"Wyśnione miejsca" - Brenna Yovanoff

Kiedy tylko mam ku temu okazję, zawsze powtarzam, że sny to jeden z największych cudów życia człowieka. Czyli nigdy o tym nie mówię, bo okazja jeszcze się nie nadarzyła. Ale wierzę, że się nadarzy. Kiedyś musi. 

Książki traktujące o snach zawsze budzą moją ciekawość, ale i obawy. Bo łatwo schrzanić coś, co teoretycznie może nie mieć granic. Zbytnia swoboda może okazać się przekleństwem… 

Sięgając po Wyśnione miejsca Brenny Yovanoff, byłem dobrej myśli. Pokładałem w tej powieści olbrzymie nadzieje. Już od pierwszych stron lektura mnie zaskakiwała. Choć niekoniecznie tak, jak się tego spodziewałem… 

Są dwie Waverly. Pierwsza:ma nieskazitelny wygląd, popularnych przyjaciół, najlepsze oceny w szkole i świetne wyniki w sporcie. Druga: to tajemnicza dziewczyna, która zagłusza myśli bieganiem do utraty tchu. W nocy zastanawia się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby zrzuciła maskę, którą nosi za dnia. Jest dwóch Marshallów. Pierwszy: bad boy, który nadużywa alkoholu, ryzykując wydalenie ze szkoły. Nie ma to dla niego znaczenia – w końcu jest nikim. Drugi: ten, który czuje więcej, niż przyznaje sam przed sobą. Zmaga się z ciężarem, o którym inni nie wiedzą. Waverly i Marshall spotykają się… we śnie. Jest to miejsce, gdzie oboje mogą być sobą. I gdzie dotyk wydaje się równie prawdziwy jak na jawie. Czy odważą się swoje wyśnione miejsca zamienić na rzeczywistość?

Początek był ciężki. Każdy kolejny rozdział był skutecznym usypiaczem. Nijak nie czułem klimatu tej książki, natomiast natłok informacji tylko mnie przytłaczał. Po 50-ciu stronach zacząłem się obawiać. Po 60-ciu zacząłem wpadać w panikę. Po 70-ciu byłem niemal pewny, że to będzie porażka. Po 80-ciu tama wreszcie pękła, a brzydkie kaczątko rozpoczęło przemianę w pięknego łabędzia. 

Będąc zupełnie szczerym: wątek fantastyczny jest Wyśnionym miejscom potrzebny jak kij mrowisku. Rozumiem intencje i przekaz, ale brak jakiejkolwiek logiki i wyraźnego pomysłu, miast cieszyć, lekko żenuje. Myślę, że całkiem sprawnie można było zastąpić wątek snów zwykłym internetowym czatem. Książka nie straciłaby niczego. Ba, zyskałaby wręcz! 

Abstrahując od wątku snów, Wyśnione miejsca to świetna powieść młodzieżowa, kładąca nacisk na grę pozorów, podział na normy społeczne i udawanie kogoś, kim się nie jest. To brutalna powieść o dżungli w jakiej przychodzi nam żyć. Widzimy w tej książce wiele twarzy, ale niemal każde oblicze jest ukrywane pod starannie utkaną maską. Pytanie: co znajduje się pod nią? 

Trudne tematy, takie jak walka o akceptację czy ucieczka od problemów to motyw przewodni Wyśnionych miejsc. Bohaterowie są tu wielowymiarowi i zdecydowanie daleko im do ideału. Cynizm, uzależnienia, słabość, fałsz – każdy zmaga się z ciężkim brzemieniem. Każdy żyje w świecie, w którym nie chce żyć. Tylko jak zerwać z obowiązującymi normami? Jak odnaleźć się poza strefą komfortu? I przede wszystkim: czy warto? 

Ciężko doszukiwać się w książce Yovanoff pozytywów: tu wszystko ma gorzki lub kwaśny smak. Nic nie jest doskonałe i każde rozwiązanie niesie ze sobą bolesne konsekwencje. W tym dostrzegam największe zalety Wyśnionych miejsc – w dużej dawce uniwersalnej prawdy, która wylewa się z kolejnych stronic. W refleksjach, które siłą rzeczy rodzą się w głowie w trakcie lektury. 

Choć – pomimo przystępnego stylu - nie było łatwo wczuć się w klimat tej historii, warto było się nie poddawać i czytać dalej. Warto było przeczołgać się przez cały ten wstęp, by odkryć w Wyśnionych miejscach znacznie więcej, niż mogłem się tego spodziewać: kapitalną książkę młodzieżową skupiającą się na realnych problemach nastolatków i - na swój pokręcony sposób – dodającą otuchy. 

Fantastyczna otoczka tej książki nie jest niczym więcej niż – po prostu – fantastyczną otoczką. Natomiast serce tej opowieści stanowi oryginalna i ujmująca historia nastolatków, którzy są gotowi poświęcić swój komfort i szczęście, by sprostać wymaganiom stawianym im przez innych. Wyśnione miejsca to absolutnie wciągająca lektura obrazująca życie, które dla wielu z nas nie jest fikcją, lecz rzeczywistością. Wstrząsająca książka. I mądra. 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz