"Wszystko to co wyjątkowe" - Matthew Quick

Znowu będzie, że nabijam się z nazwiska, ale to nie wina Czytacza, że jeden z tych pisarzy, który najszybciej skradł mu serce, nosi nazwisko Quick. 

Faktycznie, książki Matthew Quicka pochłania się w ekspresowym tempie. A to z kilku powodów, choć najważniejszy w tym momencie zdaje się być ten bardziej emocjonalny: bo są, najzwyczajniej w świecie, boskie. (Najzwyczajniej w świecie boskie – fakt, cóż nadzwyczajnego jest w boskości…). 

Do Wszystko to co wyjątkowe podszedłem jak do piłki nożnej. A konkretnie jak do meczu Polska kontra Azerbejdżan. Z tego starcia zwycięzca może być tylko jeden. Podobno… 

Oto Nanette. Wzorowa uczennica, gwiazda szkolnej ligi piłkarskiej i posłuszna córka. Zawsze robi to, czego się od niej oczekuje.

Ale wszystko zmienia się w dniu, w którym dostaje podniszczony egzemplarz Kosiarza balonówki – tajemniczej, niewydawanej od lat kultowej powieści. Nanette czyta ją dziesiątki razy. Chce być taka jak główny bohater. Chce być buntowniczką.
Choć udaje wygadaną rebeliantkę, w środku to jednak ta sama Nanette, samotna introwertyczka, która usiłuje znaleźć swoje miejsce w nieprzyjaznym świecie. Zmuszona dokonać kilku trudnych wyborów nauczy się, że za bunt trzeba czasem zapłacić wysoką cenę.

Quick stworzył najbardziej irytującą bohaterkę, jaka pojawiła się w jego książkach. Żeby nie było: lubię pokręconych bohaterów i uwielbiam np. Leonarda, który jest totalnym czubkiem, ale Nanette to istny koszmar na dwóch nogach. Określiłbym ją mianem człowiek-dupa, bo taka z niej dupa, że nie potrafi sama o niczym decydować i tylko chodzi na smyczy jak piesek. Co najgorsze, nie ten wizerunek dziewczyny jest najgorszy. Bo później dochodzi do przemiany, która jest jak cios pięścią w brzuch. 

I znowuż: nie to jest najgorsze w tej postaci. Najgorsze jest to, że ona – podobnie zresztą jak wszyscy bohaterowie Quicka – jest aż do bólu żywa. Nie można jej zarzucić nawet tego, że jest przerysowana czy nierealna! To nastolatka z problemami, a jej głównym problemem jest to, że jest wzorowym dzieckiem i uczniem. Zawsze wywiązuje się ze swoich obowiązków i jest doskonałym obywatelem. Dopiero lektura pewnej osobliwej książki, zmienia jej spojrzenie na świat. Pozwala Nanette dostrzec, jak żałosne w istocie jest jej życie, które poświęca byciu taką, jaką chcą ją widzieć inni. 

Może się mylę, ponieważ sam nastoletnie lata mam już dawno za sobą, ale odnoszę wrażenie, że Quick jak niewielu innych pisarzy, potrafi rozgryźć duszę nastolatka. To dlatego jego postacie – jakkolwiek osobliwe i niepowtarzalne – są takie realne. To dlatego jego książki czyta się tak dobrze. Trafiają w punkt, a poza tym przemawiają do odbiorcy. A raz przeczytane, nie pozwalają o sobie zapomnieć. 

W zasadzie model Wszystko to co wyjątkowe jest mocno zbliżony do pozostałych powieści tego autora. Mamy bunt, zmianę życia, wnioski i konsekwencje oraz otwarte zakończenie. Ktoś mógłby zarzucić Quickowi, że tworzy pod schemat i raczej trudno byłoby odeprzeć ten argument, niemniej Wszystko to co wyjątkowe – być może przez trudną bohaterkę – odebrałem nieco inaczej. Przebrnąwszy przez ostatnią stronę, nie wiedziałem, co myśleć o tej książce. Miała swoje wady i zalety. Zalety wszystkich dotychczasowych publikacji Quicka (kreacja bohaterów, problemy, fabuła, styl, trafność w ocenie sytuacji, humor) i wadę braku odpowiedzi na najważniejsze pytanie, które zadawałem sobie mniej więcej od połowy książki: dlaczego? 

Dlaczego Nanette robi to, co robi? Dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej? 
Wtedy przypomniałem sobie o pewnym wydarzeniu z własnego życia – zupełnie absurdalnym i niewytłumaczalnym. Dlaczego to zrobiłem? Bo człowiek już taki jest. Nie zawsze można go zrozumieć. W ten sposób Quick stworzył jeszcze bardziej realną bohaterkę, a Wszystko to co wyjątkowe – jakkolwiek podobne do wcześniejszych jego prac, w istocie jest wyjątkowe. 

Choć z matematyki orłem nie jestem (co najwyżej kurą – nielotem), coraz wyraźniej pojmuję, że Quick jest świetnym wynikiem równania. Bo Matthew Quick równa się dobrej fabule połączonej z wyrazistymi bohaterami, fantastycznym stylem i prawdą życiową. Już nie mogę się doczekać kolejnej przygody przeżytej z twórczością tego autora.

Obejrzyj też:
 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz