Co się czytało w 2015 - ranking Czytacza

Nim nasze umysły zamroczy szampan hektolitrami wypijany w Sylwestra, czas na obrzydliwie subiektywny/przerażająco nieobiektywny ranking najlepszych książek, jakie w kończącym się roku wpadły w moje (i zarazem Czytaczowe - choć jego są bardziej włochate i bardziej lepkie) ręce. Przy czym dodam, że robienie rankingów jest głupie. No bo jest, prawda? 

Śmiem stwierdzić, że w tym roku – mając na koncie blisko pięćdziesiąt przeczytanych książek (nie łżyj - 46! ~Czytacz) – pobiłem wszelkie swoje rekordy czytaczności. Czytałem w tramwajach, w pociągach, w domu, na podwórku, w fotelu, na kanapie, w łóżku, na podłodze… Czytałem niemal wszędzie tam, gdzie się znalazłem.

A i tak zabrakło mi czasu, żeby przeczytać wszystkie książki, które planowałem przeczytać nim ostatnia północ zakończy ten rok.

Uczulam na wstępie: w rankingu znajdują się nie tylko nowe książki, tytuły wydane w 2015, ale i starsze pozycje, które w mijającym roku odnalazły sobie drogę do domu i serca mego (ach, patos!). 

Tak naprawdę układanie rankingu najlepszych to najgorsze, co mnie spotkało w kwestiach okołoksiążkowych. Sam ranking układałem kilkanaście razy (wina niezdecydowania Czytacza) – poszczególne tytuły latały po nim jak szalone to wchodząc, to spadając z podium czy grzęznąc gdzieś w oddali, daleko poza granicami owej klasyfikacji. 

Ukończone przeze mnie serie traktowałem jako jeden tytuł, za to dodatki do nich, jako oddzielne książki (dla przykładu: Więzień labiryntu oznacza w rankingu trylogię, Rozkaz zagłady traktowany jest jako osobny twór, ponieważ seria żyje bez niego). 


NAJLEPSZE Z NAJLEPSZYCH 
2015


MIEJSCE 15.

5 sekund do Io – Małgorzata Warda

Gdzie leżą granice pomiędzy wirtualną grą, a rzeczywistością? Zaawansowana technologia pozwala graczom stać się bohaterami gry: trafiają na jeden z księżyców Jowisza, gdzie walczą o przeżycie. Nowoczesna technologia pozwala nie tylko odczuwać temperaturę otoczenia czy zapachy i smaki, ale też ból czy nawet śmierć. 

Wspaniała powieść, dopracowana w najdrobniejszych szczegółach i porywająca (to słowo pojawi się jeszcze kilka razy w tym rankingu, bo mój nosiciel jest wyjątkowo ułomnym językowo stworzeniem ~Czytacz). 

RECENZJA: KLIK

MIEJSCE 14.

Nowy drapieżnik Zbigniew Zborowski

Czy wszyscy ludzie są sobie równi? Czy człowiek może ewoluować? Co, jeśli może? 
Nowy drapieżnik to wielowarstwowa opowieść o tym jak śmiertelnie chory chłopiec staje się nadczłowiekiem, zdolnym do niewyobrażalnych czynów. Czy w skorumpowanej, ogarniętej przestępczością Warszawie ktoś może zaprowadzić porządek? I jaka będzie tego cena? Jaka jest cena ewolucji? 

Świetnie napisana, cudownie poprowadzona historia z bardzo oryginalnymi bohaterami. Realizm tej książki - zachowań policji czy gangsterów jest na bardzo wysokim poziomie. Po tej książce Czytacz ma psychę spękaną jak nagrobek pradziadka. 

RECENZJA: KLIK

MIEJSCE 13.

Mroczne umysły – Alexandra Bracken

Społeczeństwo trawi choroba uderzająca w dzieci. W jej wyniku młodzi otrzymują moce, których obawia się władza. Żeby odizolować chorych powstają obozy, a niebezpieczne ogniwa zostają wyeliminowane. Tylko kto tu jest katem, a kto ofiarą? 

Ciekawa wizja, fajne pomysły. Może językowo trochę brakuje do ideału, ale nie jest źle. Fakt, Czytacz czasami przysypiał i kolejne kęsy nie wchodziły mu tak gładko jak zwykle przy dobrych, bardzo dobrych i rewelacyjnych książkach, ale na szczęście (lub nieszczęście) nic mu w gardle nie stanęło, co znaczy, że książka była dobra.

RECENZJA: KLIK

MIEJSCE 12.

Ostatni pielgrzym – Gaard Sveen

W Nordmarce zostają odnalezione ludzkie szkielety, najprawdopodobniej z okresu II Wojny Światowej. Wkrótce potem w bestialski sposób zostaje zamordowany człowiek, który miał związek z norweskim ruchem oporu. Czy te sprawy coś łączy? Rozpoczyna się bardzo trudne śledztwo – żeby rozwiązać zagadkę, trzeba cofnąć się do czasów wojny, kiedy zbrodnie były wyjątkowo dobrze ukrywane. 

Zdecydowanie najlepszy kryminał jaki czytałem w tym roku (pogrubienie dodane przez Czytacza, który diabelnie mocno zgadza się z tym zdaniem). Nie mogłem się od niego oderwać.

RECENZJA: KLIK

MIEJSCE 11.

Więzień labiryntu (trylogia) – James Dashner

Thomas trafia do tajemniczego labiryntu, gdzie poznaje grupę innych chłopców. Żaden z nich nie pamięta jak tu trafił, ani dlaczego. Jakie niebezpieczeństwa czyhają w środku labiryntu? Kto i dlaczego ich tu sprowadził? Czy istnieje świat poza labiryntem? 

Oryginalny pomysł, wciągająca i niepokojąca fabuła.
PS. Chętnie zamknąłbym Czytacza w takim labiryncie i patrzył, jak drań sobie (nie) radzi. :-)

RECENZJA: TOM I, TOM II i TOM III


MIEJSCE 10.

Projekt „Rosie” – Graeme Simsion

Kiedy ułożony i zorganizowany do bólu wykładowca genetyki rozpocznie poszukiwania żony, musi to skutkować albo katastrofą albo ciągiem zabawnym sytuacji. Albo jednym i drugim. Czy kwestionariusz mający na celu wytypowanie idealnej kandydatki na żonę to dobry pomysł? 

Genialna komedia romantyczna – zabawna, pełna ciepła i z bohaterami, w których zakochuje się od razu (zwłaszcza taki nieprzeciętny singiel jak Czytacz)! Ciekawostka: powstanie film na podstawie tej książki, a w głównę rolę żeńską wcieli się znana choćby z Igrzysk Śmierci Jennifer Lawrence! 

RECENZJA: KLIK


MIEJSCE 9.

Niezgodna (trylogia) – Veronica Roth

Świat zbudowany na ruinach Chicago jest podzielony na frakcje. Każda z frakcji ma do odegrania ważną rolę w utrzymaniu społeczeństwa. Młodzież poddawana jest testom determinującym przynależność do frakcji. Sami też dokonują wyboru, do której z nich chcą należeć. Ci, którzy pasują do zbyt wielu frakcji są Niezgodnymi i muszą być wyeliminowani. Czy w okrutnym świecie szesnastoletnia Tris odnajdzie drogę do wolności? 

Ciekawa wizja, bardzo zaskakujące zakończenie. Może nie są to książki najwyższych lotów, ale moim zdaniem wyróżniają się na tle innych powieści/serii tego typu. Czytacz niechętnie zgadza się z moją opinią (niechętnie, bo on z reguły nie lubi się przyznawać, że myślimy tak samo).

RECENZJA: TOM ITOM II i TOM III


MIEJSCE 8.

W sieci umysłów – James Dashner

Nowoczesne gry wirtualne pochłaniają nie tylko umysł, ale i ciało. Gracze biorą udział w rozgrywkach, gdzie odczuwają ból czy przeżywają własną śmierć. Hakerzy nieustannie wpływają na wirtualną rzeczywistość upraszczając sobie rozgrywkę i wpływając na wirtualny świat. Jaka przyszłość czeka graczy, gdy w sieci pojawi się niezwykle groźny cyberterrorysta zdolny wpływać również na rzeczywistość? 

Porywająca i zaskakująca książka z interesującym zakończeniem. Lubimy z Czytaczem interesujące zakończenia.

RECENZJA: KLIK


MIEJSCE 7.

Dożywocie – Marta Kisiel

Pokręcone życie Konrada Romańczuka zmienia się, kiedy ten trafia do odziedziczonej posiadłości zwanej Lichotką. Zmienia się stając jeszcze bardziej pokręcone. Bohaterowi przychodzi zamieszkać z aniołem uczulonym na pierze, widmem romantycznego poety, stworem morskim z kulinarnymi zapędami, utopcami i Zmorą – bardzo charakterną kocicą. Wkrótce do gromadki dołącza różowy królik, którego pluszowa aparycja to jedynie maska… Co z tego wyniknie? 

Najlepsza polska powieść, jaką kiedykolwiek czytałem. 
Najzabawniejsza książka, jaką kiedykolwiek czytałem. 
Najbardziej zapadający w pamięć bohaterowie. 
Genialna książka.

Idealne podsumowanie poczynione przez Czytacza i zamykające się w jednym słowie: Śmiechłem, Dan. 


RECENZJA: KLIK


MIEJSCE 6.

Marsjanin – Andy Weir

W wyniku pomyłki i uznania za zmarłego, Mark zostaje opuszczony przez załogę i zostaje sam na Marsie. Żeby przeżyć, musi wykorzystać całą swoją wiedzę i umiejętności, choć i to nie gwarantuje, że ujdzie z życiem z Czerwonej Planety. Czy uda mu się nawiązać łączność z Ziemią i czy pomoc przyjdzie na czas?

Absolutnie wspaniała historia z niezwykłym bohaterem. Bogata w szczegóły, logiczna i dopracowana do perfekcji. A do tego bardzo zabawna. Nawet Czytacz nie ma się do czego przyczepić (za to ja chętnie jego wysłałbym na obcą planetę - choć dużo dalszą od Marsa i naszego układu).

RECENZJA: KLIK


MIEJSCE 5.

Gwiazd naszych wina – John Green

Szesnastoletnia Hazel choruje na raka. Na spotkaniu grupy wsparcia poznaje Augustusa, któremu udało się wyjść z choroby. W obliczu niepewnej przyszłości rodzi się prawdziwa miłość, ale czy jest ona w stanie wygrać walkę z czasem? 

Książka, której nie muszę przedstawiać (a jednak to robisz, głąbie - rzecze Czytacz). Wspaniała, cudowna, niesamowita. Zabawna i wzruszająca. Chwyta za serce.

RECENZJA: KLIK


MIEJSCE 4.

Papierowe miasta – John Green

Quentin od dziecka podkochuje się w zamieszkującej w sąsiedztwie Margo. Pewnego wieczoru dziewczyna zjawia się w jego pokoju i namawia go do udziału w tajemniczej misji. Po niesamowitej nocy, dziewczyna znika, a Quentin robi wszystko, by ją odnaleźć.

John Green po raz kolejny dowodzi swemu geniuszowi: Papierowe miasta to poruszająca opowieść skłaniająca do refleksji i zastanowienia się nad sposobem postrzegania innych (książkę szczególnie do serca powinien sobie wziąć pasożyt żerujący na moim zamiłowaniu do czytania - wiadomo o kim mowa). Urocza, zabawna i z fantastycznymi bohaterami, którzy potrafią rozbawić do łez.

RECENZJA: KLIK


MIEJSCE 3.

Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta – Claire North

W życiu Harry’ego Augusta nie byłoby nic niezwykłego, gdyby nie to, że… przeżywa je po raz kolejny. Za każdym razem, kiedy umiera, rozpoczyna wszystko od początku. To samo miejsce, ta sama historia. W chwili, gdy jego jedenaste życie dobiega końca, odwiedza go dziewczynka, której słowa wszystko zmieniają. Teraz Harry musi podjąć walkę, by ocalić nie tylko przeszłość, ale i przyszłość. 

Zdecydowanie najbardziej oryginalna powieść, jaką czytałem w tym roku. Cudowna do granic możliwości. Porywająca i szalenie dopracowana. Wspaniała. Nawet Czytacz to potwierdza (i nie ma tu nic do rzeczy fakt poczynionej przeze mnie groźby, że jeśli się nie zgodzi, w przyszłym roku będę czytać jedynie Harlequiny).

RECENZJA: KLIK


MIEJSCE 2.

Ember in the Ashes: Imperium Ognia – Sabaa Tahir

Kiedy jej dziadkowie zostają zamordowani, a brat aresztowany, Laia dołącza do ruchu oporu, by uwolnić brata. Trafia z niebezpieczną misją do akademii szkolących najgroźniejszych wojowników Imperium, gdzie otrzymuje niespodziewane wsparcie od jednego z nich. Ryzykując nie tylko swoim życiem, dziewczyna daje z siebie wszystko, by wypełnić zadanie. Czy zdoła ocalić brata i własne życie? 

Książka, która wielokrotnie zmusiła mnie do wstrzymywania oddechu (Czytacz wyraża głębokie ubolewanie, iż się nie udusiłem). Rażąco świetna, zaskakująca i niesztampowa. Po prostu doskonała!

RECENZJA: KLIK 


MIEJSCE 1.

Szukając Alaski – John Green 

Miles wiedzie normalne, nudne życie. Do czasu, gdy trafia do akademika, gdzie poznaje nowych przyjaciół i Alaskę – tajemniczą dziewczynę, która skradła mu serce i wciągnęła do swojego fascynującego świata. 

Zabawna, poruszająca, bardzo inteligentna i łamiąca serce. Ta książka zostawiła ślady w moim sercu (ależ to sztampowo brzmi - aż Czytacz z zażenowania przywalił główą o rant biurka) i uważam ją za dzieło wybitne. Doskonałe w każdym calu i niesamowite. Niezaprzeczalne potwierdzenie olbrzymie gokunsztu Johna Greena.

RECENZJA: KLIK

***
Uff… udało się! Ranking gotowy! 
Najlepsze książki zostały docenione. 
Regał ugina się od ich nadmiary (choć coś takiego jak nadmiar książek nie istnieje). 

Tymczasem 2016 rok zapowiada się jeszcze bardziej Czytaczowo! 
Już się nie mogę doczekać! 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

2 komentarze:

  1. Wszyscy dodają podsumowania książkowe, no proszę. :) (U mnie też, zapraszam!)
    Miło widzieć "Szukając Alaski" na pierwszym miejscu - przeczytałam to kilka lat temu, gdy o Greenie nikt jeszcze nie słyszał, i baardzo mi się podobało, na tyle, że pamiętam sporo szzegółów z fabuły. A wydaje mi się, że sporo osób nie docenia tej książki. Nie zgodzę się natomiast co do tak wysokiego miejsca "Mrocznych umysłów" i "Więźnia labiryntu" - może i pomysły ciekawe, ale jednak częściowo przewidywalne dla kogoś, kto już książki z takiego gatunku czytał. + jak dla mnie wykonanie, czyli język, stylistyka itd. niedopracowane.
    Natomiast słyszałam dużo dobrego o "Marsjaninie" i książkach Marty Kisiel. Dzięki za polecenie "Projekt Rosie" - na pewno sprawdzę! :)
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rankingi są na czasie :-)
      "Szukając Alaski" to dla mnie nie tyle książka, co wręcz objawienie - coś tak prawdziwego i dobrego nie mogłoby się znaleźć niżej w rankingu :)

      "Mroczne umysły" - miałem z nimi spory dylemat, ale koniec końców brutalnie rozczłonkowałem (w metaforycznym sensie, rzecz jasna :D) książkę i wyszukałem w niej drobnostek, które pozytywnie mnie zaskoczyły. Takich pierdółek zebrało się sporo, podobało mi się też zakończenie - w przyszłym roku na pewno dokończę trylogię.

      "Więzień labiryntu" - choć chwilami marny językowo i przerażający tym, ile razy bohater może spać/mdleć lub wspominać przyjaciela, oczarował mnie fajnymi relacjami między dzieciakami i oryginalnym językiem. Mogę szczerze przyznać, że wiele uchybień wynagrodziły mi "sztamaki", "klumpy", "fuje" itd. Sama trylogia była dla mnie całkiem ok - zresztą, w dystopijnych klimatach czuję się jak w domu :)

      "Marsjanin" jest cudowny - polecam ze wszystkich sił. A książki Marty Kisiel (obecnie czytam "Nomen Omen") to majstersztyk - żaden twór - czy to książkowy czy filmowy - nie doprowadził mnie do tylu ataków śmiechu co "Dożywocie".

      Szczęśliwego Nowego Roku :)

      Usuń