Książkowy maj - zapowiedzi miesiąca

Pamiętam dobrze, jak w ubiegłym roku o tej samej porze wylegiwałem się na tarasie, sącząc leniwie mrożoną kawę i zaczytując się w fantastycznych opowieściach. Słonko miziało moją gębusię, a letni wietrzyk pieścił mnie figlarnie i szeptał czule na uszko: Czytaczuś, lato idzie! 

Tak było rok temu. 
Teraz taras oglądam, kiedy pędzę do samochodu lub do bramy, by odebrać paczki od listonosza. Ciepłem pieści mnie kaloryfer, a jedyne gorąco, jakie czuję to ogień z buchającego pieca, kiedy się w nim rozpali, coby członki zanadto nie zesztywniały z zimna. 

Kwiecień plecień… Powinno być raczej kwiecień jesień (ewentualnie srecień), bo nie dopatrzyłem się w nim ani zimy, ani tym bardziej lata. 

Frustrujące! Ja chcę słońce! 

Odarty z nadziei na ciepło i z tego powodu wybitnie niezadowolony (i gderliwy bardziej niż zwykle) wstępuję w maj przekonany, że nawet pogoda nie zepsuje mi tego miesiąca. 

Pomijając stosunkowo liczne premiery, których wyczekuję z ciekawością, w maju odbędzie się jedno z największych w Polsce wydarzeń czytelniczych – Warszawskie Targi Książki. Nie mogę się doczekać, choć głośno nie będę się przyznawać do tego, że jednym ze spotkań, których najbardziej wyczekuję jest spotkanie z… autorką romansów! Co prawda, nie mogę oceniać innych jej książek, niemniej jestem stale zauroczony Love, Rosie Cecelii Ahern i strasznie się cieszę na to spotkanie. 

A teraz do rzeczy, bo przecież majówka, a grill sam się w deszczu nie rozpali. 
Żartuję. Nawet nie zamierzam grillować. Bo zimno.


NAJCIEKAWSZE PREMIERY MAJA
bardzo subiektywny przegląd Czytacza

WIATRODZIEJ Susan Dennard
Premiera: 10 maja

Bardzo jestem ciekaw, co zaserwuje Dennard w kontynuacji Prawdodziejki. Tom pierwszy był obiecujący, choć nosił znamiona nieoszlifowanego diamentu. Zastanawiam się, czy tom drugi doprowadzi mnie do czytelniczej ekstazy. A może czeka mnie rozpacz? 

Życie Merika nie jest łatwe. Niedawno stracił najlepszego przyjaciela, a do tego właśnie spłonął jego okręt. Za wszystkim stoi jego siostra, Vivia, która za wszelką cenę chce się pozbyć młodego księcia i zasiąść na tronie. Czy wiatrodziej wyjdzie z tego starcia cało? Czaroziemie opanowuje wojna. Nubreveni pokładają nadzieję w tajemniczej postaci – Furii, ale Vivia nie ma zamiaru w nią uwierzyć.

Safi i Iseult, więziosiostry, wpadły w nie lepsze kłopoty. Przyjaciółki znowu zostały rozdzielone i nie wiadomo, czy kiedykolwiek się jeszcze spotkają. Safi towarzyszy cesarzowej, a piekielni bardowie depczą im po piętach. Każdy chce mieć potężną prawdodziejkę po swojej stronie. Jej moc może zdecydować o powodzeniu w politycznych rozgrywkach. Iseult po raz kolejny musi się zmierzyć z krwiodziejem. A może powinna mu zaufać?


GRIMM CITY. BESTIE Jakub Ćwiek
Premiera: 10 maja

Pluję sobie w brodę, że po świetnym początku mojej przygody z Kubą Ćwiekiem (Grimm city. Wilk!) jeszcze nie sięgnąłem po kolejne jego książki, niemniej drugi tom Grimm City to dla mnie pozycja obowiązkowa. To nie tylko świetnie poprowadzona książka, której klimat osadza się lepką mazią na płucach, ale i fantastyczna wielowymiarowa opowieść pełna nawiązań do bardziej lub mniej znanych baśni czy legend. Liczę na fantastyczną ucztę dla zmysłów. 

Nagła śmierć głowy jednej z rodzin mafijnych oznacza zerwanie paktu. Grimm City grozi wojna totalna. W obliczu tych wydarzeń i bodaj najważniejszego procesu sądowego w historii miasta nawet pojmanie krążącego po ulicach psychopaty zwanego Drwalem wydaje się kwestią drugorzędną. Pech chce, że to właśnie ta sprawa przypada inspektorowi Evansowi… i że przyjdzie mu ją dzielić z samozwańczym stróżem prawa z ubogiej dzielnicy po drugiej stronie mostu – Emethem Braddockiem, byłym bokserem, Bestią.

Druga wizyta w Grimm City to wciąż smoliście czarny kryminał, tym razem doprawiony elementami sądowego dramatu, gdzie zło osiada na człowieku wbrew jego woli, niczym tłuste krople deszczu. To opowieść o mieście innym niż wszystkie. A może takim samym?


TYSIĄC ODŁAMKÓW CIEBIE Claudia Grey
Premiera: 10 maja

Wielka niewiadoma, ale i wielka obietnica. 
OK, szczerze – zakochałem się w tej okładce, zanim przeczytałem opis tej książki. Nie wiem, czego się spodziewać i nie mam bladego pojęcia, czy ta książka mnie oczaruje, czy zdenerwuje. Wszystko przede mną. 

Tysiąc żyć. Tysiąc możliwości. Jedno przeznaczenie.

Marguerite Caine dzięki swoim rodzicom – wybitnym fizykom – od dziecka poznaje najśmielsze teorie naukowe. Najbardziej zdumiewający wśród nich jest najnowszy wynalazek jej matki, urządzenie nazwane Firebirdem, pozwalające na podróż do równoległych wymiarów.

Gdy ojciec Marguerite zostaje zamordowany, wszystkie poszlaki wskazują na jedną osobę – Paula Markova, błyskotliwego, ale enigmatycznego asystenta jej rodziców. Zanim dosięgnie go ramię sprawiedliwości, Paul ucieka do innego świata. Nie bierze jednak pod uwagę determinacji Marguerite.

Z pomocą Theo, drugiego asystenta rodziców, Marguerite ściga Paula poprzez różne wymiary. W każdym świecie, do którego przeskakuje, spotyka inną wersję Paula, co sprawia, że zaczyna wątpić w jego winę i przestaje dowierzać własnemu sercu. Już niebawem wplątuje się w romans równie niebezpieczny, jak i kuszący.


ZAPISANE W WODZIE Paula Hawkins
Premiera: 10 maja

Nie należę do grona fanów Dziewczyny z pociągu, choć fascynuje mnie fenomen tej książki. Fenomen, który powstał w wyniku jednej z najbardziej spektakularnych i dalekosiężnych akcji marketingowych, jakie mogliśmy kiedykolwiek zaobserwować na rynku książki. O tej książce mówili wszyscy, zanim ktokolwiek ją przeczytał. 

Druga książka Hawkins cieszy się dużo mniejszym zainteresowaniem i żaden marketing tego nie zmieni. Powód? Dziewczyna z pociągu była po prostu przeciętna. Dużo poniżej oczekiwań. 

Po Zapisane w wodzie sięgnę z ciekawości, choć nie spodziewam się tu żadnych sensacji i fajerwerków. A może się mylę?

SEKRETY, KTÓRE MOGĄ POCIĄGNĄĆ CIĘ NA DNO

Kilka dni przed śmiercią Nel Abbott dzwoni do swojej siostry.
Jules nie odbiera, ignorując jej prośbę o pomoc.
Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła”. A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła – miała nadzieję, że na dobre – aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą.

Julia się boi. Tak bardzo się boi. Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła.

Ale najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem.


CZERWIEŃ RUBINU Kerstin Gier
Premiera: 24 maja

Książka, która miała już okazję zdobyć rzeszę fanów powraca w nowym wydaniu i od nowego wydawnictwa. Nigdy wcześniej nie miałem okazji przeczytać Trylogii czasu, a jednym z powodów była jej niedostępność i olbrzymie ceny w serwisach aukcyjnych. Nareszcie będę miał okazję nadrobić braki. 

Nastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie. Przyjdzie jej się zmierzyć z zadaniami przekraczającymi jej epokę, a także... z miłością!


KRÓLEWSKA KLATKA Victoria Aveyard
Premiera: 24 maja

Czerwoną królową można kochać lub nienawidzić, a ja nic nie poradzę na to, że ze wszystkich premier maja, to właśnie trzeci tom serii Aveyard wzbudza we mnie największą ekscytację. W tej historii urzeka mnie kreacja głównej bohaterki, której metamorfozę obserwujemy z niepokojem w sercu. To zdecydowanie nie jest cnotliwa bohaterka, a z drugiej strony jedna z niewielu, której mordercze zapędy możemy śledzić na bieżąco, a nie jedynie poznawać opowieści o nich. Czy będzie bomba? Nie wiem, ale zapowiada się smakowicie… 

Mare jest pilnie strzeżonym więźniem zdanym na łaskę i niełaskę Mavena. Dręczą ją wspomnienia własnych błędów, a działanie Cichego Kamienia pozbawia ją mocy. Buntowniczka staje się dziewczyną bez błyskawic. Jednak i Maven otoczony jest wrogami. Z trudem utrzymuje kontrolę nad krajem oraz swoim więźniem. Mare czuje, że mimo nienawiści, którą żywi do Mavena, jest on prawdopodobnie jej jedyną szansą na przeżycie, zwłaszcza że Evangeline dąży do jak najszybszej egzekucji Czerwonej Królowej. Tymczasem Nowi i Czerwoni przygotowują się do wojny, bo nie chcą już dłużej pozostawać w ukryciu. Jest z nimi książę Cal, którego nic nie powstrzyma przed ratowaniem Mare.


Kto rozświetli drogę buntowników, jeśli dziewczyna od błyskawic straci swoją moc? Już wkrótce ogień ogarnie wszystko i spali bezpowrotnie Nortę, jaką Mare znała.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

3 komentarze:

  1. "Wiatrodzieja" właśnie czytam i na razie nie zachwyca, zobaczymy jak będzie później. Jestem ciekawa czy "Zapisane w wodzie" też będzie tak przereklamowana jak "Dziewczyna w pociągu"...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zapisane w wodzie" już zamówione :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Wiatrodziej" , "Grimm city" "zapisane w wodzie" i może "Tysiąc odłamków ciebie" po te pozycje sięgnę w maju i zapewne po pare innych ( zamieszczona lista na blogu) reszta to nie mój gatunek albo nie spodobały mi sie pierwsze części . Spodobał mi sie za to Twój blog i sposób pisania. Dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie
    Pozdrawiam

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń