Pierwsze tchnienie wiosny - #1 na świecie?

Choć pogoda za oknem zwiastuje raczej przybycie zimy, nie ulega najmniejszym wątpliwościom, iż w dniu dzisiejszym nastała kalendarzowa wiosna. Śnieżna aura nie zachęca, jednak wizja przychodzącej właśnie najpiękniejszej pory roku sprawia, że cieplej się robi na sercu. Pomijając jednak kwestie pogody bądź jej braku, pozwolę sobie przejść do meritum. Pierwsze tchnienie wiosny przyniosło nam dziś niezwykłą radość i szczęście, a przede wszystkim – okazało się być niezwykle zaskakujące. Pisząc o „pierwszym tchnieniu” mam na myśli metaforę, oczywiście.

Nim przejdę jednak do opisu niesamowitości dnia dzisiejszego, zmuszony jestem cofnąć się o kilka dni wstecz, bym mógł wspomnieć o ostatnim nabytku do naszej kolekcji. Otóż przed dziesięcioma dniami wybraliśmy się z Natalią do Czech z zamiarem dokupienia brakującego nam czeskiego wydania „Zakonu Feniksa” oraz egzemplarza czeskich „Igrzysk Śmierci” Suzanne Collins (poza „HP” Natalia kolekcjonuje zagraniczne wydania właśnie tych książek). Nasz wyjazd – choć przesycony ponurą i deszczową aurą, przyniósł oczekiwane rezultaty.

A teraz powróćmy, choć nie do końca, do najbardziej bieżącego wydarzenia… Kilka dni temu otrzymaliśmy nietypowego maila, którego Autor podpisał się jako „Profesor McG”. Była to jedna z najbardziej zaskakujących wiadomości, jaką otrzymaliśmy, zostaliśmy bowiem poproszeni w niej o podanie naszego adresu. Nadawca wyraził się jasno, że chce nam coś wysłać pocztą – coś, co może nas ucieszyć. Była to dla nas całkowicie nowa sytuacja, jednak adres podaliśmy. Kilka dni później otrzymaliśmy wiadomość, iż przesyłka została do nas wysłana. A dzisiaj? Dzisiaj wraz z przyjściem wiosny dotarła rzeczona paczka. Niezwykle trudno jest wyrazić prostymi słowami, co się czuje w chwili, kiedy ktoś docenia to, co robimy do tego stopnia, że z własnej woli, z dobrego serca, postanawia nam pomóc w spełnieniu marzenia. Jeszcze do wczoraj brakowało nam 7-miu wydań językowych do skompletowania „Harry’ego Pottera” we wszystkich językach, w których został wydany na świecie. Dziś pozostaje nam zdobyć zaledwie pięć książek… Tajemnicza przesyłka, którą dziś otrzymaliśmy zawierała, bowiem, chorwacką i słoweńską translację „Kamienia Filozoficznego”. Te dwie niezwykłe, wspaniałe książki niezwykle wzbogaciły nasz zbiór. Od tej chwili jesteśmy dumnymi posiadaczami „Harry’ego Pottera” w aż… 70 JĘZYKACH! To niezwykłe osiągnięcie, które stawia nas absolutnie w światowej czołówce! Największa znana dotychczas kolekcja należąca do profesora Nicholasa Zekulina z University of Calgary liczy sobie 69 edycji językowych (plus nieoficjalna, nieautoryzowana edycja 70-ta w języku ormiańskim). Tym samym udało nam się – nie bez pomocy, oczywiście – wybić ponad ten gigantyczny sukces! Dziękujemy z całego serca pani „Profesor McG” – to dla nas niezwykły zaszczyt i olbrzymie wyróżnienie – na pewno nie zawiedziemy i stworzymy kolekcję nie z tej ziemi!

Życie zaskakuje nieustannie… A nam pozostaje się cieszyć ze wspaniałych książek, aczkolwiek nie zamierzamy spocząć na laurach. Nie teraz, kiedy do samego końca zostało już tak niewiele… Rumunia, Łotwa, Malezja, Indonezja i Hiszpania (wydanie galicyjskie)… Który z tych krajów pozostanie naszym ostatnim? Jak to wszystko się skończy? Tego nie wiemy. Jak dotąd rzeczywistość wychodziła ponad nasze największe marzenia, a los stawał, i staje się, dla nas bardzo łaskawy.

Co do samych książek… Przyznać muszę otwarcie, że te dwa wydania – z Chorwacji i Słowenii – od kilku, nawet kilkunastu tygodni – spędzały mi sen z powiek. Miałem wrażenie, że one wciąż nam się wymykają. Choć nie są to rzadkie czy trudno dostępne książki, chorwacka edycja już mi trzykrotnie umknęła. A teraz… teraz stoi na naszej półce obok wydania słoweńskiego pośród ponad 140 książek w 68-miu językach.

Raz jeszcze dziękujemy i niezwykle magicznie pozdrawiamy!

NATALIA:
„Nadal nie mogę w to uwierzyć. Dopiero, co planowaliśmy zakup tych książek!” – właśnie te słowa padły z ust Daniela zanim wziął się za pisanie tego wpisu. Osobiście też trudno mi uwierzyć, że nasza kolekcja wzbogaciła się o kolejne dwie książki, które trafiły do nas w tak niesamowity sposób. Nigdy bym nie pomyślała, że w dzisiejszych czasach znajdzie się ktoś, kto bezinteresownie pomoże nam w dążeniu do celu, kto pomoże spełniać marzenia. Cały czas mam w pamięci minę Daniela po odczytaniu e-maila na ten temat. Był cały rozpromieniony, ale jednocześnie jego twarz wyrażała niepewność. Teraz cały czas się uśmiecha, gdyż nasza kolekcja liczy równo 70 różnych wydań językowych, co czyni naszą kolekcję książek o Harrym Potterze największą znaną na świecie. Do skompletowania całego zbioru pozostało nam zaledwie pięć wydań (rumuńskie, łotewskie, malajskie, indonezyjskie i galicyjskie). To niewiarygodne, że do końca zostało już tak niewiele, ale jednocześnie zastanawiam się, co my biedni zrobimy, gdy zbierzemy wszystkie książki?

Zapraszamy również do obejrzenia naszego filmu dokumentalnego "Poland loves Harry Potter" będącego wierną relacją ze Światowej Premiery "HP7.2" w Londynie: LINK.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz