David Bradley



Odtwórca roli Argusa Filcha przyszedł na świat 17 kwietnia 1942 r. Widzom dał się poznać jako aktor teatralny, serialowy i kinowy – światową sławę zyskał głównie dzięki udziałowi w „Harrym Potterze”.

***



Naprawdę jest mi bardzo przykro, że jedynym filmem poza „Harrym Potterem”, w którym widziałem tego świetnego aktora jest „Egzorcysta: Początek”, gdzie – być może z racji na sam film – nie przykuł zbytnio mojej uwagi… Jeżeli chodzi o jego rolę w magicznej serii, jestem absolutnie zachwycony. Choć przy czytaniu książki wyobrażałem sobie Argusa Filcha nieco inaczej (prawdę mówiąc idealnie pasowała mi do tej roli woźna z mojej podstawówki), muszę przyznać, że już w „Kamieniu Filozoficznym” David Bradley całkowicie mnie do siebie przekonał. Choć jego rola jako zasadniczo niewielka, mogłaby pozostać niezauważoną, to jednak każda ekranowa sekunda z udziałem pana Bradleya przesycona jest Filchem – on nie musi nic mówić, wystarczy sposób w jaki stoi w Wielkiej Sali, w pierwszej scenie, w której się pojawia – ja od tego momentu już go nie lubiłem. Wielu wybitnych, nagradzanych na całym świecie aktorów tylko może pomarzyć o wytworzeniu swojej filmowej postaci takiej aury. Cała ta aura i złudzenie pryska, kiedy staje się twarzą w twarz z Davidem Bradley’em, który jest przemiłym i bardzo serdecznym człowiekiem. Kiedy rozdawał w moim sektorze autografy robił to bardzo powoli – nie dlatego, że mu się nie spieszyło, ale dlatego, że odpowiadał na wszelkie pytania zadane przez fanów, starał się choć jednym zdaniem nawiązać konwersację. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że czułem się przy nim wyjątkowo – nie tylko z uśmiechem dał mi autograf, ale też zapytał skąd jestem, po czym stwierdził, że bardzo lubi Polskę i życzy mi wszystkiego najlepszego.

Po tym bezpośrednim spotkaniu na Światowej Premierze obawiałem się, że kiedy włączę następnym razem „Harry’ego Pottera”, widząc Filcha będę miał ciepłe wspomnienia związanego z odtwórcą tej roli. Ale nie – Filch nadal jest wredny i nieprzyjemny z tą swoją paskudną aurą wokoło. Niezaprzeczalny dowód na to, że David Bradley jest wielkim aktorem.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz