Gorrrący czerwiec, czyli 30-dniowy Dzień Dziecka

Kiedyś czerwiec należał do grona moich ulubionych miesięcy. Bo lato, bo koniec szkoły, bo Dzień Dziecka. A teraz co? Koniec szkoły mnie nie dotyczy, a na pytanie: co mi dasz na Dzień Dziecka, kochanie? moja żona patrzy na mnie jak na idiotę i stuka się w głowę. Jeszcze tylko brakuje, żeby rząd odwołał lato i czerwiec stanie się już w ogóle bezpłciowy i do d....

Maj był dobry. Zaskakująco dobry. Chciałbym, choćby z czystej złośliwości (czytaczowa małżonka uwielbia maj, zwłaszcza, że ma w tym miesiącu urodziny) powiedzieć, że ten miesiąc był do kitu i nie przyniósł mi nic poza tym, że aż do sierpnia moja własna, osobista kobieta będzie oficjalnie starsza ode mnie o rok (brawo Czytacz – w jednym zdaniu zamieścić wyrażenie, które zelektryzuje całą społeczność feministek). Ale nie mogę. Po prostu nie mogę, bo we łbie plącze się masa pozytywnych wspomnień, a i książek (fajnych, świetnych i superowych!) przybyło na półkach. No i przybył nowy regał, bo nowe nabytki nie miały już gdzie się podziać. 

Słowem (albo kilkoma): maj był bardzo fajny, bardzo intensywny i ukontentował Czytacza. Serio, serio. 

O Warszawskich Targach Książki nie wspominam, bo nie muszę. Chyba każdy człek lub innej maści osobnik obdarzony duszą czytelnika, z łatwością domyśli się jak ważne było to wydarzenie dla skromnego Czytacza. 

Największą wadą ubiegłego maja jest fakt, że – jak już wspomniałem – ubiegł. I teraz zacznie się depresyjny czerwiec, kiedy spora część z Was (a ja nie) będzie świętować Dzień Dziecka i kiedy spora część z Was (a ja nie) będzie zbliżała się do najcudowniejszego wydarzenia w roku szkolnym – jego zakończenia... A niech Was George R.R. Martin grubym tomiszczem świśnie! 

Na pocieszenie dla mnie (choć dla Was pewnie też...), czerwiec przynosi ze sobą worek prezentów i niespodzianek. Jest jak Święty Mikołaj na półmetku. Takiej bogatej listy zapowiedzi już dawno nie było. 

Nie, to nieprawda. O ile wiem, żaden miesiąc nie przynosił aż tylu tak genialnie zapowiadających się nowości. Przynajmniej nie za czasów wzmożonej czujności Czytacza. 


FOBOS Victor Dixen
Premiera: 1 czerwca

Kosmicznie dobra książka z rewelacyjną fabułą i świetnymi zwrotami akcji. Pełna zagadek i tajemnic, opakowana w szatę wszelkich cudowności. Trzyma w napięciu do samego końca!

Odmów... – szepcze mi do ucha cichy głos. – Wiesz, że nie nadajesz się do tej misji z tym, co masz do ukrycia. Wiesz, że jeśli polecisz, będziesz cierpiała tak, jak jeszcze nikt dotąd nie cierpiał. Odmów w tej chwili...

Léonor wchodzi na pokład statku kosmicznego. Doskonale pamięta moment, w którym zobaczyła ogłoszenie o naborze do programu „Genesis”, pierwszego reality show w kosmosie. Sześć dziewczyn i sześciu chłopaków wybranych w ogólnoświatowym castingu ma założyć pierwszą ludzką kolonię na Marsie. Będą poznawać się podczas sześciominutowych randek, by zdecydować, z kim założą rodzinę, gdy dotrą do celu.
Léonor uważa, że to jej jedyna szansa nie tylko na zdobycie sławy, ale i na lepsze życie. Przez całe dzieciństwo przechodziła od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Nie ma nic do stracenia i zamierza rozegrać tę grę po swojemu.


TYTANY  Victoria Scott
Premiera: 2 czerwca

Nazwisko Victorii Scott jest dla mnie marką samą w sobie. Bardzo podobały mi się poprzednie książki autorki, tj. Ogień i woda oraz Kamień i sól, w których odnalazłem świeżość, pomimo, że sama tematyka jest bardzo popularna i z czasem coraz bardziej oklepana. Mam wielkie oczekiwanie względem Tytanów i mocno wierzę w to, że się nie zawiodę!

Odkąd tytany pojawiły się w Detroit, świat Astrid obraca się wokół tych pół koni, pół maszyn startujących w morderczych i emocjonujących wyścigach. Fascynują ją nie tylko zawody, ale też to, jak bardzo te zaprogramowane, półmechaniczne stworzenia wydają się prawdziwe. Astrid marzy, by kiedyś dotknąć któregoś z nich… ale też trochę ich nienawidzi.

Jednak kiedy Astrid ma szansę wystartować na jednym z tytanów w derbach, postanawia zaryzykować wszystko. Ponieważ dla dziewczyny stojącej po złej stronie toru wyścigi to coś więcej niż szansa na sławę i pieniądze. To także heroiczna walka o lepszą przyszłość.

„Tytany” to wspaniała opowieść o rodzinie, przyjaźni i trudach dojrzałej i niedojrzałej miłości, którą czyta się w napięciu, śmiejąc się i wzruszając. Książkę „Tytany” można polecić każdemu, kto ceni dobrą literaturę i lubi dać się porwać przygodzie i pięknie opowiedzianej historii.


CHOWAŃCE. PAŁAC SNÓW  Adam Jay Epstein, Andrew Jacobson
Premiera: 2 czerwca

To seria, która na nowo wciągnęła mnie w świat książki dziecięcej. Piękne, zaskakujące i pouczające historie, które bez wahania podsunę pod nos memu osobistemu dziecięciu, gdy tylko zacznie kumać, że te czarne cusie to literki, a literki to brama do magicznego świata. 

Czwarty tom Chowańców ciekawi mnie tym bardziej, że jest dla mnie niespodzianką. Spodziewałem się, że cała historia została opowiedziana w trylogii. Liczę na to, że Pałac snów okaże się równie dobry jak poprzednie części cyklu.

Bohaterowie Bezkresji znów w akcji!
W Bezkresji wreszcie zapanował pokój. Trojgu przyjaciołom – Aldwynowi, Skylar i Gilbertowi – udało się pokonać nikczemną Paksaharę. Teraz Rada organizuje przyjęcie urodzinowe dla królowej Loranelli. Monarchini pada jednak ofiarą okrutnej klątwy, a chowańce stają się głównymi podejrzanymi.

W IV tomie serii „Chowańce. Pałac snów” Aldwyn, Skylar i Gilbert, o włos unikając wtrącenia do pałacowych lochów, wyruszają w podróż, by dowieść swej niewinności i zdobyć antidotum dla królowej. Misja skrzyżuje ich ścieżki z dawnymi przyjaciółmi i odwiecznymi wrogami oraz zawiedzie przez dalekie pola Bezkresji aż do pełnej magii Krainy Snów. Nic nie jest w stanie przygotować bohaterów na czekające ich tajemnice i czyhające niebezpieczeństwa.

Wartka akcja, humor i wielka przyjaźń, które zjednały chowańcom miłość czytelników, a także zagadka, której rozwiązanie wymagać będzie całego sprytu przyjaciół, sprawiają, iż „Chowańce. Pałac Snów” to najbardziej porywająca przygoda, jaką dotąd przeżyły chowańce.

„Chowańce. Pałac snów” to finalny tom doskonałej serii z gatunki fantastyki dla najmłodszych.


GREGOR I TAJEMNE ZNAKI  Suzanne Collins
Premiera: 2 czerwca

Nie będę ukrywał – nie spodziewałem się zbyt wiele po Gregorze. Wiedziałem, że tę serię Suzanne Collins napisała jeszcze przed Igrzyskami Śmierci i nie spodziewałem się, by w jakikolwiek sposób ta historia mogła się równać z bardzo popularną trylogią. 

Teraz, kiedy na rynku ma się pojawić tom numer cztery, jestem absolutnie zakochany w Gregorze i nie zdziwię się, jeśli finalnie ta seria okaże się lepsza od Igrzysk. A to dlatego, że już teraz jest w niej to, co czyniło Igrzyska Śmierci szczególnymi i wyjątkowymi, a każdy kolejny tom okazuje się jeszcze lepszy od poprzedniego. Najbliższy czas pokaże, czy Gregor i tajemne znaki, przedostatni tom serii, wzniesie się na wyżyny. Zdziwiłbym się, gdyby było inaczej.

Wróć do Podziemia i sięgnij po IV tom serii „Gregor i tajemne znaki”.

Od wieków myszy – chrupacze – były zmuszone stale uciekać, przeganiane z zajmowanych przez nie terenów przez szczury. Teraz jednak chrupacze znikają, a młoda królowa Luksa, która zawdzięcza im życie, zrobi wszystko, by dowiedzieć się dlaczego.
Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Gregor i Botka wrócili z Podziemia, gdzie musieli pozostawić chorą mamę. Teraz przyłączają się do wyprawy, której celem ma być jedynie zdobycie informacji – Gregor jest szczęśliwy, że tym razem nie ciąży na nim żadna przepowiednia. Kiedy jednak wychodzi na jaw, jaki los czeka myszy i być może ludzi, wyprawa okazuje się dużo bardziej dramatyczna, niż podejrzewali – a chłopak zaczyna rozumieć, jakiemu proroctwu musi jeszcze stawić czoło.

Moce Gregora zostają wystawione na śmiertelną próbę w tej pełnej napięcia i przygód przedostatniej części Kronik Podziemia „Gregor i tajemne znaki”.


SILVER. PIERWSZA KSIĘGA SNÓW  Kerstin Gier
Premiera: 2 czerwca

Są takie książki, o których wystarczy usłyszeć raz, by na dobre zadomowiły się w głowie. Tak było z Silver. Pierwszą księgą snów. Zaledwie usłyszałem o niej – a było to jeszcze w ubiegłym roku – wiedziałem, że muszę ją przeczytać. 

Wierzę, że ta książka będzie wyjątkowa. A czy będzie, czas pokaże.

Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły… Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły – i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni… Chyba że… śnili ten sam sen, co ona?


HEAVEN. MIASTO ELFÓW  Christoph Marzi
Premiera: 8 czerwca

Nic na to nie poradzę, że klimat Londynu potwornie mnie pociąga. Odwiedziłem to miasto trzy razy, koczowałem tam nawet przez kilka dni pod gołym niebem i śmiało mogę powiedzieć, że kocham to miejsce. Równie mocno w rzeczywistości, jak w literaturze. 

Kiedy dowiedziałem się o książce, która łączy elementy fantastyczne z realnym miastem, wiedziałem, że wpadłem po uszy. Będąc w trakcie lektury, mogę powiedzieć, że na razie ta książka jest powyżej moich oczekiwań.

Londyn jest jego miastem. Ponad dachami brytyjskiej stolicy osiemnastoletni David znalazł swój drugi dom. Tylko tutaj czuje się wolny i może zapomnieć o swojej niechlubnej przeszłości.

Pewnej nocy na jednym z dachów spotyka dziwną i piękną dziewczynę. Ma na imię Heaven i błaga o pomoc. Twierdzi, że właśnie wycięto jej serce. Choć David nic z tego nie rozumie i nie dowierza słowom Heaven, postanawia jej pomóc. W szpitalu lekarz potwierdza, że Heaven naprawdę nie ma serca. W ten sposób rozpoczyna się ich wspólna niebezpieczna przygoda. Przeżyją tylko wtedy, gdy uda im się poznać tajemnicę Heaven.

KSIĄŻKA POD PATRONATEM STREFY CZYTACZA! 


SIMON ORAZ INNI HOMO SAPIENS  Becky Albertalli 
Premiera: 8 czerwca

Nienawidzę górnolotnych zapowiedzi i tasowania znanymi nazwiskami w celach promocyjnych, ale ta książka to hit, który powinien znaleźć się na półkach miłośników Johna Greena. 

Mocno kibicuję Simonowi i wierzę, że szybko znajdzie się na szczytach list bestsellerów. Ta książka, bez wątpienia, na to zasługuje. Jest cudowna!

Ukrywający swoją orientację seksualną szesnastoletni Simon Spier uważa, że miejsce dramatów jest na scenie teatralnej. Jednak kiedy napisana przez niego wiadomość mailowa wpada w niepowołane ręce, pojawia się ryzyko, że jego wielki sekret ujrzy nagle światło dzienne. Simon pada ofiarą szantażu: jeśli nie zostanie swatem dla klasowego błazna, Martina, wszyscy dowiedzą się, że jest gejem. A co gorsza, w niebezpieczeństwie znajdzie się także Blue, chłopak, z którym Simon wymienia maile.

W wąskiej grupce przyjaciół Simona pojawiają się coraz częstsze spięcia, korespondencja mailowa z Blue z każdym dniem robi się coraz gorętsza, a spokojne dotąd życie Simona zaczyna się dziwnie komplikować. Niechętny wszelkim zmianom chłopak musi znaleźć sposób na wyjście ze swojego bezpiecznego kokonu, zanim zostanie z niego brutalnie wypchnięty – i to tak, żeby nie zrazić do siebie przyjaciół, uniknąć kompromitacji i nie zepsuć tego, co rodzi się między nim a najcudowniejszym i najbardziej tajemniczym chłopakiem, jakiego dotąd spotkał.

KSIĄŻKA POD PATRONATEM STREFY CZYTACZA!


KTOŚ MNIE POKOCHA Opracowanie zbiorowe 
Premiera: 15 czerwca

Dowiedziałem się o miłosnych opowiadaniach. Fajnie. Spoko. 
Poznałem nazwiska autorów owych opowiadań, w tym Veroniki Roth i Cassandry Clare. MUSZĘ PRZECZYTAĆ TĘ KSIĄŻKĘ!

Mój apetyt na ten zbiorek jest sukcesywnie zaostrzany, a ja coraz bardziej wierzę w to, że czeka mnie absolutnie genialna czytaczowa uczta. Zwłaszcza, że gdzieś tam w głębi drzemie we mnie dusza romantyka. 

12 autorów powieści dla młodzieży, między innymi Veronica Roth i Cassandra Clare, sprawi, że poczujesz zapach lata i ciepło miłości.
Geek filmowy podkochuje się w koleżance z pracy. Do zrobienia pierwszego kroku popycha go… zombie.
Mark i Margaret utknęli w czasie. W kółko przeżywają ten sam dzień, 4 sierpnia.
Chłopak w śpiączce i jego najlepsza przyjaciółka mają szansę powrócić do przeszłości i na nowo przeżyć najlepsze wspólne chwile. Co się stanie, jeśli jedno z nich postanowi zmienić bieg wydarzeń?

Przejażdżki na motorze, skoki z klifu, seanse filmowe, szalone spiski animatorów w ośrodkach wczasowych, ogniska na campingu i zapach morza – w tych opowiadaniach jest wszystko, czego oczekujesz od wakacji życia.

Odważ się zrobić pierwszy krok do spełnienia marzeń. Kto wie, może miłość czeka na Ciebie tuż za rogiem?
Przecież wszyscy pragniemy tego samego: by ktoś nas pokochał.


***
Czerwiec będzie ciężkim miesiącem. Pełnym fascynujących premier, choć nie tylko one czekają na to, bym je pożarł wzrokiem – wszak z Targów też przyjechało z nami trochę cudownych książek! Problem polega na tym, że czerwiec to również EURO 2016... 

Zaczynam rozumieć, dlaczego faceci nie czytają. Wybieranie pomiędzy książką, a piłką nożną to prawdziwa udręka. To jak epicka i mityczna walka. 

OK! Wolę książki. Ale piłkę nożną też lubię...  

Polacy, do boju! 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

2 komentarze:

  1. Ja na kuriera z Tytanami czekam od wczoraj :/
    Chcę przeczytać Silver, bo to Kerstin Gier. Uwielbiam ją za Trylogię czasu <3
    Pozdrawiam :)
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tych książek to raczej nic dla mnie - ale może to i lepiej, portfel się nie będzie buntować ;)
    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń