"Piąta fala" - Rick Yancey

Dlaczego UFO nie porywa blondynek?
- Bo porywają tylko istoty inteligentne.

Sorry, Chloe! 

Mówiłem już, że nie przepadam za książkami i filmami o inwazji obcych? Tak? To teraz powiem, że człowiek nie krowa i ma prawo zmienić poglądy. Ostatnio lubię je coraz bardziej. Zwłaszcza książki. A może po prostu mam farta i trafiam na te najlepsze? 

W każdym razie: kiedy Czytacz zakochiwał się w Illuminae doszedł do wniosku, że to wypadek przy pracy. Przemęczenie organizmu, przegrzanie mózgu i te sprawy. Ale kiedy zaczytywał się w kolejnych odysejach kosmicznych i stwierdzał, że są OK, a nawet bardziej niż OK – zacząłem obawiać się o jego zdrowie psychiczne. W sensie – bardziej niż zwykle… Bo to z natury wariat jest psychiczny. 

O Piątej fali Ricka Yanceya dowiedziałem się pod koniec ubiegłego roku, kiedy nie uszło mojej uwadze, że powstanie film na jej podstawie. Niby nie przywiązuję już żadnej wagi do ekranizacji książek, niemniej korzystam na tym, że dzięki nim dowiaduję się czasami o istnieniu fajnych książek. Pytanie tylko, czy o Piątej fali można powiedzieć, że to fajna książka? 

Pierwsza fala przyniosła ciemność.

Druga odcięła drogę ucieczki.
Trzecia zabiła nadzieję.
Po czwartej wiedz jedno: nie ufaj nikomu.

Wystarczyły cztery fale kosmicznej inwazji, by z siedmiu miliardów ludzi ocalała zaledwie garstka.

Przemierzająca zgliszcza Ameryki Cassie próbuje uciec od istot, które tylko wyglądają jak ludzie. Zabijają wszystkich, z dnia na dzień zmniejszając garstkę ocalałych. Cassie wie, że pozostać żywą oznacza pozostać samotną. To się zmienia, gdy poznaje Evana Walkera. On może być jej ostatnią nadzieją na przetrwanie… albo zagrożeniem. Czy Cassie powinna mu zaufać? Czy zdąży odnaleźć sprzymierzeńców, zanim piąta fala położy kres ludzkości?

Mocny początek to coś, co tygryski i czytacze lubią najbardziej. Przynajmniej ja tak twierdzę, bo któż mi zabroni tak twierdzić? Tak też się szczęśliwie złożyło, że Piąta fala dysponuje naprawdę mocnym początkiem. Początkiem, który wgryza się w mózg i pomaga ci stwierdzić, że ta książka może być naprawdę ciekawa. Ale nie naprawdę naprawdę, ale NAPRAWDĘ. 

Cassie to bardzo ciekawa postać. Mocno zdeterminowana i silna, a jednak pełna lęku i niezdecydowania. To nastolatka, która znalazła się w bardzo trudnym położeniu i robi wszystko, co w jej mocy – popełniając przy tym błędy – by przetrwać i ocalić brata. Strasznie mnie zaintrygowała. A na ogół nie zdarza się często, by bohater książki intrygował mnie od pierwszych stron. Dodatkową niespodzianką była barwna paleta kolejnych postaci występujących w książce. I trudno stwierdzić, której z nich należy się najwięcej uwagi. Evanowi? Zombie’emu? A może Ringer lub Pączkowi? Wszyscy zostali nakreśleni z diabelską precyzją i stwierdzam bez ogródek, że tak dobranego towarzystwa dawnom nie widział. Z reguły bywa, że jedna postać jest opisana lepiej kosztem innej. Ale nie w Piątej fali. Odnosząc się do treści, powiedziałbym, że autor doskonale zdaje sobie sprawę, jak niewielu ludzi pozostało na naszej planecie, co sprawia, że nikogo nie pomija w swoich opisach. To godne pochwały. 

Trudno zliczyć, ileż to już wizji inwazji obcych zapisało się w popkulturze. Niemniej, ta przedstawiona w Piątej fali jest zdecydowanie jedną z najciekawszych. 

Fabuła może i bywa schematyczna, może brak jej jakiejś szczególnej głębi, niemniej jest intrygująca. Rodzi wiele pytań i wątpliwości. Piąta fala wiele obiecuje i nie są to gołosłowne obietnice. Rick Yancey jest utalentowanym rzeźbiarzem słowa – potrafi oczarować. 

Ta książka ma niesamowity klimat. Czuć zapach końca świata. Emocje bohaterów się udzielają. Narracja prowadzona jest z perspektywy pierwszej osoby, a fabułę poznajemy z perspektywy kilku bohaterów, co pozwala na szerszy punkt widzenia. 

I jest epicko. Akcji nie brakuje, podobnie jak cliffhangerów. A zakończenie jest naprawdę mocne. Trudno oczekiwać czegoś więcej. 

Oto inwazja kosmitów w najlepszym wydaniu. Moim ulubionym. Piąta fala Ricka Yanceya, choć niezbyt ambitna, z łatwością odnalazła drogę do mojego zaczytanego serducha. Świetna powieść. Cudownie młodzieżowa i cudownie trzymająca w napięciu. 


Posłuchaj o książce także na YouTube: TUTAJ
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz