Nowy "Potter" trafi do księgarń! A to nie koniec niespodzianek!

Koniec domysłów! Harry Potter i Przeklęte Dziecko pojawi się w wersji książkowej, a to nie koniec niespodzianek. 


W ostatnich tygodniach krążyły pogłoski o staraniach wydawców o nabycie praw do publikacji scenariusza sztuki będącej kontynuacją Harry'ego Pottera. Jak podaje agent J.K.Rowling, plotki okazały się być prawdziwe. 

W Wielkiej Brytanii prawa do publikacji scenariusza w formie książki nabył dom wydawniczy Little Brown Book Group, wydawca Trafnego wyboru oraz książek Roberta Galbraitha. Zaskakujące, zważywszy, że dotychczas Pottera wydawało wydawnictwo Bloomsbury. W USA scenariusz opublikuje Scholastic. 

Premiera tzw. Special Rehearsal Edition zaplanowana jest na 31 lipca 2016. Ta wersja będzie surowa, uwzględniająca pierwotną wersję scenariusza (na ogół scenariusz ulega lekkim zmianom w trakcie przygotowań do wystawienia sztuki). Późniejsza - ostateczna wersja scenariusza zostanie wydana w tzw. Definitive Collector's Edition. Pierwsza wersja będzie kosztowała 20 funtów, cena drugiej pozostaje niewiadoma, choć z pewnością będzie wyższa. Wraz z wersją papierową zostanie wydany e-book. 

Special Rehearsal Edition będzie dostępna w sprzedaży do czasu pojawienia się Definitive Collector's Edition. 

Kolejne rewelacje ze świata książek J.K.Rowling dotyczą zupełnie nowego wydania książeczki Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć - w 2017 roku zostanie wydana zupełnie nowa, rozszerzona wersja podręcznika, który posłużył do powstania zupełnie nowego filmu ze świata Harry'ego Pottera o tym samym tytule (premiera w listopadzie 2016). 

W 2017 roku Harry Potter i Kamień Filozoficzny będzie świętował swoje 20-lecie. Z tej okazji Bloomsbury zapowiedziało wydanie pierwszego tomu w czterech nowych wersjach - każda wpisująca się w kolorystykę innego domu w Hogwarcie. 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

25 komentarze:

  1. Będę mieć krukońskiego Potterka, będę mieć krukońskiego Potterka, sialalala (śpiewa podekscytowana faktem nowych potterowych książek ;D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ciekawi jesteśmy, co z tego wyjdzie :) Chyba niebawem się okaże, że UK ma z 30 różnych edycji "Pottera" :)

      Usuń
  2. Jeju, już nie mogę się doczekać!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy oni aby nie przesadzają z ilością tych różnorakich wydań? HP traci przez to swoją magię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo myślę za każdym razem jak czytam tego typu rewelacje...
      Jeszcze wydawanie kolejnych filmów i gadżetów z tym powiązanych było zrozumiałe, takie zamieszanie tworzy się przy wielu ekranizacjach, ale ta sztuka, gry na konsole czy Pottermore (poza nowymi teksami) to już przerost formy nad treścią. Przykro patrzeć, jak ulubiona niegdyś seria staje się taką papką marketingową.
      Karolina

      Usuń
    2. No tak, ale z każdym rokiem ktoś nowy interesuje się książką tak bardzo, że staje się Pottermaniakiem i pragnie zdobyć jakieś fajne gadżety, bo tu nie ma się o co spinać. To raczej jest zarąbiste, że przybywa coraz więcej Potterhead, którzy chcą się rozwijać. A nowo powstałe filmy są czymś wspaniałym dla tych, którzy nie mogli pójść na premierę pierwszych filmów, czy premierę książek. Nie mogli, bo byli za mali, albo nie mieli możliwości... A teraz mają i bardzo się cieszą, że mają nareszcie ku temu okazję

      Usuń
    3. Ja się jaram każdą nową potterową drobnostką, która jest w zasięgu mojej ręki- a książka taką będzie <3 Poza tym, ponowne zanurzenie się w ten świat będzie niesamowitą przygodą :D
      I też myślę, że to fajnie, że ten świat/franczyza/ papka marketingowa, rośnie w siłę. Im więcej Potterheads, tym lepiej :D

      Usuń
    4. Nie mogłam iść na premiery kiedyś, bo byłam za młoda i dalej mnie to boli, a jednak czuję się zdegustowana tym, co się dzieje z marką. Nie sądzę, że rośnie w siłę, tylko że próbują wycisnąć z niej, ile jeszcze mogą, dopóki się sprzedaje, a fanów może przybywać i bez tego. Czy Władca Pierścieni traci fanów? Nie. A trzeba do tego sztuki, scenariusza wydanego dwukrotnie (!) i nowych wydań kolekcjonerskich/specjalnych/limitowanych/jakzwałtakzwał co dwa tygodnie?
      Racja, był filmowy Hobbit, to możemy go porównać z Fantastycznymi.
      Ja książki raczej nie przeczytam, bo czytanie scenariuszy nie należy do moich ulubionych czynności. I, szczerze mówiąc, zapowiedzi, czego ma dotyczyć fabuła, porywające się nie wydają.
      Pozostanę wierna siedmiu Potterom (jaki żarcik się wkradł :D), ale cieszę się, że wam sprawia radość to wszystko :).

      Usuń
    5. Przede wszystkim ta sztuka nie jest autorstwa samej ROwling... Bardziej ucieszyłby mnie zbiór tekstów z Pottermore wydany w formie książki niż scenariusz... W sumie na początku ucieszyło mnie wydanie ilustrowane, no bo w sumie to książka dla dzieci, ale po czasie zdałam sobie sprawę, że ostatnia część nijak nie pasuje do ilustracji. No bo jak to tak ilustracje z trupami?? Miałam kiedyś ilustrowane wydanie baśni Andersena i powiem Wam, że jako dziecko byłam nimi przerażona... Więc radziłabym wydawcom porządnie się zastanowić zanim coś wydadzą ;)

      Usuń
  4. No tak, hajs się musi zgadzać... Ciągle im mało...

    OdpowiedzUsuń
  5. Są różne wydania Pottera. U mnie w księgarni bardziej dostępne jest nowsze wydanie Pottera dla "dorosłych". Mimo, że już dawno wyrosłam z rysunków to i tak wolę te starsze wydania. Ta czcionka, te kartki, okładki... To ma swój urok i moim zdaniem tego podstawowego wydania nie zastąpi nic.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że to może być też kwestia sentymentu. Potterheads, którzy zaczynali w młodym wieku wciąż pamiętają stare wydania i dobrze im się one kojarzą.
    Ja też tak mam. Jedyne wydanie jakie mi się podoba na równi z naszym starym polskim, to to Bloomsbury- reszta jest jak dla mnie naciągana.
    A jednak hm... Wiem, że tekst pozostaje wciąż ten sam, ale wizja Ślizgońśkiej okładki jest dość kusząca :3
    No i mimo, że uważam wszystkie dalsze działania marketingowe po 7. tomie za skomercjalizowane to chyba jak każdy Potterhead nie mogę się doczekać, żeby "skubnąć" czegoś nowego ze świata HP.
    To silniejsze ode mnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale o czym bedzie ta książka? Bo przecież nie o Potterze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuka ma się skupiać na Harrym i jego relacjach z Albusem Severusem. Trudno stwierdzić, jak to będzie ostatecznie wyglądało.

      Usuń
  8. O Harry, ale tez o jego synu

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie no, teraz zaleciało czystą komercją. Uwielbiam HP i podziwiam autorkę za wymyślenie tak wspaniałej historii, ale teraz moim zdaniem to już lekka przesada. Będzie jak z Anią z Zielonego Wzgórza - przeżyjemy Pottera w jego własnej historii. A tak na marginesie, moim zdaniem Harry powinien zostać uśmiercony w ostatniej 7 części razem z tym całym złem - oczywiście piszę tak z czystej sympatii do tej postaci. Nie jestem pewna, czy zdecyduję się sięgnąć po "Przeklęte Dziecko". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Sam mam spore obawy, ale czas pokaże, czy słusznie. Z wielkiego sentymentu mam nadzieję, że to nie okaże się klapa, inaczej magia "HP" rozsypie się w pył. Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Jakoś cieszę się z rewelacji dotyczących Harrego, nowe Fantastyczne zwierzęta, kontynuacja, chętnie sięgnę po te tytuły, jednak tyle nowych wydać tej samej książki to faktycznie przesada, przecież nie będę mieć 10 wydań PL różniących się jedynie okładką (no jeszcze wersje ilustrowaną to zrozumiem, sama posiadam ;p) W każdym razie czekam na jakieś gadżety!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i przyjdzie czas gadżetów. :) "Fantastyczne zwierzęta" to nowe licencje, a WB już zapowiedział, że nowe gadżety będą. Pytanie, czy w Polsce również. :)

      Usuń
  11. Aaa! Już się nie mogę doczekać Puchońskiego wydania! ���� Puchoni łączmy się! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy zadeklarowany Puchon, z którym się zetknąłem! Kłaniam się nisko, jeszcze magia nie zginęła! :)

      Usuń
    2. Nie wolno wstydzić się swoich domów! :D A puchoni mają naprawdę świetne cechy ale mają też krzywdzące stereotypy :/

      Usuń
  12. A my już ostrzymy ząbki na zielony severusowaty pierwszy tom! I będzie nasz!!! Sssssssskarbie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślizgońskiego wydania powinni wydrukować najwięcej. :D

      Usuń
  13. Ale przecież okładki odpowiednie dla każdego domu już są: o, tutaj . Co prawda to nie Bloomsbury, ale przez to akurat to wydanie wydaje mi się wielkim skokiem na kasę. Już wolałabym jakąś specjalną edycję, przykładowo z jakimś dodatkowym tekstem Rowling dotyczącym pierwszego tomu, nawet gdyby to miało być coś z Pottermore.

    I o ile Magicznymi zwierzętami jaram się jak dziecko, to sztuka mnie przeraża, bo ze spoilerów, które można znaleźć w sieci nie wygląda to dobrze. Raczej jak zbiór nie najlepszych motywów z fanfiction. Aż mi przykro na myśl, że Rowling w jakiś sposób się pod tym pospisuje (tak, wiem, że to nie ona jest autorką).

    Pozdrawiam gorąco,
    deer (Hufflepuff and proud!)

    OdpowiedzUsuń