"Prawie jak gwiazda rocka" - Matthew Quick

Matthew Quick. Podejście trzecie. 
Oczekiwania sięgają zenitu. Czytacz kona z ciekawości uznawszy Matthew Quicka za jednego ze swoich najulubieńsiejsiejsieszych autorów ever.

Prawie jak gwiazda rocka to trzecia z książek Quicka, do której Czytacz ślinił się jak buldog francuski (albo angielski, albo inny śliniący się pies). Ukontentowany Niezbędnikiem obserwatorów gwiazd i Wybacz mi, Leonardzie, wyczekiwał chwili, kiedy położy swe łapki na Prawie jak gwiazda rocka. Zwłaszcza, że niepisane prawo paskudnych czytelników Strefy Czytacza głosi, co następuje: 

1. Jeśli Czytacz nie czytał danego autora, poleć mu go. 
2. Jak już zgodzi się przeczytać, poleć mu konkretną książkę owego autora. 
3. Jak już pochwali się posiadaniem/przeczytaniem książki, o której mowa w punkcie 2., powiedz mu, że inna jest jeszcze lepsza.

I tak, wiem – teraz stwierdzicie, że najlepszy z najlepsiejszych jest Poradnik pozytywnego myślenia. Ale ja i tak Was już nie słucham, turururu!

Siedemnastoletnia Amber Appleton mieszka w szkolnym autobusie z matką i psem. Traci grunt pod nogami, ale nie nadzieję. Należy do Federacji Fantastycznych Fanatyków Franksa, trenuje Chrystusowe Diwy z Korei i toczy zaciętą walkę z Joan Sędziwą. Myśli pozytywnie i zaraża innych swoją energią. Jest prawie jak gwiazda rocka. Bez kitu!

„Prawie jak gwiazda rocka” – jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka – to książka o szybkim dorastaniu i sile optymizmu, który jest uniwersalnym lekarstwem na życiowe trudności.

Skomentują krótko: OMG!
Matthew Quick znowu dał czadu i ponownie mnie zaskoczył. Amber to najbardziej optymistyczna bohaterka, o jakiej kiedykolwiek czytałem, a jednocześnie utrzymana w konwencji realnej. Mogę się tylko domyślać, jak łatwo jest przerysować taką postać. Jak łatwo jest przekroczyć tę cienką czerwoną linię, za którą doskonała powieść młodzieżowa staje się karykaturą i farsą. 

Quick słynie z kreowania osobliwych bohaterów, których skazuje na równie osobliwe problemy. Potem zasiada do biurka i rozkminia jak na łamach powieści pomóc owym bohaterom uporać się z mniej lub bardziej absurdalnym (w dobrym tego słowa znaczeniu) fatum, które sam na nich zesłał. Słowem: facet idzie po mistrzostwo świata. 

Amber to kolejna postać z jego dorobku, która jest nieszablonowa i kipi oryginalnością. Dziewczyna jest ewenementem i szybko podbiła moje czytaczowe serducho, by się w nim zagnieździć i pozarażać je optymizmem. 

Przełamując konwenanse, Quick tworzy opowieść niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju. Bezdomna dziewczyna, która nade wszystko uwielbia dawać radość innym, jest bez wątpienia kimś wyjątkowym. 

I, bez kitu, styl Prawie jak gwiazda rocka powala śmiechem. Głos Amber jest wyrazisty, a ona sama jest totalną nastolatką, co wyraźnie odbija się w pierwszoosobowej narracji. Matthew Quick po raz kolejny odnalazł w sobie głos innego człowieka i z charakterystyczną dla siebie zręcznością, utkał z niego barwną i zaskakującą narrację. 

Ale to nie tak, że Prawie jak gwiazda rocka jajami stoi. Fakt – to najzabawniejsza powieść Quicka, jaką do tej pory czytałem, ale i skupiająca się na bardzo poważnych tematach. Nadchodzi w niej moment, kiedy radość przemija i trzeba sobie radzić z beznadziejną szarością dnia, w czym tkwią wszystkie mądre nauki, które pisarz stara się nam przekazać. 

Prawie jak gwiazda rocka to opowieść o dojrzewaniu i radzeniu sobie z trudami życia. To historia pokazująca jak wielką wagę ma uśmiech i jaka olbrzymia moc w nim tkwi. Tak często zapominana lub ignorowana serdeczność, grzeczność czy altruizm – to one napędzają tę książkę i czynią ją absolutnie wyjątkową. 

Cudowna i mądra powieść. Bardzo pobudzająca i niosąca wiele nadziei. Czytacz jest zakochany i wniebowzięty. 


O książce mówię także tutaj: 

Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. Wiedziałam, że tak będzie <3 Quick wymiata, ziom. Bez kitu.

    OdpowiedzUsuń