Światowa Premiera „Harry’ego Pottera” moimi oczami… CZĘŚĆ PIĄTA: "Poland loves Harry Potter"

Patrząc przez pryzmat pięciu minionych lat na to, co dzieje się w polskiej sferze fanów „Harry’ego Pottera”, stwierdzam, że słuszne było moje założenie, którym kierowałem się zakładając blog „Harry Potter Kolekcja” 19 marca 2008 roku. Miałem wówczas pewność, że wraz z upływem czasu o serii autorstwa J.K.Rowling będzie robiło się coraz ciszej i ciszej, zaś fani zebrani na różnych internetowych portalach albo zapomną i odejdą od tego, co przez tyle lat tak mocno kochali, bądź, co gorsze, zostaną pozostawieni samym sobie z pustką w sercach. I ten blog miał być lekarstwem na tę pustkę i dawać możliwość pozostania w tym niezwykłym świecie i odkrywania go wciąż i wciąż. Na nowo.

Wraz z piątą rocznicą funkcjonowania tego bloga przydałoby się jakieś większe podsumowanie, jednak po raz pierwszy, postanowiłem z takowego zrezygnować na rzecz czegoś o niebo ciekawszego i bardziej interesującego. Ta rocznica stała się dla nas niezwykłą mobilizacją do tego, by w istocie, powrócić do przeszłości, a jednocześnie zaprezentować coś zupełnie nowego.

Półtora roku to sporo czasu dla przemyśleń i refleksji. Kiedy emocje już opadną, pozostaje bogaty we wspomnienia sentyment. Długo chorowałem po Światowej Premierze „HP7.2”. Jednak mocne przeziębienie, obite i posiniaczone żebra oraz skóra boleśnie opalona przez rzadkie, londyńskie Słońce, to nic w porównaniu z tym, co odczuwałem wewnętrznie. Świadomość, że to już naprawdę koniec i nie ma na co dłużej czekać, były niezwykle przygnębiające. Ale budziły też motywację. Ta motywacja wciąż żyje i wciąż jest widoczna i dostrzegalna na tym blogu i jego fanpage’u. Cofnijmy się jednak w czasie do lipca 2011. Napisałem wówczas bogatą w szczegóły relację z mojego pobytu w Londynie, starając się oddać wszystkie uczucia i emocje, które mi wtenczas towarzyszyły. Jakkolwiek jednak relacja słowna jest porywająca, nic nie zastąpi tego, co kochają nasze oczy. Obrazów. Z Londynu przywiozłem nie tylko mnóstwo wspomnień, ale i wiele pamiątek. Aż trudno uwierzyć, że jedne z najwspanialszych trafiły na tak długi czas do szuflady. Były dla mnie zbyt prywatne i osobiste. Dopiero Natalii udało się mnie przekonać do podzielenia się nimi z szerszym gronem. A cóż to za pamiątki? Nagrania video. Podczas mojego pobytu w Londynie, starałem się rejestrować jak najwięcej rzeczy.

Sporo czasu zajęło nam wyselekcjonowanie godnego pokazania materiału z kilkugodzinnych nagrań, a następnie złożenie go w spójną, ładną całość. Kiedy już świętowaliśmy niemalże koniec prac przy filmie, okazało się, że nasz program do tworzenia filmów – Windows Movie Maker, nie jest w stanie sprostać naszym wymaganiom i niemalże cała praca, wiele godzin spędzonych przed komputerem do późnej nocy, okazały się być nadaremne. Wywołało to spięcia nawet między nami i poczucie zupełnej, totalnej beznadziejności. Kilkanaście godzin odpoczynku przyniosło jednak nowe rozwiązanie, dzięki któremu udało nam się znaleźć wyjście z tej sytuacji i wyrobić z projektem na czas. Długo zastanawialiśmy się nad tytułem tego filmu, jasnym bowiem było, że musi mieć on tytuł. 

Ostatecznie zdecydowaliśmy się nazwać go „Poland loves Harry Potter”, ponieważ to właśnie ta inicjatywa była zaczątkiem dla całego planu wyjazdu do Londynu i pod tym sztandarem mieliśmy reprezentować Polskę na Światowej Premierze. Mieliśmy, mam tu na myśli Anię, Krzysztofa i mnie, ponieważ ostatecznie Krzysiek z wyjazdu się wycofał w dniu samego wyjazdu, a transparent przygotowany przez Anię nie dotrwał do samej premiery. Londyńska pogoda zwyciężyła. Koniec końców – uznaliśmy z Natalią, że właśnie ten tytuł będzie najbardziej akuratny i odpowiedni, przywodzący na myśl wspomnienia i poświęcenie.

Dziś z dumą i wielką radością przedstawiamy film o właśnie takim tytule, „Poland loves Harry Potter”. To moje osobiste wspomnienia z tego niezwykłego wyjazdu i wizualna relacja, która jest doskonałym uzupełnieniem pisemnej, opublikowanej w lipcu 2011. To jedyny taki materiał opublikowany w sieci. To nie tylko sama relacja z premiery, ale z całego przygotowania do niej. Długo rozważaliśmy nagranie narracji do tego filmu, ostatecznie jednak stwierdziliśmy, że obejdzie się bez niej. Mam nadzieję, że i tak wszystko będzie jasne i zrozumiałe. Przede wszystkim muszę jednak ostrzec tych, którzy pragną rzetelnej relacji z samej premiery – tu się jej nie znajdzie. Czterogodzinna, wierna relacja z tego wydarzenia dostępna jest w sieci od 2011 roku. Nam nie zależało na powielaniu jej, a na pokazaniu premiery z mojej perspektywy. Z perspektywy człowieka, który spędził na Trafalgarze pięć dni i borykał się ze wszelkimi przeciwnościami, które wyniknęły na miejscu. Choćby tymi związanymi ze zmienną, okrutną pogodą. Film prezentuje wszystkie nasze miejsca pobytu – od twardej, kamiennej ławki pod murem, przez koczowanie na chodniku przy galerii i w „zagrodzie”, aż po nocleg pod barierkami, tuż przy scenie. Mam nadzieję, że udało nam się oddać choć część emocji i uczuć towarzyszących mi wówczas nieustannie. Ze swojej strony, na zakończenie mogę dodać tylko tyle: oglądanie tego filmu naprawdę budzi wspomnienia i kiedy oglądaliśmy go z Natalią po raz pierwszy, oboje mieliśmy oczy pełne łez.

NATALIA:
„Poland loves Harry Potter” to nasz pierwszy film dokumentalny, który powstał w prawdziwych męczarniach. Mając taki, a nie inny program do obróbki, przeżyliśmy naprawdę kilkanaście ciężkich godzin. Ciężka praca jednak zaowocowała tymże wspaniałym filmem, z którego jesteśmy bardzo dumni. Osobiście bardzo zazdroszczę Danielowi, że przeżył fantastyczną przygodę biorąc udział w Światowej Premierze „HP 7.2” w Londynie. Jednakże dzięki materiałowi, z którego powstał nasz dokument, miałam szansę poczuć się tak, jakbym i ja tam była. Ekscytacja, stres, podniecenie to tylko część emocji, które mi towarzyszą za każdym razem, gdy tylko oglądam ten film. Zdecydowanie jeszcze lepiej się ogląda po przeczytaniu czteroczęściowej pisemnej relacji, którą Daniel zamieścił na swoim blogu tuż po premierze. Dlatego polecam najpierw relację pisemną, a następnie filmową. Skoro już wszystko toczy się wokół premiery, w naszej GALERII możecie zobaczyć zdjęcia z całego wyjazdu Daniela do Londynu na premierę.
"POLAND LOVES HARRY POTTER"

Link do pisemnej relacji: TUTAJ
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz