Czytacz vs lipiec, czyli mózg się gotuje, a książki czekają!

Jedno zamknięcie oczu, jeden przegrany mecz i tak wylądowaliśmy w lipcu. Z poczuciem niedowierzania i smutku, ale i dumy narodowej. Nie dziwcie się zatem, że Czytacz zupełnie przeoczył początek miesiąca i dopiero dzisiaj ocknął się ze stanu uśpienia, gdy mózg zaczynał mu już skwierczeć od słońca i zwijać się jak boczek na rozgrzanej patelni... 

Pora na objawienie: mamy lipiec! Czyli wakacje pełną gębą. Na przekór wszystkim czytaczom, w tym miesiącu wysypu premier nie będzie, ale będzie sentymentalny powrót do przeszłości. Ale o tym za chwilę, ponieważ w głowie rozbija się to ważniejsze pytanie: dlaczego w lipcu panuje względna cisza na rynku wydawniczym? Odpowiedź macie powyżej: bo się mózgi prażą i eksplodują od nadmiernego gorąca. Wiem, co mówię – mam przed sobą wiatrak, który niewiele pomaga w walce z upałem, ale za to skutecznie podtrzymuje mnie przy życiu. Jeszcze. 

Względny brak nowości, to w sumie dobra wiadomość dla Czytacza, który wreszcie wyjdzie do ludzi i zaczerpnie nieco świeżego morskiego powietrza (Gdańsku, przybywam!).

Tyle tematem wstępu. 
Wspominałem o sentymentach. Nie wiem, czy pamiętacie – albo inaczej: czy jesteście wystarczająco starzy, by pamiętać - ale w dawnych czasach lipiec nierzadko upływał pod znakiem… Harry’ego Pottera. Dookreślę, że chodzi o brytyjskie wydanie, światową premierę. To właśnie w lipcu pojawiło się pięć z siedmiu tomów Pottera! Dziewięć lat przyszło nam czekać na kontynuację tej tradycji. Inna sprawa, czy to dobrze czy źle. 

Co dobrego w lipcu? 

MECHANICZNY Ian Tregilis 
Premiera: 20 lipca 
Bardzo intrygująca powieść o mechanicznych ludziach, z XVII wiekiem, wojnami i buntem w tle. Na moje ta książka skrywa w sobie olbrzymi potencjał i wierzę, że jeśli będzie dobrze poprowadzona, może okazać się nie hitem, co prawdziwym hiciorem! 

Zaledwie usłyszałem o tej książce, od razu wiedziałem, że to coś dla mnie. Mam nadzieję, że się nie zawiodę. Zżera mnie ciekawość! 

Mam na imię Jax.

Tak mnie nazwali moi ludzcy panowie.
Jestem klakierem – mechanicznym człowiekiem napędzanym mocą alchemii. Armie złożone z mi podobnych podbiły Europę i uczyniły Mosiężny Tron jedynym supermocarstwem.
Jestem wiernym sługą i doskonałą machiną wojenną.
Zostałem obdarzony ogromną siłą i nieskończoną wytrzymałością.
Jestem posłuszny życzeniom moich panów.
Jestem niewolnikiem. Ale wkrótce będę wolny.

Zegarmistrzowie kłamią!

Zaraz po tym, jak naukowiec i zegarmistrz Christiaan Huygens stworzył w XVII wieku pierwszego Klakiera, Holandia powołała do życia mechaniczną armię. Nie trzeba było długo czekać, żeby legion mosiężnych piechurów pomaszerował na Westminster. Królestwo Niderlandów stało się supermocarstwem dzierżącym niepodzielną władzę w Europie.

Trzy stulecia później stan rzeczy nadal się utrzymuje. Jedynie Francja zawzięcie broni swoich przekonań, że każdy powinien mieć prawo do wolności, niezależnie czy zbudowany jest z ciała, czy mosiądzu. Po dziesięcioleciach zawieruchy wojennej Holandii i Francji udało się osiągnąć kruchy rozejm.

Ale jeden zuchwały Klakier o imieniu Jax nie może już dłużej znieść geas – niewolniczych więzi ze swoimi panami. Jak tylko nadarzy się okazja, wyciągnie mechaniczną rękę po wolność, a konsekwencje jego ucieczki zatrząsną fundamentami Mosiężnego Tronu.
 


HARRY POTTER J.K. Rowling – edycja Jonny’ego Duddle’a 
Premiera: ok. 20 lipca 
Przez wiele lat narzekaliśmy, że mamy w Polsce tylko jedno wydanie Harry’ego Pottera – z okładkami zaprojektowanymi przez Mary GrandPre. Dziś nasza sytuacja wygląda inaczej: poza standardową edycją na półkach znajdziemy też czarną edycję czy ilustrowaną. A już wkrótce dołączy do nich jedno z najpiękniejszych światowych wydań! Edycja Jonny’ego Duddle’a zrobiła furorę w Wielkiej Brytanii i jest coraz popularniejsza również poza jej granicami. Nowy format, ozdobniki w tekście, mapy, dodatki z Pottermore, a do tego – no przecież! – cudowne okładki! 

Bardzo jestem ciekaw, ile z tych niuansów znajdziemy w naszym rodzimym wydaniu! 

Tu powinien być opis książki/książek. Ale nie będzie, bo kto nie zna Harry’ego Pottera!? 


HARRY POTTER AND THE CURSED CHILD Jack Thorne 
Premiera: 31 lipca 
Wiem! Narobiłem nadziei, a to tylko wydanie angielskie. Tak czy siak, myślę że ta premiera wzbudza w lipcu największe emocje. W końcu to Harry Potter. Ba, Harry Potter 8! Bezpośrednia kontynuacja Insygniów Śmierci. 

Głośno i wyraźnie trzeba zaznaczyć, że to NIE jest powieść. W żadnym wypadku. To scenariusz sztuki teatralnej. Oficjalnej, powstałej we współpracy z J.K. Rowling. I stanowiącej ósmą historię w uniwersum (a może drugą – wszak zawsze mówiono o pierwszych siedmiu tomach, że to jedna historia…?). 

Przyznam bez ogródek: ten tytuł bardzo mnie ciekawi, ale i budzi moje olbrzymie – OLBRZYYYYYYYYYYMIE obawy. Nie jestem zwolennikiem rozszerzania historii Harry’ego, ale też nie zamierzam skreślać tej opowieści, zanim ją poznam. 

Premiera polskiej wersji jest planowana na październik. 

Ósma historia. Dziewiętnaście lat później.

Harry Potter i Przeklęte Dziecko Część Pierwsza i Druga, nowa historia autorstwa J.K. Rowling, Jacka Thorne’a i Johna Tiffany’ego, w adaptacji scenicznej Jacka Thorne’a, to pierwsza autoryzowana sztuka teatralna ze świata Harry’ego Pottera.  Światowa premiera spektaklu odbędzie się na londyńskim West Endzie 30 lipca 2016.

Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym.
Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem.  Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.

*** 

Tutaj powinna się znaleźć jakaś ciekawa konkluzja. Czytacz powinien zabłysnąć mniej lub bardziej absurdalnym podsumowaniem. Ale do tego nie dojdzie, bo – wiecie – mózg Czytacza jest w tym momencie jak zasuszone ziarenko kukurydzy wrzucone na rozgrzaną patelnię. Czas na ewakuację i ukrycie się w jakimś bezpiecznym miejscu. Na przykład… w lodówce? Tylko jak potem wyjaśnić teściowej, dlaczego zamiast ulubionych jogurtów znajdzie tam swojego ulubionego zięcia?  

A na dokładkę macie film, o!
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

2 komentarze:

  1. Czy można zamówić już nowe wydanie HP przez internet w przedsprzedaży?

    OdpowiedzUsuń