Wspominamy Alana Rickmana

Wielu wspomni go lepiej od nas. Jego bliscy, znajomi i ci, którzy mieli przyjemność z nim pracować. Niewiele więcej możemy dodać do tego, co już zostało powiedziane. Niewielki jest sens dodawania czy powtarzania czegokolwiek, bo próżna jest próba zamknięcia życia tak treściwego w obrębie kilku słów. 

Dziś świat pogrążył się w żałobie na wieść o tym, że Alan Rickman nie żyje. Odtwórca roli Severusa Snape’a zmarł w wieku 69 lat w wyniku choroby nowotworowej.

Nie znałem go osobiście, choć dwukrotnie zdarzyło nam się przebywać w tym samym miejscu i tym samym czasie. Najpierw kilka metrów od siebie, potem dosłownie kilka - kilkanaście centymetrów. Miałem okazję usłyszeć jego głos na żywo i śmiem twierdzić, że brzmiał wówczas jeszcze lepiej niż na ekranie. 

Nie Harry Potter, a Szklana pułapka zapisała się w mojej pamięci jako film, który sprawił, że potwornie polubiłem tego gburowatego zwykle  na ekranie człowieka. Guzik rozumiałem wówczas z tego, co mówił, ale pamiętam jakie wrażenie na mnie wywierał, kiedy byłem dzieckiem. Za nic w świecie nie chciałbym znaleźć się z nim w jednym pomieszczeniu. Zabawne, że podobny lęk odczuwali Dan Radcliffe, Rupert Grint i Emma Watson, kiedy mieli spotkać się z Alanem Rickmanem na planie Harry’ego Pottera. 

Krótka przygoda ze zbieraniem autografów od członków obsady Harry’ego Pottera przyniosła mi wiele radości. Jeden z największych triumfów to otrzymanie – po półrocznym oczekiwaniu – autografu Alana Rickmana. Aktor potwornie rzadko odpowiadał na korespondencję fanowską, dlatego kiedy latem 2010 roku, gdy porzuciłem wszelką nadzieję, dotarła odpowiedź od niego, byłem więcej niż szczęśliwy. Jakiś czas później napisałem do niego ponownie i również doczekałem się satysfakcjonującej odpowiedzi. Czego więcej można chcieć? 

Spotkania na żywo. 
I to marzenie spełniłem, kiedy w 2011 roku wziąłem udział w Światowej Premierze Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci cz. 2 w Londynie. Wraz z innymi fanami odśpiewaliśmy kultowe Snape, Snape, Severus Snape, a on, udzielając wówczas wywiadu na scenie przerwał go, by zwrócić prowadzącemu uwagę na to, że śpiewamy. Następnie zszedł do nas i posyłając buziaki i uśmiechając się rozdawał autografy. 

Druga okazja spotkania z aktorem przytrafiła się już nie tylko mi, ale i nam, w ubiegłym roku. Znacznie bliżej niż w Londynie. Jakieś 10 – 15 kilometrów od naszego domu. Aktor przyjechał do Bydgoszczy na festiwal Camerimage, by odebrać specjalną nagrodę im. Krzysztofa Kieślowskiego. Wówczas tylko nieprzemyślana i pełna potknięć organizacja festiwalu uniemożliwiła fanom zdobycie autografu ulubieńca. Staliśmy w drzwiach Opery Nova z transparentem Poland loves Alan Rickman, kiedy on  – niemal ocierając się o nas – wchodził do budynku. 

Dziś odszedł jeden z najwybitniejszych brytyjskich aktorów, pozostawiając nam po sobie niezwykle bogatą i barwną filmografię. A kiedy ktoś zapyta nas w przyszłości: po tych wszystkich latach? my odpowiemy: ZAWSZE. 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

8 komentarze:

  1. Podobno to nie on powiedział te słowa z osiemdziesięciolatkiem - także mała wtopa... Reszta wpisu bardzo na miejscu i cieszę się, że mieliście możliwość spotkania go z tak bliska - zwłaszcza na premierze filmowej. Z pewnością niesamowite przeżycie. Ja miałam też to szczęście że byłam w Operze Nova na premierze jego filmu, jak i na późniejszej sesji z pytaniami. Niesamowite przeżycie i nie mogę uwierzyć w swoje szczęście. Pamiętam jak dziś, jak tylko przyjechałam z powrotem do domu po wielkiej podróży z Bydgoszczy od razu planowałam gdzie mogę pojechać następnym razem aby go zobaczyć po raz kolejny. Okazuję się, że nie będzie kolejnego razu a to wspomnienie (razem z paroma zdjęciami) zachowam jeszcze przez wiele, wiele lat :) Pozdrawiam całą ekipę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cytat krążył w sieci od tak dawna i był powielany tyle razy, że niesłusznie wziąłem go za autentyczny. Bardzo dziękuję za sprostowanie i przepraszam za ten błąd, cytat został już usunięty z wpisu.

      Dziękujemy i również pozdrawiamy serdecznie!

      Usuń
  2. "Forever and ever."

    Cytat zapożyczony od Starmana, Davida Bowiego - kolejnej jakże cennej Osoby, która od nas odeszła w tym tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. A wówczas pozdrowił Śmierć jak starego przyjaciela i odszedł z nią z tego świata, jak równy z równym.
    Always [9]

    OdpowiedzUsuń
  4. wciąż nieświadomie wmawiam sobie, że to nieprawda. po prostu mój mózg nie potrafi przyjąć tego do wiadomości.. czytając tekst aż łezka zakręciła mi się w oku :(
    Always.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiaj Alan Rickman obchodziłby urodziny...

    Happy Birthday, Half-Blood Prince, wherever You are...

    Always!

    OdpowiedzUsuń