Nie taki wrzesień straszny, jak go szkoła maluje

1 września. 
Ta data zobowiązuje. 
Wybór mam w zasadzie niewielki – mogę poinformować o początku roku szkolnego (jakby ktoś o tym nie wiedział!) lub przypomnieć, że minęło 77 lat od wybuchu II Wojny Światowej…

Świetny wybór. 
Mam go w nosie. 

Po niemal martwym na rynku wydawniczym sierpniu nadchodzi wrzesień, który wszystko zmienia. Wrzesień, którego premiery rozgrzewają Czytacza mocniej niż to pseudo-Słońce, które (nie)świeciło w czasie tegorocznych wakacji. Nie wiem, kto steruje pogodą, ale niech go diabli porwą! 

Jak nakazuje obyczaj, wakacje należy podsumować. 
Były i się skończyły. Co ze sobą przyniosły? Bajzel w domu, którego jeszcze nie ogarnęliśmy. Nie, że nam się nie chciało – po prostu aura nie sprzyjała! 

Z tego bajzlu powstał regał. Piękny i duży (2,8 m x 2,4 m). Czytacz z dumą przyznaje, że sam zaprojektował dziada. Sprytnie też pominie, że wszystkie jego wyliczenia i plany były o cztery litery rozbić, kiedy okazało się, że jakimś cudem zeżarł gdzieś 10 cm, w związku z czym cały plan był do przerobienia. Symetria ponad wszystko, a co! 

Najważniejsze, że regał stanął i znalazło się trochę miejsca na nowe książki. Na razie puste półki są okupowane przez pluszowe miśki, ale ich wysiedlenie to tylko kwestia czasu. Nie dotyczy to jedynie ukochanej różowej sówki Czytacza. Sówki Czytacz nikomu nie pozwoli ruszyć, o! 

Bredzę… To przez brak Słońca. 
Znak, że warto przejść do konkretów… 

A wrześniowe konkrety są mocne, choć z bólem dostrzegam wśród nich brak tzw. powieści stand-alone (dla wyjaśnienia: tym terminem określa się książki, które stanowią kompletną historię i same sobie są całością – ot, przeciwieństwo serii wszelkiego rodzaju, maści i gatunku). Serie wyraźnie dominują, a fakt że wrześniowe premiery zamykają popularne cykle, czyni je jeszcze bardziej wyjątkowymi i bardziej niecierpliwie oczekiwanymi. Wszystko, co ma początek, ma także i kres, panie Anderson. 

STARANNIE WYSELEKCJONOWANE I OCZEKIWANE PRZEZ CZYTACZA
 PREMIERY WRZEŚNIA

PIĄTA FALA. OSTATNIA GWIAZDA Rick Yancey 
Premiera: 14 września

Tę książkę miałem okazję przeczytać jeszcze przed jej wydaniem za granicą, dlatego nie będę udawał, że nie wiem, jaka jest i czy stanowi dobre zakończenie trylogii. Bo stanowi. To absolutnie genialne i trzymające w napięciu zakończenie, które chwyci was za serce i skruszy je na miazgę. Yancey wie jak zakończyć serię z pompą. Mocna książka, świetnie zamykająca trylogię. W trakcie lektury warto mieć przy sobie chusteczki. 

Zostały cztery dni. Potem z powierzchni Ziemi zniknie wszelki ślad po człowieku. Ucieczka i ukrywanie się nie mają już sensu. Jedyną szansą dla ludzkości jest podjęcie nierównej walki z wrogim najeźdźcą. Tylko kim naprawdę jest nieprzyjaciel?

Czy bohaterom uda się wypełnić ryzykowną misję? I jaką rolę w ratowaniu świata odegra Cassie?
Odliczanie właśnie się rozpoczęło.


BIBLIOTEKA DUSZ Ransom Riggs
Premiera: 28 września

W końcu! Tyle czekałem na zakończenie trylogii Osobliwego domu pani Peregrine i wreszcie mogę odliczać ostatnie dni do jednej z najbardziej oczekiwanych przeze mnie premier nie tylko tej jesieni, ale i tego roku! Choć Miastu cieni trochę brakowało do genialnego pierwszego tomu, ta historia nadal pozostaje fenomenalna i wyjątkowa ze wszech miar. Niewyobrażalnie niecierpliwie czekam na trzeci tom. I na film Tima Burtona też. 

Przygoda, która rozpoczęła się w Osobliwym domu pani Peregrine i trwała w Mieście cieni, ma wielki finał w Bibliotece dusz. Szesnastoletni Jacob odkrywa w sobie nową, potężną moc i wyrusza na ratunek osobliwym towarzyszom więzionym w pilnie strzeżonej twierdzy. W wyprawie towarzyszy mu Emma Bloom, dziewczyna, która włada ogniem, oraz Addison MacHenry, pies umiejący odnaleźć trop zaginionych dzieci. Bohaterowie wędrują ze współczesnego Londynu do labiryntu zaułków Diabelskiego Poletka, najbardziej parszywego zakamarka wiktoriańskiej Anglii. W tym miejscu raz na zawsze przesądzi się los osobliwych dzieci całego świata. Podobnie jak poprzednie dwie książki z serii, Biblioteka dusz łączy emocjonującą fantastykę z niepublikowanymi fotografiami sprzed wielu dziesiątków lat, tworząc zupełnie wyjątkową opowieść.


GREGOR I KOD PAZURA Suzanne Collins
Premiera: 28 września

A to już najbardziej oczekiwana przeze mnie książka tego miesiąca. Finał jednej z najbardziej niesamowitych serii młodzieżowych, jakie kiedykolwiek czytałem. Już nawet nie żyję złudzeniami – Igrzyska Śmierci nie były najlepszym, co stworzyła Suzanne Collins: Kroniki Podziemia są genialne. Nie mam pojęcia jak się zakończy ta historia, wiem natomiast, że moje oczekiwania względem finału są olbrzymie. Ale spodziewam się, że Gregor mnie nie zawiedzie. 

Wszyscy w Podziemiu robią, co mogą, by Gregor nie poznał Przepowiedni Czasu. Chłopiec podejrzewał, że jest w niej coś strasznego, lecz nie wyobrażał sobie, do jakiego stopnia: przepowiednia zapowiada śmierć wojownika. Teraz, gdy do Regalii zbliża się armia szczurów, a w mieście pozostały mama i siostra Gregora, wojownik musi odnaleźć w sobie siły, by bezpiecznie zaprowadzić rodzinę do domu i pomóc Regalianom się bronić. Los Podziemia leży w rękach Gregora, a czas płynie. Jest kod do złamania, tajemnicza nowa księżniczka, coraz silniejsza ciemna strona Gregora oraz wojna, która ma zakończyć wszystkie wojny.


PAX. WODNIK Asa Larsson, Ingela Korsell 
Premiera: 29 września

Wszyscy wiedzą, jak bardzo lubię serię PAX, toteż nie ma się co dziwić, że mój czytelniczy umysł ślini się metaforycznie na samą myśl o szóstym tomie. To niewymagająca, ale porywająca lektura, która i oczaruje, i zaskoczy. Niecierpliwie czekam, co przyniesie Wodnik.

Gdy Alrik i Viggo biorą udział w dorocznym konkursie wiedzy o lodzie, dzieje się coś strasznego. Pod Alrikiem załamuje się lód! Czy może to być sprawka Wodnika – czającej się pod powierzchnią wodnej istoty? Jednocześnie do zamku Gripsholm przybył nowy zarządca, lecz jest w nim coś dziwnego. A do tego do Mariefred przyjechała mama chłopców z superniespodzianką! I nikt nie ma pojęcia, co ta niespodzianka ze sobą przyniesie...

*** 

Czytacz napisałby coś więcej, ale chodzą słuchy, że wielu jego Czytelników szykuje się do szkoły. Tak bardzo mu przykro… 

(To nieprawda – wcale mu nie jest przykro i obiecuje myśleć o biednych uczniach uczących się regułek czy mierzących z nieubłagalną matematyką, kiedy sam będzie sobie siedział i czytał ukochane książki, oglądał Grę o tron lub naparzał w PS4). 

Do wakacji pozostało: 295 dni. 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. Też tak mam. Widzę dzieciaki naokoło i w myśli się z nich śmieję, że czas do szkoły. Ale czasem siedzi się w pracy i nawet trochę im zazdrości. Nigdy się nikomu nie dogodzi xD
    W sumie nie czytałam nigdy żadnej z tych serii (jeszcze!) ale póki co moim planem jest przeczytać to co mam na półkach do końca roku, ale jakaś taka blokada mnie dopadła.

    OdpowiedzUsuń