Wywiad z Becky Albertalli, autorką "Simona oraz innych homo sapiens"

O takim debiucie marzy chyba każdy autor: błyskawicznie podpisany kontrakt, kilkadziesiąt tłumaczeń na całym świecie i film w drodze.

Do zeszłego roku jeszcze nieznana, dziś uwielbiana pisarka, której historia miłosna homoseksualnego Simona oczarowała wielu.

Oto Becky Albertalli, autorka Simona oraz innych homo sapiens


STREFA CZYTACZA: Jesteś licencjowanym psychologiem klinicznym specjalizującym się w pracy z młodzieżą, w tym z nastolatkami LGBT. Jak twoje otoczenie zareagowało na Simona

BECKY ALBERTALLI: To skomplikowane pytanie, ale najprościej będzie, jeśli odpowiem po prostu: nie mam pojęcia! Obecnie nie praktykuję już zawodu psychologa, ale pozostaję wierna jego kodeksowi etycznemu, co oznacza, że nie zawsze mogę być w kontakcie z byłymi pacjentami. Wiem natomiast, że moi dawni współpracownicy są naprawdę zachwyceni i podekscytowani tą książką!

SC: Jak właściwie zmieniło się twoje życie po jej wydaniu? 

BA: Zmieniło się na wiele różnych sposobów! Jeszcze zanim podpisałam kontrakt na wydanie książki, spodziewałam się, że pójdę na macierzyński, a później wrócę do pracy jako psycholog. Ale stało się inaczej - podczas urlopu macierzyńskiego napisałam Simona, przeprowadziłam się do innego stanu i przerzuciłam na pisanie, na którym całkowicie się skupiłam. Obecnie mogę o sobie powiedzieć, że jestem pełnoetatowym pisarzem, ale też zajmuję się moimi dwoma małymi synami, którzy jeszcze nie mają czterech lat.

SC: Zaledwie roku potrzebował Simon oraz inni homo sapiens, by prawa do niego zostały sprzedane do 28 krajów – wow! Mogę sobie tylko wyobrażać, jaką radością jest samo wydanie książki we własnym kraju, ale jak to jest, kiedy staje się ona dostępna dla tak dużej części świata? 

BA: Uwielbiam przyglądać się temu, jak Simon pojawia się w innych krajach, aczkolwiek muszę zaznaczyć, że choć prawa do książki sprzedały się w bardzo wielu krajach, sama książka w większości z nich dopiero się pojawi. Nawet nie jestem w stanie wyrazić, jakie to niesamowite uczucie, kiedy docierasz do czytelników z całego świata. 

SC: Docierasz do czytelników z całego świata, a jak wiadomo, świat wcale nie jest taki doskonały i tolerancyjny, jak byśmy tego chcieli, dlatego muszę zapytać: czy spotkałaś się z jakimiś negatywnymi reakcjami w związku z napisaniem książki o geju? 

BA: Właściwie nie spotkałam się z żadnymi protestami czy oporem, gdy Simon został wydany, jednak spotykam się z delikatnymi uprzedzeniami, które strasznie mnie irytują. Przede wszystkim odkryłam, że w szkole średniej (dzieciaki w wieku 11-14 lat) bibliotekarze/nauczyciele/rodzice uważają Simona za mniej stosowną lekturę od porównywalnych heteroseksualnych historii miłosnych
(a mowa o książkach z taką samą ilością przekleństw czy wątków seksualnych). Bardzo przykro jest myśleć o młodych uczniach LGBTQIAP+, którzy otrzymują komunikat, że ich zadurzenie, relacje czy tożsamość są mniej stosowne od zadurzenia, relacji czy tożsamości ich heteroseksualnych rówieśników. 

SC: Czytając Simona nie trudno zgadnąć, że jesteś fanką Harry’ego Pottera. W książce można znaleźć liczne odniesienia do kanonu jak i fan fiction, głównie slashu. Jak sądzisz, dlaczego ludzie piszą takie opowiadania – pełne seksu, a nawet i pornografii? I co sama sądzisz o slashu? 

BA: Nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich autorów i czytelników slashu, niemniej sądzę, że społeczność fanowska często jest spragniona reprezentacji, której nie odnalazła w książkach. Sama jestem wielką fanką slashowych fanfików, o ile nie są napisane w sposób, który fetyszyzuje bohaterów oraz ich relacje.

SC: Porozmawiajmy jeszcze o Disneyu. Aktywiści LGBT starają się namówić wytwórnię, by w kontynuacji Krainy lodu Elsa miała dziewczynę. Co sądzisz o takim pomyśle? Sam popieram tego typu inicjatywy, o ile autor sam zdecyduje się na taki krok – tak jak to było w przypadku choćby J.K. Rowling i wyznania, że Dumbledore był gejem, a Hogwart jest domem dla uczniów LGBT. Jednak nie bardzo mnie przekonuje, kiedy ktoś wywiera presję w tej sprawie, jak to jest z Disneyem i Elsą... 

BA: Przyznam szczerze, że nie słyszałam o tym, ale jestem po stronie aktywistów. Reprezentowanie LGBTQIAP+ w animacji Disneya miałoby olbrzymie znaczenie dla wielu dzieci oraz ich rodzin (oraz oczywiście dla dorosłych!). Oczywiście, to od Disneya zależy ostateczna decyzja, ale myślę, że jest to na tyle poważna sprawa, że warto na jej temat rozmawiać.

SC: Wróćmy do Simona. W zeszłym roku wytwórnia Fox 2000 kupiła prawa do ekranizacji. Wiadomo już coś na jej temat? 

BA: Niestety, jeszcze niewiele wiadomo na temat filmu. W tej chwili trwają prace nad scenariuszem i, mam nadzieję, od tej chwili wszystko nabierze tempa. 

SC: Nie mogę się doczekać twojej kolejnej książki. Możesz powiedzieć o czym ona będzie i kiedy możemy się spodziewać premiery? 

BA: Następna powieść wyjdzie w Stanach w kwietniu 2017. Od razu będzie też dostępna w Wielkiej Brytanii, Australii, Nowej Zelandii, Francji oraz Holandii. Niestety, na tę chwilę nie wiadomo kiedy i czy w ogóle zostanie wydana w innych krajach. Książka łączy się luźno z Simonem i opowiada o niespełnionej miłości, podejmowaniu ryzyka i dorastaniu bez oddalania się od siebie. 

SC: W takim razie na koniec: dlaczego polscy czytelnicy powinni sięgnąć po Simona

BA: Mam nadzieję, że pomimo faktu, iż akcja Simona rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, jego doświadczenia są uniwersalne. Kocham moich polskich czytelników i mam nadzieję, że polubicie tę książkę. 

SC: Wielkie dziękuję za wywiad. 

BA: A ja dziękuję za wspaniałe pytania! 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz