Polski początek...

Czasami, kiedy czas gna przed siebie jak szalony, warto choć na chwilę zatrzymać się i powrócić myślami do minionego czasu. Bywa i tak, że posiadamy materialny dowód na to, że w czasie, który przeminął, coś się wydarzyło. Kiedy piszę o moim dzisiejszym sukcesie, jestem niemalże pewny, że większość w tej chwili pomyśli - "co to ma znaczyć?". I bardzo dobrze, że tak pomyślicie, bo po chwili będę mógł wytłumaczyć znaczenie dzisiejszego sukcesu, a także wskażę jego głębię.

Jeśli chodzi o wartość sentymentalną książki z poniższego obrazka - jest ona dla mnie bezcenna.
Biorąc pod uwagę tylko Polskę i tylko moje polskie "zwycięstwa" - to jest niewątpliwie największym...

HARRY POTTER
I KAMIEŃ FILOZOFICZNY

Książka, którą widzicie powyżej dała początek "Harry'emu Potterowi". I nie mówię tutaj w kwestii fabuły, ani w kwestii pierwszego tomu. Mówię konkretnie o tej książce, która znajduje się na powyższym obrazku. Oto pierwsze polskie wydanie "Harry'ego Pottera" z 10 kwietnia 2000 roku.

Kiedy odnalazłem to wydanie na Allegro, zdawałem sobie sprawę z tego jak cenne jest ono dla mnie. Jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe. Pierwsze i pierwotne. Inaczej trzyma się w dłoniach pierwszą edycję książki, a inaczej wydania poprawione czy choćby dodruki. A pomyśleć, że z tego tłumaczenia wielu fanów się wyśmiewa wytykając Andrzejowi Polkowskiemu (tłumacz) kardynalny błąd. Ale o tym za chwilę.

Zacznę od prezentacji pierwszego wydania, ponieważ zdaję sobie sprawę, że niewiele osób miało z nim styczność. Jakie są różnice pomiędzy ową edycją, a późniejszymi? Na początek weźmy pod rozwagę tzw. stopkę redakcyjną:


Przede wszystkim, na powyższym skanie, pozwoliłem sobie zaznaczyć "Tytuł oryginału HARRY POTTER AND THE SORCERER'S STONE". Jak wiadomo, tytuł oryginału to "Harry Potter and the PHILOSOPHER'S Stone". Tytuł znajdujący się na skanie jest tytułem wydania amerykańskiego ("Harry Potter i Kamień Czarnoksiężnika"). W jednym z dawniejszych wpisów tłumaczyłem skąd się wzięła różnica tytułów w brytyjskim i amerykańskim wydaniu. Tutaj mamy do czynienia z błędem lub niedopatrzeniem, lub (co gorsza) z tłumaczeniem na język polski edycji AMERYKAŃSKIEJ, co jest potencjalnie możliwe. Dowód? Otóż w polskim wydaniu "Kamienia Filozoficznego" znajduje się zdanie, którego NIE MA w edycji brytyjskiej, a które jest w amerykańskiej: "Thomas, Dean", ciemnoskóry chłopiec wyższy nawet od Rona usiadł przy stole Gryffindoru obok Harry'ego". Zdanie to zostało wycięte z brytyjskiego "Kamienia Filozoficznego", ponieważ redaktorzy z Bloomsbury chcieli usunąć z książki rzeczy niepotrzebne (uważali, że jest ona za gruba i żadne dziecko po nią z tej racji nie sięgnie). Oczywiście jest również inna możliwość - moim zdaniem bardziej prawdopodobna - polski przekład bazował na wydaniu brytyjskim (świadczy o tym choćby tłumaczenie tytułu na "Kamień Filozoficzny" a nie "Kamień Czarnoksiężnika"), lecz jego treść była konfrontowana z treścią amerykańskiego odpowiednika. Na potwierdzenie tej tezy dodam, że wydawnictwo Media Rodzina zawsze obstawało przy tym, że tłumaczyło jedynie brytyjskie oryginały. Tak czy siak - w pierwszym polskim wydaniu "KF" mamy błąd. Kolejna ciekawostka, której możemy dowiedzieć się ze stopki redakcyjnej - w chwili publikacji owej książki, Warner Bros. nie dysponowało jeszcze prawami do niej, stąd brak akapitu znajdującego się w późniejszych edycjach: "Harry Potter, names, characters and related indicia are copyright and trademark Warner Bros. © 2000 Cover Artwork © Warner Bros. A division of Time Warner Entertainment Company L.P.".

Jeśli chodzi o tylnią okładkę oraz jej wewnętrzną część - tutaj również tekst na niej widniejący jest inny:


Wyraźnie wskazane jest na ostatniej stronie i tylnej okładce, iż jest to pierwsze wydanie książki. Wystarczy spojrzeć choćby na cenówkę. Pojawia się również cytat, którego w późniejszych dodrukach już nie ma: "Nowy światowy bestseller dla dzieci i dorosłych!".

Ale zapytacie teraz, skoro już widzicie jak wygląda to wydanie, co czyni je takim wyjątkowym poza sentymentem?

Wspominałem powyżej już o bardzo znaczącym błędzie translatorskim pana Polkowskiego. To nic, że w tym pierwszym tłumaczeniu Lavender Brown jest chłopcem, podobnie jak Millicent Bulstrode. Prawdziwy smaczek - kłujący w oczy rarytas dla kogoś takiego jak ja, pojawia się na stronie 19. Zwróćcie uwagę na tekst podkreślony przeze mnie na czerwono:

Pozostawiając bez komentarza zaznaczony tekst zwrócę uwagę na jeszcze jedną ciekawostkę - "Mugoli". W pierwszym wydaniu "Kamienia Filozoficznego" to określenie zostało uznane za nazwę własną, dlatego też pisane jest z dużej litery.

Krótka konfrontacja teraźniejszości z historią. Niezwykły eksponat kolekcjonerski kupiony za grosze. Niezbity dowód na to, że Allegro to prawdziwa Komnata Tajemnic. Nie trzeba nawiązywać kontaktów ze światem, nie trzeba prowadzić wykopalisk czy przeczesywać dna morza - czasami prawdziwe skarby znajdują się na samym wierzchu, wystarczy tylko po nie sięgnąć.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

2 komentarze:

  1. Ten cytat na tyle (Światowy bestseller...) to widnieje też na późniejszych wersjach. Próbuję wyśledzić na allegro pierwsze wydanie, ale na ogół zdjęcie przedstawia tylko okładkę z przodu więc ciężka sprawa....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że jest na późniejsych dodrukach. Niepodważalnym dowodem na to, że książka jest pierwszą edycją jest jej cena i zapis przy niej.

      Usuń