Tajemnice "Harry'ego Pottera" CZĘŚĆ PIĘTNASTA

Kiedyś lawirowanie w kwestii tajemnic „Harry’ego Pottera” było proste. Wyobraźmy sobie drzewko. Nie jakieś wielkie drzewo, ale małe, dopiero co zasadzone drzewko. Ma długi, cieniutki pień i pojedyncze gałązki oraz tyle liści, że bez większego problemu jesteśmy w stanie je wszystkie policzyć. Jednak im dłużej drzewo rośnie, tym wyżej sięga i bardziej się rozrasta. Dziesiątki gałązek, setki, później tysiące liści. I jak tu je wszystko ogarnąć i policzyć? 

Tak samo jest z „Harrym Potterem”. Podstawa kanonu, czyli siedem książek, to dziś jedynie część całości. Obok książek z serii mamy, bowiem, „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć”, „Quidditcha przez wieki” i „Baśnie barda Beedle’a”. Dalej wyrósł nam wielki byt, jakim jest Pottermore. Gdzieś pojawiły się inne, mniejsze gałązki – Wonderbooki czy prequel „Harry’ego Pottera”, a gdzieniegdzie nowe listki – informacje ujawnione przez Rowling w trakcie wywiadów, na Twitterze czy na jej stronie internetowej. Kolejne dwie solidne gałęzie właśnie wzrastają – to filmowa trylogia „Fantastycznych zwierząt i jak je znaleźć” oraz sztuka „Harry Potter i Przeklęte Dziecko” . Wszystko to stanowi kanon. Tak – wiem! Niektórzy powiedzą, że dla nich kanon to książki. Ale prawdą najprawdziwszą i najbardziej autentycznym w całej swej autentyczności faktem jest, że kanonem „Harry’ego Pottera” jest wszystko to, co stworzyła Rowling w tym temacie i co ona sama uznaje za kanon. To ona jest bogiem tego świata, jego twórcą, kreatorem i przymykanie oczu na część tego świata, nie sprawi, że on zniknie. Ot, tyle mądrości na dzisiaj. 

Powracając do trudności lawirowania w kwestii tajemnic „Harry’ego Pottera”. Problemem jest, że pojawia się tak wiele nowych informacji, nowych bohaterów czy nowych faktów, a większość z nich wiąże się z filmowymi „Fantastycznymi zwierzętami”. Dlatego słowem wyjaśnienia: faktów znanych z Pottermore nie przedstawiamy w formie „tajemnic „HP””. Podobnie wiedzy z Wonderbooków. Powodem jest ich obszerność i ilość tych informacji. Dopóki jednak w kinach nie pojawi się film na podstawie scenariusza J.K.Rowling albo nie zostaniemy zalani taką falą nowości, że będzie można poświęcić mu cały specjalny dział, nowinki na temat jego bohaterów, wydarzeń czy przedmiotów, będą trafiały do wspólnego wora, jakim są właśnie „Tajemnice „Harry’ego Pottera””. Tyle tytułem przydługiego, technicznego wstępu.

A teraz konkrety. 

1. Dlaczego Harry nie nazwał żadnego ze swoich synów po Remusie Lupinie? 
JKR: "Harry zostawił imię „Remus” dla Teddy’ego, by ten mógł tak nazwać kiedyś własnego syna".

2. Prawdziwe nazwisko Jęczącej Marty brzmi… 
Na początek warto odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: jak doszło do tego, że dziewczynka strasząca w toalecie została Martą? W oryginale jej imię brzmi „Myrtle”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „mirt” – jest to roślina zimotrwała, z której w Anglii i Polsce wije się wianki ślubne, a samego słowa „myrtle” używa się dla określenia mniej urodziwych panien, które nie znalazły sobie męża. W związku z tym, że w języku polskim słowo „mirt” jest rodzaju męskiego, Andrzej Polkowski zdecydował się nadać duchowi imię „Marta”. A jej prawdziwe nazwisko to Myrtle Ellizabeth Warren (Marta Ellizabeth Warren). 

3. Ktoś nie zdał do następnej klasy… 
I bynajmniej, nie dlatego, że się nie uczył, lecz przez fatum. J.K.Rowling, która nigdy nie ukrywała, że kiepsko jej idzie z liczbami, zapomniała o Marcusie Flincie i opisała go również w książce, w której nie powinien był się pojawić, ponieważ zgodnie z siedmioletnim trybem nauczania w Hogwarcie, w „Więźniu Azkabanu” Flinta nie powinno być w Hogwarcie. Autorka przyznała, że z dwojga złego, woli, żeby powtarzanie roku było winą Flinta, dlatego też stał się on pierwszym znanym uczniem Hogwartu, który zawalił rok. 

4. Ile kosztuje nauka w Hogwarcie? 
Jest ona bezpłatna. To Ministerstwo Magii opłaca szkołę. Jedyne wydatki ponoszone przez uczniów i ich rodziców/opiekunów to zakup książek, składników eliksirów itp. 

5. Kiedy urodziła się Luna Lovegood? 
Pytanie powinno brzmieć raczej: kiedy przyniosły ją nargle? W każdym razie, Luna Lovegood przyszła na świat 13 lutego 1981r. 

6. Dlaczego Glizdogon trafił do Gryffindoru? 
Jak przyznał sam Dumbledore, niektóre przypadki dowodzą, że Ceremonia Przydziału odbywa się zbyt szybko. Peter Pettigrew trafiając do Gryffindoru był zupełnie innym człowiekiem. Dopiero z czasem zaczął się zmieniać odchodząc dalece od wzorca prawego Gryfona. 

7. Szkoły magii na świecie. 
Próżno szukać takiej w Polsce. Zwłaszcza, że na całym globie jest ich zaledwie jedenaście. 
A oto znane ośrodki edukacji dla młodych czarownic i czarodziejów:
- Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie (Szkocja); 
- Akademia Magii Beauxbatons (Francja);
- Instytut Magii Durmstrang (Północna Europa);
- Mahoutokoro (Japonia); 
- Koldovstoretz (Rosja);
- Szkoła Magii Uagadou (Afryka);
- nieznana z nazwy szkoła w Brazylii;
- nieznana z nazwy szkoła w USA (J.K.Rowling zdradziła, że nie istnieje żaden Instytut Czarownic z Salem – to żart z brytyjskiej akademii dla kobiet). 

8. „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” 
- w filmie pojawi się postać „nawiedzonej” dziewczynki, Modesty, która posiada niezwykłą moc spoglądania w głąb innych ludzi i empatii; 
- siostry Porpentina i Queenie są dalekimi krewnymi Anthony’ego Goldsteina – ich nazwisko również brzmi „Goldstein”.

9. Nudna ciekawostka z nudnego życia Vernona Dursleya
J.K.Rowling zdradziła, że „Top Gear” jest jednym z ulubionych programów telewizyjnych wuja Vernona. 

TEORIA: KRZYWOŁAP KOTEM POTTERÓW? 

„Biedny Krzywołapek, ta czarownica powiedziała, że był u niej już bardzo długo, nikt nie chciał go kupić” – tymi słowami Hermiona uzasadniła swoją decyzję o kupnie starego kocura. Ale czy Krzywołap rzeczywiście jest tylko starym kotem? 

W „Harrym Potterze i Więźniu Azkabanu” Krzywołap odgrywa znaczącą rolę. Pojawia się dosłownie spadając z nieba i niemal przyprawiając Glizdogona o zawał serca. Od tej pory kot z wyraźną determinacją robi wszystko, by zatopić kły w ciele fałszywego szczura. 

Ale to nie wszystko. Bo Harry widuje Krzywołapa w towarzystwie innego zwierzęcia, z którym ten wyraźnie się dogaduje – to Syriusz pod postacią psa. Scena we Wrzeszczącej Chacie, gdy kot gotów jest poświęcić życie za Syriusza, również daje do myślenia. Czy to tylko wynik olbrzymiej inteligencji Krzywołapa, który był mieszańcem kota z kugucharem?

Przez lata J.K.Rowling nauczyła nas przynajmniej jednej rzeczy: w jej książkach nic nie jest przypadkowe. Zaledwie wspomniany w „Zakonie Feniksa” medalion – jeden z wielu bibelotów znajdujących się w domu Blacków, w siódmym tomie okazuje się być horkruksem Lorda Voldemorta. A to zaledwie jeden z bardzo wielu takich przykładów, kiedy w „Harrym Potterze” nieznaczący szczegół okazuje się być niezwykle istotnym w dalszej części historii. Czy wobec tego można uwierzyć, że charakter Krzywołapa to czysty przypadek? 

Przyjrzyjmy się tej historii z nieco większej perspektywy. Krzywołap atakuje Pettigrew i przyjaźni się z Syriuszem. Wykorzystuje swoje trudne położenie, by wkupić się w łaski Hermiony – kuguchary to inteligentne stworzenia, Krzywołap z pewnością wiedział jak zagrać na emocjach młodej czarownicy, by bezwzględnie skraść sobie jej serce. Ale dlaczego akurat Hermiona? Dlaczego Pettigrew? 

Z listu Lily do Syriusza wynika, że w domu Potterów był kot: „Miotła unosi się zaledwie na dwie stopy, ale już o mało co nie zabił kota (…)”. List został napisany zaraz po pierwszych urodzinach Harry’ego, czyli na początku sierpnia. Na blisko trzy miesiące przed atakiem Voldemorta.

Co stało się z kotem? 
Mógł zginąć podczas ataku – w każdym razie na pewno nie było go w domu, ponieważ to on mógłby stać się wówczas horkruksem Voldemorta. Jak wiemy z treści książki, cząstka duszy Czarnego Pana przylgnęła do JEDYNEJ żywej istoty w domu. 

Kot mógł również uciec, albo… albo polecieć do Syriusza i poinformować go o ataku. Bo skąd Syriusz miał wiedzieć o tym, że Glizdogon zdradził i Voldemort przybył do Doliny Godryka? A może to właśnie rzeczony kot doniósł mu o tym? To wyjaśniałoby dlaczego tak bardzo nienawidził Glizdogona, a Syriusza darzył przyjaźnią. 

Zgodnie z teorią, po śmierci Potterów, kot trafiłby do Magicznej Menażerii, gdzie spędził wiele, wiele lat. A jako, że kuguchary dożywają sędziwego wieku, mógł tam czekać nawet i ponad dekadę. I wreszcie, kiedy w sklepie zjawia się Harry i towarzyszy mu Glizdogon (którego kot na pewno kojarzył – podobnie jak Syriusza), Krzywołap nie przepuszcza okazji i przystępuje do ataku. Niezrażony niepowodzeniem wkupuje się w łaski Hermiony i trafia do Hogwartu, gdzie chroni Harry’ego i pomaga Syriuszowi. Logiczne? 

Na potwierdzenie bądź obalenie teorii musimy jeszcze trochę poczekać – być może uda się w końcu przebić z pytaniem na temat Krzywołapa do J.K.Rowling. Na razie powyższą teorię należy traktować z przymrużeniem oka. 

Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

31 komentarze:

  1. Czyli nie tylko ja podejrzewałam Krzywołapka o bycie kotem Potterów? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to już chodziło po głowie od dawna, kilka razy starałem się wycisnąć z JKR odpowiedź, ale się nie udało - z uporem ignoruje moje tweety :D

      Usuń
  2. świetny post :) a wiadomo co się stało później z Krzywołapem? Serię czytałem 2 lata temu i nie przypominam sobie by coś o nim było w Insygniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Został w Norze, a potem? Może Hermiona zabrała go do siebie :)

      Usuń
  3. TO jest dobre! :D w życiu nie pomyślałabym o Krzywołapie w taki sposób. Ale fakt, u Rowling nic nie jest przypadkowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest właśnie to, co zawsze będzie budziło domysły! :D

      Usuń
  4. Świetny post :) Nigdy nie pomyślałabym o Krzywołapie, a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Może kiedyś dowiemy się faktów o jego kociej egzystencji :)

      Usuń
  5. Świetny kolejny post! Nawet nie pomyślałam w ten sposób o Krzywołapie, ale czekam na wyjaśnienie. I mam pytanie, czy moglibyście udzielić mi informacji, gdzie znaleźć ten wywiad o szkołach magii na świecie? Bardzo bym chciała go przeczytać! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JKR nie mówiła o tym w wywiadach - pisała na twitterze, ale znaleźć te tweety w gąszczu innych to teraz wielkie wyzwanie :)

      Usuń
  6. teoria o krzywołapie bardzo zastanawiająca! mam o czym myśleć!

    OdpowiedzUsuń
  7. a to nie powinna być część 14? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Teoria o Krzywołapie świetna! Jeden post, tyle nowości się dowiedziałam, a myślałam, że takiego weterana HP nic już nie zaskoczy, haha

    OdpowiedzUsuń
  9. Tajemnicę nr 2 już znałam, ale teoria z Krzywołapem naprawdę świetna! W życiu bym tak o tym nie pomyślała, zresztą ogólnie rzadko zwracam uwagę na takie szczegóły — na szczęście jesteście Wy :D Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Właściwie, to patrząc na międzynarodowy fandom, fakty wyjawiane na twitterze i pottermore często są uważane za semi-canon. Po tylu latach od premiery - usilnie próbuję nie mówić, po ilu latach, by sobie tego nie przypomina - w każdym razie, po tylu latach od premiery ostatniego tomu. Jo udzieliła tylu wywiadów i wyjawiła tyle swoich pomysłów, że ciężko to wszystko uznać za kanon. Ja uważam że kanon to wszystko sprzed 2010 roku, sprzed ostatniego filmu. A teraz wszystko jest semi-canonem, pół-kanonem, bo skoro ktoś napisał opowiadanie rok temu, w którym James jest rok starszy od Albusa, a nie dwa, to nie można go nagle teraz nazwać niekanonicznym. Et cetera.
    Poza tym wiele informacji może zrujnować nam życie, jeśli Jo kiedyś napisze coś, co zaprzeczy naszej ogromnej wierze w jakiś głowoka, tfu!, headcanon, A jeśli będziemy pamiętać, że słowa mamy to tylko pół-kanon, a nie pełny kanon, to wtedy możemy zaakceptować tę informację i postawić w fandomie obok głowokanonów, którym zaprzecza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, nowości od J.K.Rowling przez jednych są uważane za kanon, przez innych, że nie - trudno się w tym wszystkim czasami połapać. Niemniej my skupiamy się na tym, co mówi sama JKR - a ona potwierdza, że jest to kanon.

      Wiadomo, zawsze istnieje ryzyko, że jakaś informacja może być miażdżąca - ale to świat Jo i w sumie może z nim zrobić, co tylko zechce :)

      Usuń
  11. Super część, nigdy nie myślałam w ten sposób o Krzywołapie, ale ta teoria do mnie przemawia.
    Mam dla Ciebie ciekawostkę, którą możesz zamieścić w kolejnej części ,,Tajemnic HP". Jest one dowodem, że w książkach Jo nic nie jest przypadkowe. Chodzi mi o pierwsze słowa Severusa do Harrego:
    ,,- Potter! - powiedział znienacka Snape. - Co mi wyjdzie, jeśli dodam sproszkowanego korzenia asfodelusa do nalewki z piołunu?"
    Pewnie mało kto zastanawiał się nad znaczeniem tych słów, w końcy Jo zrobiła z nich Wywar Żywej Śmierci. Ale nie przez przypadek użyła tych roślin. Otóż asfodelus jest kwiatem z rodziny Lilii, a piołun to symbol: goryczy, smutku, żalu, wiąże się też ze śmiercią (dawniej był używany w ceremoniach pogrzebowych). Tak więc słowa Snape interpretuje się jako: ,,Bardzo żałuję śmierci Lily". Snape przeprasza Harrego za to, że przyczynił się do śmierci jego matki i jednocześnie pokazuje, że nie była mu ona obojętna. I tu ukłony dla J.K.Rowling za geniusz pisarski. Nadać tyle znaczenia z pozoru niewinnemu zdaniu to.... po prostu brak mi słów.
    Tak więc pozdrawiam i życzę weny przy pisaniu kolejnych części (bo mam nadzieję, że będą )
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałem o tej teorii - znając J.K.Rowling wszystko jest możliwe i nie zdziwiłbym się, gdyby ten tekst miał w istocie takie ukryte znaczenie.

      Część 16. już się tworzy, niemniej trochę czasu minie, nim ujrzy światło dzienne. W każdym razie wielkie dzięki za tę ciekawostkę!

      Pozdrawiamy! :)

      Usuń
  12. Mnie bardzo ciekawi jak wyglądało tworzenie zaklęć i skąd różdżki "wiedziały" co mają zrobić gdy ich właściciele pierwszy raz wypowiadali jakąś inkantację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć nigdy nie było to wyjaśnione w przypadku "Pottera", mnie zawsze przekonywało wyjaśnienie (bodaj z "Eragona"): magię tworzą odpowiednie słowa języka - w przypadku Pottera zapewne łaciny - jedyną rolą czarodzieja jest odnalezienie słów, które mają znaczenie i które różdżka zrozumie.

      Usuń
  13. Mnie bardzo ciekawi jak wyglądało tworzenie zaklęć i skąd różdżki "wiedziały" co mają zrobić gdy ich właściciele pierwszy raz wypowiadali jakąś inkantację :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio czytając IŚ zauważyłam, że JKR popełniła chyba kolejny błąd z liczbami. Mianowicie Ted Lupin urodził się w roku kiedy miała miejsce Bitwa o Hogwart. Z tego wynika, że w epilogu Teddy ma 19 lat. Więc co on robi w Expressie do Hogwartu? Przecież czarodziej kończy Hogwart w wieku 18 lat. Czy to możliwe, by Ted Lupin nie przeszedł do następnej klasy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z liczbami - bardzo możliwe. Wystarczy spojrzeć na Prawie Bezgłowego Nicka, który w "KF" tłumaczy, że nie jadł od prawie 400 lat, a w następnym roku obchodzi 500. rocznicę śmierci :) Jo zawsze przyznawała, że ma problem z matematyką :)

      Usuń
    2. Ja zawsze zakładałam, że po prostu odprowadził na pociąg Victoire, która była od niego młodsza i jeszcze uczęszczała do Hogwartu. No wiecie, miłość i te sprawy :)

      Usuń
  15. Jeszcze jedno. Zawsze mnie zastanawiało, czemu Harry po śmierci Dumbledore'a nie poszedł do gabinetu dyrektora i po prostu nie porozmawiał z jego obrazem. Przecież miał dla niego tyle pytań...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J.K.Rowling odpowiedziała na to pytanie mniej więcej tak: gdyby z nim wówczas porozmawiał, nie byłoby potrzeby pisania siódmego tomu.

      Usuń
  16. Szkoła w Brazylii to Castelbruxo

    OdpowiedzUsuń