Koniec i początek

Co to był za rok! Ledwie udało nam się ujść z życiem i przetrwać koniec świata z 2012 roku, a tu już kolejny rok dobiegł końca.

Grudzień jest z reguły bardzo refleksyjnym miesiącem w roku – wszystko kręci się wokół Bożego Narodzenia i końca roku, na ogół panuje rodzinna atmosfera i generalnie jest magicznie. Jest to też dobry moment na wszelkie przemyślenia i analizy, na poczynienie podsumowań oraz zaplanowanie sobie – choćby pobieżnie – nadchodzącego roku. A to nie zawsze jest łatwe, ponieważ nasza pasja i nasze losy bywają nieprzewidywalne. Pomińmy jednak to całe nostalgiczne gadanie we wstępie. Zbliża się wielka rewolucja i to jej chciałbym poświęcić ten finalny wpis roku 2013.

Ale od początku. Czyli zaczynając od stycznia. Weszliśmy w ten rok z nadzieją na zawojowanie konkursu na Bloga Roku i poczyniwszy wszelkie starania… nie weszliśmy do finalnej dziesiątki plasując się ostatecznie na jedenastym miejscu z brakiem jedenastu głosów, które dałyby nam finał. Mówi się trudno, ale czym jest kolejny rok? Kolejną szansą na pokazanie całej Polsce siły bloga poświęconego „Harry’emu Potterowi”. I ostatnią. Podjęliśmy, bowiem, decyzję iż więcej w konkursie na Bloga Roku startować nie będziemy. Niemniej – konkurs ten, w dobiegającym końca roku, dał nam wielką szansę wybicia się ponad skalę. O naszej kolekcji usłyszała cała Polska – najpierw w Teleexpressie, a później w Pytaniu na śniadanie. To było naprawdę niesamowite przeżycie – pokazaliśmy wszystkim, że dzięki „Harry’emu Potterowi” można naprawdę ułożyć sobie życie i być szczęśliwymi.

Jednakże 2013 rok to nie tylko media, które nam towarzyszyły i nie tylko kwitnięcie naszej miłości (czego owoc pojawi się już w maju 2014!), ale i kolejne kroki poczynione w kierunku rozbudowy kolekcji i pielęgnacji naszej pasji. Poznaliśmy w tym roku wielu wspaniałych ludzi, którzy wywołali uśmiech na naszych twarzach i swoim wsparciem dodawali nam wiele ciepła. Miałem nie prawić nostalgicznie…

Przejdę zatem do konkretów. W 2013 roku do naszej kolekcji dołączyło sześć zupełnie nowych wydań językowych – fińskie, hebrajskie, łotewskie, rumuńskie (za które dziękujemy Krzyśkowi z B-612) oraz chorwackie i słoweńskie (za które jesteśmy niezmiernie wdzięczni pani Gabrieli znanej w kręgach magicznych jako profesor McG). Nie możemy również nie wspomnieć o wspaniałym wydaniu czarnogórskim „Trafnego wyboru” J.K.Rowling, który otrzymaliśmy od Agaty – bardzo dziękujemy! Dziękujemy też wszystkim niewymienionym osobom za wszelkie wsparcie i podarunki – bardzo, bardzo Wam dziękujemy!

Skoro już przy zagranicznych wydaniach jestem. Ten rok był szczególny, albowiem zamiast zbliżyć się do skompletowania naszej kolekcji, oddaliliśmy się od tego celu. Lecz to bardzo pozytywna wiadomość, gdyż spowodowana jest wydaniem książki J.K.Rowling w kolejnych, nowych językach! Kolejne planowane są na przyszły rok. I to właśnie 2014 rok będzie czasem, w którym zamierzamy dosięgnąć upragnionego celu i zrealizować swoją pasję. O ile dzidziuś pozwoli :-)

Jeśli chodzi o 2013 rok z perspektywy bloga, z pewnością bez uwagi nie przejdzie się obok tematu, który często stawał się przewodnim – kontrowersyjna współpraca J.K.Rowling z Warner Bros. Wszak w tym roku do wiadomości podano powstanie filmu „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” do którego scenariusz napisze J.K.Rowling oraz powstanie przedstawienia teatralnego będącego prequelem serii. Również w tym roku okazało się, że Jo jest… mężczyzną! A konkretnie – Robertem Galbraithem, autorem „Wołania kukułki”. Jako pierwsi w Polsce opublikowaliśmy informację na temat prawdziwego autora kryminału, co sprawiło, że tamtego dnia naszego bloga odwiedzono ponad dwanaście tysięcy razy! Dziękujemy!

Wspominałem na początku rewolucję. Niektórzy z pewnością zauważyli, że w ostatnim czasie nie zdobywamy żadnych autografów oraz zaczęliśmy wyprzedawać gadżety z naszej kolekcji. Dlaczego? Jeśli chodzi o autografy – nie zamykamy tego tematu na zawsze. Chyba nie. A co do gadżetów – poza pamiątkami, uznaliśmy, iż są one dla nas bezwartościowe. Można je dostać niemal wszędzie, za pieniądze. W przeciwieństwie do książek, są one łatwo dostępne i zalewają rynek. Nie potrzebujemy ich do szczęścia, gdyż nigdy nie będziemy w stanie zbudować z nich prawdziwej kolekcji. Rok 2014 będzie przełomem. Powrotem do korzeni. Nie będzie w nim miejsca na gadżety, ani autografy (ewentualnie poza J.K.Rowling i czołowymi członkami obsady). A co będzie? Będzie kolekcja książek, nasza miłość i docieranie do nowej generacji fanów Pottera. Uczynimy tę serię nieśmiertelną!
Co poza "Harrym Potterem"? Niedawno ukończyłem pisanie mojej pierwszej książki. "Dłużnicy Śmierci" to pierwsza część planowanej trylogii. Obecnie jesteśmy na etapie poszukiwania Wydawcy. Szczegóły znajdują się na blogu CAPUT ALTERUM.

I ostatnie ogłoszenie. Już niebawem Natalia Nowak przestanie pracować nad tym blogiem. Nasza decyzja jest ostateczna i nie będziemy tłumaczyć powodów, dla których tak się stanie. Niemniej – zostanie zastąpiona przez bardziej kompetentną osobę – Natalię Muniowską :-)

Szczęśliwego Nowego Roku i samych magicznych chwil w 2014 roku!

życzą,
Daniel, Natalia i malutkie COŚ :-)


P.S. Tymczasem na drugim końcu świata...

Furgonetka wjechała na teren lotniska. Kierowca wysiadł niespiesznie i przekazał paczkę. Nie wyglądała na grubą, lecz gdyby ktoś miał zgadywać, co w niej jest, pewnie padłoby na książkę. Trafiwszy na pokład samolotu, przesyłka oczekuje jego wylotu, by dotrzeć do miejsca jej przeznaczenia. Do odległego kraju, w którym niegdyś rządzili Piastowie...

Rok 2014 rozpocznie się bajecznie.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz