Październik na bogato, czyli wysyp premier na które czeka się latami

Czas pogrzebać wszelkie nadzieje. Lata już w tym roku nie będzie. Jedyne co nas teraz czeka to chłód, szaruga, krótsze dni, chłód i jeszcze odrobina (żeby tylko!) zimna. Oto ponure oblicze października. 

Dowcipni twórcy memów podkreślają, że jesień i zima to idealny czas na czytanie książek. Noc jest dłuższa, a poza tym, gdzie będzie nam przyjemniej niż w domu? 

Cwaniaczki. 
Żeby to było takie proste i nieskomplikowane!

Na szczęście zapowiada się, że tegoroczny październik nie będzie taki straszny. Ba, wszystko wskazuje na to, że ten miesiąc stanie się prawdziwą pieszczotą dla mojej czytaczowej natury – w końcu nadejdą długo przeze mnie oczekiwane premiery!


POTTER POWRACA… W KOLORZE
Na początek – 6 października – książka, której nie mógłbym sobie odmówić i która budzi we mnie sentymenty. Od 2008 roku tęskniłem za kolejną premierą „Harry’ego Pottera”, a teraz wreszcie mam na co czekać (choć czas oczekiwania stopniał w zastraszającym tempie). Ilustrowane wydanie „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego” z grafikami stworzonymi przez Jima Kaya to nie tylko pierwsze na świecie „kolorowe” wydanie tej książki, ale i pierwsza książka z serii, której premiera będzie miała charakter światowy. Ponad 20 wydawców z całego świata zdecydowało się na wydanie książki jednego dnia – 6 października. Jestem rad, że i Polska znalazła się w tym gronie. 


Dlaczego warto sięgnąć po to nowe wydanie? 

1. Piękne ilustracje i wyjątkowe wydanie – doskonałe do tego, by pokolenie „Harry’ego Pottera” zaraziło tym bakcylem młodszych czytelników, być może już własne dzieci. 

2. Uczestnictwo w światowej celebracji – uczestnicząc w polskiej premierze książki, bierzemy udział w globalnym świętowaniu. Tak, wiem, że to argument, który przemówi tylko do zatwardziałych fanów „Pottera”. 

3. Doskonały prezent z okazji 15-lecia „Harry’ego Pottera” w Polsce. Traktuję tę edycję troszkę jako właśnie takie wydanie rocznicowe. 

4. A teraz najlepsze: będzie to edycja przejrzana i poprawiona. Okazuje się, bowiem, że w dotychczasowej polskiej edycji zabrakło kilku zdań, zostało urwanych kilka dialogów czy pewne fakty zostały niewłaściwie zinterpretowane. Wiadomo, wszyscy są ludźmi. Na szczęście edycja ilustrowana będzie uzupełniona i poprawiona, do czego – co nieskromnie przyznam – sam przyłożyłem rękę, przekazując wydawnictwu listę poprawek. 

Reasumując: będzie to najlepsze polskie wydanie „Harry’ego Pottera” ze wszystkich!


KOLEJNE ŚLEDZTWO STRIKE’A
Kolejną, choć nie polską, wyczekiwaną przeze mnie premierą jest zapowiedziane na 20 października wydanie „Career of Evil” („Kariera zła”) Roberta Galbraitha. Będzie to trzeci kryminał napisany przez J.K.Rowling pod pseudonimem. 

Tym razem główny bohater serii, prywatny detektyw Cormoran Strike, będzie musiał zmierzyć się z niezwykle brutalnym i inteligentnym przeciwnikiem. J.K.Rowling już przy „Jedwabniku” wykazała się zamiłowaniem do opisywania wyjątkowo makabrycznych okoliczności zbrodni, jednak wszystko wskazuje na to, że „Kariera zła” będzie pod tym względem jeszcze mocniejsza. 

Opowieść rozpocznie się od tajemniczej paczki, która dotrze do Robin Ellacot, Asystentka detektywa z przerażeniem odkryje, że w jej wnętrzu znajduje się… kobieca noga. Strike niemal od razu nabiera podejrzeń i kiedy policja stawia wszystko na jedną kartę typując winnego zbrodni, detektyw nabiera przekonania, że prawdziwy kryminalista pozostaje na wolności. W przeszłości znał cztery osoby, które byłyby zdolne do popełnienia makabrycznych czynów.

Czy Strike i Robin wygrają wyścig z czasem? 

„Kariera zła” jest najbardziej wyczekiwaną przeze mnie książką nie tylko października, ale i roku. Dwie wcześniejsze książki z serii – „Wołanie kukułki” i wspomniany „Jedwabnik”, porwały mnie bez reszty, a muszę przyznać, że dotychczas moje czytelnicze preferencje nie obejmowały kryminałów… 


ZACHĘCAJĄCA NIEWIADOMA
Łapię się czasami na tym, że strasznie ciągnie mnie do książek, o których nic nie wiem. Nie znam autora, nie czytałem fragmentu, a fabułę kojarzę jedynie z blurpa. Może i jestem podatny na cudze wpływy, ale wprost nie mogę się doczekać zaplanowanej na 21 października premiery „Dziewczyny z pociągu” Pauli Hawkins. 

Thriller psychologiczny napisany przez Hawkins błyskawicznie wspiął się na szczyty list bestsellerów. Wydana w języku angielskim w lutym tego roku, książka już jest rozchwytywana i wiadomo, że na jej podstawie powstanie film. Jak dotąd prawa do wydania powieści sprzedano do 47 krajów! 

Tytułową „dziewczyną z pociągu” jest mieszkająca w Londynie trzydziestoletnia Rachel, której życiem rządzi rutyna. Kobieta codziennie wsiada do tego samego pociągu i przejeżdża tą samą trasą, za każdym razem przyglądając się domowi nr 15 i jego lokatorom. Rachel jest na rozstaju dróg musząc udawać przed innymi, że wszystko jest w porządku, podczas gdy jej życie się rozsypało. Porzucona przez ukochanego i wyrzucona z pracy, nieustannie boryka się z wszechobecną beznadziejnością. 

Wkrótce okazuje się, że idealna rodzina, którą podgląda Rachel, idealna jest tylko z pozorów. Najpierw bohaterka odkrywa szokującą prawdę na temat pani domu. Zaraz potem kobieta znika bez śladu. 

Przyznam szczerze, że aż mnie skręca z ciekawości i już nie mogę się doczekać, kiedy książka Pauli Hawkins trafi w moje ręce. Pozostaje czekać do premiery i wówczas przekonać się na własnej skórze, czy „Dziewczyna z pociągu” rzeczywiście zasługuje na te wszystkie pochlebne recenzje, którymi jest nieustannie zasypywana. 


KOLEJNE TOMY SZWEDZKIEJ SERII
W październiku swoją premierę będą również miały kolejne dwa tomy szwedzkiej serii „PAX”. Książki z tej serii uważam za jedno z lepszych odkryć literackich tego roku. Kiedy wydawnictwo Media Rodzina zapowiedziało wydanie dwóch pierwszych tomów, nie zastanawiałem się długo, choć nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z taką serią. 

Cykl opowiada o losach jedenastoletniego Alrika i dziewięcioletniego Vigga. Życie chłopców nie było usiane różami – mieszkają w rodzinie zastępczej i mają za sobą wiele przejść i zmian rodzin. W końcu, kiedy czują, że odnaleźli swoje miejsce na ziemi i zaczynają być szczęśliwi, los stawia przed nimi kolejne wyzwania. Wszystko ma związek z magiczną biblioteką i tajemną historią pełną zagadek, które chłopcy muszą rozwikłać, by przeżyć. 

Trzeci i czwarty tom, zatytułowane kolejno „PAX. Myling” i „PAX. Bjera” zapowiadają się równie znakomicie, co dwa pierwsze tomy. Warto przy tym zaznaczyć, że pozory na temat tej serii mogą mylić – to naprawdę świetna historia i zdecydowanie skierowana do starszego czytelnika. 


A OPRÓCZ PREMIER…
Mam jeszcze kilka książek na oku – powieści sprawdzonych tudzież świeżo odkrytych autorów. Po lekturze „Papierowych miast” (recenzja wkrótce) stałem się fanem Johna Greena. Niestety, zrobiłem coś, czego szanujący się czytacz często nie robi – najpierw obejrzałem ekranizację książki „Gwiazd naszych wina”, przez co teraz – pomimo, że czuję się oczarowany tą historią – bardziej ciągnie mnie do nieznanych utworów Greena. Z pewnością jeden z nich padnie w tym miesiącu moim łupem. 

Kolejnym autorem, który budzi we mnie ciekawość jest Gayle Forman, którą również poznałem w ubiegłym miesiącu (recenzje „Zostań, jeśli kochasz” i „Wróć, jeśli pamiętasz” już wkrótce) i która również mnie oczarowała, choć nie tak jak John Green (nie wierzę w to, że piszę o tym, że facet oczarował mnie bardziej od kobiety…). Liczę na to, że moja przygoda z jej powieściami będzie kontynuowana w październiku. 


A CO W STREFIE CZYTACZA? 

Przyznaję, że mam spore zaległości, jeśli chodzi o recenzje – w ubiegłym miesiącu zdecydowanie zbyt mocno byłem skupiony na czytaniu i nie w głowie mi było pisanie ich (zbyt dużo fajnych książek na horyzoncie). Niemniej, w tym miesiącu powinny pojawić się recenzje następujących tytułów:


1. „Zostań, jeśli kochasz” Gayle Forman
2. „Wróć, jeśli pamiętasz” Gayle Forman
3. „Papierowe miasta” John Green
4. „World War Z” Max Brooks
5. „Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta” Claire North
6. „Niezgodna” Veronica Roth 
7. „Career of Evil” („Kariera zła”) Robert Galbraith 
8. „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” edycja ilustrowana, J.K.Rowling

Na którą czekacie najbardziej?
A może polecicie nam coś ciekawego do czytania? 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

17 komentarze:

  1. Nie czekam na żadną (nie licząc tych Rowling, które jeszcze nie wyszły), bo wszystkie już przeczytane, ale najciekawsza jest z tych wymienionych jest Piętnaście żywotów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Piętnaście żywotów" to naprawdę genialna książka. Myślę, że najlepsza z tych wszystkich :)

      Usuń
  2. Ja juz nie mogę się doczekać ilustrowanego wydania HP ☺ Niestety na razie mnie nie stać a rodzice raczej mi nie kupią 😯 Zasadzałam się na Potter co nie na nagrodę w kartach z czeka dosyć żab ale niestety przypadło mi drugie miejsce bez bonu :p Ale zbieram pieniądze bo jestem ciekawa nie tylko ilustracji ale i wprowadzonych zmian w tekście :) Mam też pytanie czy wiecie może czy premiera będzie nagłaśniana w mediach? Czy będzie można zobaczyć ją gdzieś w telewizji?
    Pozdrawiam! 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo na PotterConie rozdaliśmy aż 14 bonów na to wydanie! Niemal w każdym konkursie można było ją wygrać.

      Przepraszam za opóźnienie z odpowiedzią - w każdym razie zainteresowanie mediów premierą było żadne, niestety :(

      Usuń
  3. Ja czekam na pierwszą książkę z nowej serii Ricka Riordana "Magnus Chase i Bogowie Asgardu" . Też wychodzi w październiku ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas mobilizuję się do sięgnięcia po Riordana, ale zawsze coś wyskakuje. Muszę kiedyś nadrobić zaległości :)

      Usuń
  4. A wiadomo, kiedy wydadzą kolejne ilustrowane wydania, czy na razie to tylko Kamień filozoficzny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają co roku wydawać jedną część

      Usuń
    2. Wiesz... Te ilustracje nie powstają od machnięcia różdżki. To magia, która potrzebuje czasu.

      Usuń
  5. A czytaliście trylogię "Mroczne Umysły" ? Albo "Intruz"? A "Igrzyska Śmierci"?
    Czekam z niecierpliwością na recenzję 1 i 2, widziałam film na podstawie 1 i spłakałam się niezmiernie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko "Igrzyska Śmierci" i bardzo lubimy :)
      "Intruz" zawsze mnie przerażał ze względu na "Zmierzch", ale słyszałem wiele opinii na temat tej książki i myślę, że kiedyś się skuszę.

      Usuń
  6. Polecam gorąco serię Kronik Wampirów Anne Rice? Świetnie napisane powieści, zarówno pod kątem stylistycznym, jak i treściowym. Rice jest uważana za Królową wampirzej społeczności, więc myślę,że to byłby idealny prezent dla każdego fana krwiopijców :D

    P.S 6 października miała równiez premiera polskiego wydania "Księcia Lestata", najnowszej części KW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalia czytała dwa pierwsze tomy. Ja za książkami o wampirach nie przepadam :)

      Usuń
  7. Które fragmenty zostały poprawione w ilustrowanym wydaniu Kamienia? Przeczytałem i mam wrażenie, że sporo tam zostało dopisane, albo już mi się myli. Proszę o przykłady, jeśli to możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężka sprawa, żeby wymienić wszystkie, bo było ich grubo ponad 100 ;) M.in. Vernon Dursley kupuje pączka zamiast drożdżówkę, zmienia się pierwszy wers hymnu Hogwartu, dodany jest fragment o przydziale Justina...

      Usuń