Nepalski sukces & historia Minervy McGonagall

Przeniesiemy się dzisiaj w podróż do bardzo dalekiego kraju położonego w Azji Południowej, w środku Himalajów. Granice tego państwa wyznaczają Chiny na północy, zaś na południu, wschodzie i zachodzie - Indie. Witajcie w Nepalu. Tak, tutaj również pojawił się "Harry Potter", a jego historia w tym regionie jest szczególna. Powiedzenie - "jeśli sądzisz, że w dobie komputerów sztuka czytania zanikła, zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś MUGOLEM!" tutaj raczej się nie sprawdza... Nepal boryka się z wieloma problemami, wojny toczone na jego terytorium doprowadziły niemalże do zaniku umiejętności czytania wśród dzieci... Żyje tam około siedem milionów dzieci. Jeśli w ich rodzinie nie czyta się książek, jest słabe prawdopodobieństwo, iż same po nie sięgną... Powszechnym staje się dostarczanie książek anglojęzycznych do tamtejszych szkół - nie każdy jednak posługuje się tym językiem, zaś państwa nie stać na wydawanie pieniędzy na publikację książek po nepalsku. Wydawnictwo Sunbird zostało założone przez pięć kobiet - obrały sobie one za cel odbudowanie kultury literackiej w ich kraju. Około roku 2003 - 2004 otrzymały list od pewnego młodego czytelnika: "Wiele słyszałem o tym "Harrym Potterze", ale nie mogę go przeczytać go, ponieważ nie umiem czytać po angielsku". Ten list sprawił, że właścicielki wydawnictwa postanowiły umożliwić Nepalczykom przeczytanie "Harry'ego Pottera" w ich ojczystym języku. W grudniu 2004 roku napisały list do J.K.Rowling: "Piszemy do Ciebie z Nepalu, strudzonego problemami królestwa, które wcale nie tak bardzo różni się od Hogwartu. Bardzo nam przykro, że Nepal jest jednym z niewielu krajów, który nie znajduje się na mapie Pottera". Odpowiedź przyszła po roku - J.K.Rowling zaproponowała wydawcy prawo do publikacji książki za symboliczną kwotę opiewającą na 5 Euro. Ostatecznie umowa została podpisana w 2008 roku. Było kilka pomysłów na tłumaczenie "Kamienia Filozoficznego" - niektóre translacje były bardziej, inne mniej brytyjskie. Trudno było zastąpić słowa wymyślone przez J.K.Rowling, jednak zaangażowanie wydawcy i tłumaczy, opłaciło się. Być może książka nie cieszy się w Nepalu taką popularnością jak choćby w Polsce, niemniej wiele dzieci i tam doznało magii młodego czarodzieja, magii geniuszu J.K.Rowling. A oto efekt końcowy:

Ta książka zawiera w sobie pasję i zaangażowanie wielu ludzi, jest również namacalnym dowodem na dobroć pisarki, która prawa do publikacji książki w Nepalu sprzedała za 5 Euro (dla porównania - prawa publikacji tej samej książki w USA zostały sprzedane za ponad 100 tys. dolarów).

Edycja nieuchwytna, unikalna. Oto moja 45 edycja językowa "Harry'ego Pottera" - WYDANIE NEPALSKIE! Ta książka to mój osobisty, wielki sukces - pierwsza bezpośrednia transakcja z indyjską księgarnią. Przy kupnie czterech innych wydań z Indii - hindi, marathi, gudźarati i malajalam, korzystałem z usług księgarni pośredniczącej. Tym razem wszystkim zająłem się osobiście. Jestem z tego faktu niezwykle usatysfakcjonowany - tak bardzo, że...

Jeśli nie boisz się spoilerów i chcesz przeczytać historię jednej z najbardziej charakterystycznych profesorek Hogwartu, mam coś dla Ciebie. Prosto z "Pottermore", tłumaczenie mojego autorstwa - niezwykle smakowity kąsek dla potterofilów.

***

Historia Minervy McGonagall

Wczesne lata
Minerva McGonagall była pierwszym dzieckiem i jedyną córką szkockiego ministra prezbiteriańskiego i wykształconej w Hogwarcie czarownicy. Dorastała w Highlands w Szkocji na początku XX wieku.

Ojciec Minervy, wielebny Robert McGonagall był urzeczony niezwykle uduchowioną Isobel Ross, która mieszkała w tej samej wsi. Podobnie jak jego sąsiedzi, Robert wierzył, iż Isobel uczęszcza do ekskluzywnej żeńskiej szkoły w Anglii. W rzeczywistości, kiedy Isobel znikała na kilka miesięcy z domu, była w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.

Mając świadomość, że jej rodzice (czarownica i czarodziej) będą krzywo patrzeć na zadawanie się z poważnym i młodym mugolem, Isobel utrzymywała rozkwitający związek w tajemnicy. Kiedy miała osiemnaście lat, zakochała się w Robercie. Niestety, nie potrafiła znaleźć w sobie odwagi, by wyjawić mu kim jest.

Para uciekła, ku wściekłości swoich rodziców. Teraz odseparowana od rodziny, Isobel nie mogła zmusić się do zepsucia rozkoszy miesiąca miodowego wyznaniem urzeczonemu nią, dopiero co poślubionemu mężowi, że w Hogwarcie była najlepsza z całej klasy w Zaklęciach czy też, że była kapitanem szkolnej drużyny quidditcha. Isobel i Robert przeprowadzili się do manse (dom ministra) na obrzeżach Caithness, gdzie piękna Isobel okazała się być zaskakująco biegła w optymalnym wykorzystaniu niewielkiej pensji ministerskiej.

Narodziny pierwszego dziecka młodych małżonków, Minervy, przyniosły zarówno radość jak i kryzys. Z powodu tęsknoty za rodziną i magiczną społecznością, którą porzuciła dla miłości, Isobel nalegała na nazwanie jej nowonarodzonej córki po swojej babci, niezwykle utalentowanej czarownicy. Dziwaczne imię budziło zdziwienie wśród ludzi, między którymi żyła, a wielebnemu Robertowi McGonagallowi trudno było wyjaśnić swoim parafianom wybór żony. Jakby tego było mało, był zaniepokojony jej zmiennym nastrojem. Znajomi zapewniali go, że kobiety często są pełne emocji po urodzeniu dziecka i Isobel wkrótce będzie taka jak wcześniej.

Jednak Isobel oddalała się coraz bardziej, często izolując na całe dni wraz z Minervą. Isobel potem powiedziała swojej córce, że już od najwcześniejszych godzin życia pozostawiała po sobie niewielkie, acz nie pozostawiające żadnych wątpliwości ślady magii . Zabawki pozostawione na górnej półce, zostały znalezione w jej łóżeczku. Zanim nauczyła się mówić, kot należący do rodziny, wykonywał jej polecenia. Ojciec słyszał czasami jak jego dudy grają samoistnie w odległych pokojach - było to zjawisko wywołujące niemowlęcy chichot Minervy.

Isobel była rozdarta pomiędzy dumą i strachem. Wiedziała, że musi wyznać Robertowi prawdę, zanim sam będzie świadkiem czegoś, co go zaalarmuje. W końcu w odpowiedzi na cierpliwe pytania Roberta, Isobel zalała się łzami, wydobyła spod łóżka zamknięte pudełko, a z niego różdżkę i pokazała mu ją. Chociaż Minerva była za mała, by pamiętać tę noc, to jej następstwa pozostawiły po sobie gorzkie zrozumienie komplikacji wynikających z dorastania z magią w świecie mugoli. Choć miłość Roberta do żony po dowiedzeniu się, że jest czarownicą, nie zmniejszyła się, był głęboko tym wstrząśnięty tak jak i faktem, że ukrywała prawdę przed nim tak długo. Co więcej, on, szczycący się byciem prostym i uczciwym człowiekiem, został teraz wciągnięty w życie z tajemnicą, co było zupełnie obce jego naturze. Isobel wyjaśniła szlochając, że była (tak jak i ich córka) skrępowana Międzynarodowym Statutem o Tajności, i że muszą ukrywać prawdę o sobie lub zmierzyć się z gniewem Ministerstwa Magii. Robert lękał się również myśli, co poczuliby miejscowi - w głównej mierze zasadniczy, prości i konwencjonalni przedstawiciele swojej rasy - gdyby wiedzieli, że żona ich ministra jest czarownicą.

Miłość przetrwała, ale zaufanie pomiędzy rodzicami zostało złamane, czemu Minerva - sprytne i spostrzegawcze dziecko, przyglądała się ze smutkiem. Dwoje kolejnych dzieci McGonagallów - obaj chłopcy, również wykazywali umiejętności magiczne. Minerva pomagała matce wyjaśnić Malcolmowi i Robertowi Juniorowi, że nie wolno obnosić się z magią, i trzeba wspomagać mamę w ukrywaniu przed ojcem wypadków i zakłopotania, które wywoływane były czasami ich magią. Minerva była bardzo blisko ze swoim mugolskim ojcem, po którym odziedziczyła temperament. Z bólem patrzyła na to jak bardzo zmaga się z dziwną sytuacją panującą w rodzinie. Widziała też wysiłki matki mające na celu całkowite dopasowanie się do wszystkich mugoli mieszkających we wsi i to jak bardzo jej brakowało swobody i bycia sobą, wykorzystywania jej znaczących talentów. Minerva nigdy nie zapomniała jak bardzo jej matka płakała, kiedy w dniu jej jedenastych urodzin dotarł list z informacją o przyjęciu do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Zdawała sobie sprawę, że Isobel płakała nie tylko z dumy, ale i z zazdrości.

Pobyt w szkole
Jak to często bywa w przypadku, gdy młoda czarownica lub czarodziej pochodzi z rodziny, która zmaga się z jej/ jego tożsamością magiczną, Hogwart dla Minervy był miejscem pełnym radości i wolności. Minerva zwróciła na sobie niezwykłą uwagę już pierwszego wieczoru, kiedy okazała się być Kapeluszakiem. Minęło pięć i pół minuty, nim Tiara, niezdecydowana pomiędzy przydzieleniem jej do Ravenclawu lub Gryffindoru w końcu zdecydowała się na ten drugi (w późniejszych latach ta okoliczność była przedmiotem delikatnych żartów między Minervą i jej kolegą, Filiusem Flitwickiem, przy którym Tiara miała identyczny problem, jednak zdecydowała odwrotnie. Dwóch opiekunów Domów było rozbawionych na myśl, że te przełomowe momenty ich młodości mogły zdecydować o tym, że teraz obejmowaliby zamienne pozycje).

Minerva została szybko uznana za najwybitniejszą uczennicę z roku, ze szczególnym talentem do Transmutacji. Podczas swojego rozwoju w szkole, udowadniała, że odziedziczyła zarówno talenty matki jak i żelazne zasady moralne ojca. Dwa lata Minervy w szkole nakładały się z dwoma latami Pomony Sprout, późniejszej opiekunki Hafflepuffu, obie kobiety cieszyły się doskonałymi relacjami między sobą zarówno wtedy jak i w późniejszych latach.

Pod koniec swojej edukacji w Hogwarcie, Minerva McGonagall osiągnęła imponujące wyniki: najlepsze oceny z SUMów i OWUTEMów, tytuł prefekta i prymuski, zdobywca Nagrody "Najbardziej Obiecujący Prekursor w Transmutacji Współczesnej". Prowadzona przez inspirującego nauczyciela, Albusa Dumbledore'a, została animagiem - jej zwierzęca forma, charakterystyczny kot (bury z kwadratowymi, przypominającymi okulary, otoczkami wokół oczu) został zarejestrowany w Urzędzie Rejestracji Animagów w Ministerstwie Magii. Minerva była również, podobnie jak jej matka, utalentowanym zawodnikiem quidditcha, jednakże przykry upadek w ostatnim roku (w pucharowym meczu między Gryffindorem a Slytherinem) pozostawił ją ze wstrząsem mózgu, połamanymi żebrami i dożywotnim pragnieniem zobaczenia zmiażdżonego Slytherinu na boisku quidditcha. Choć zrezygnowała z quidditcha po opuszczeniu Hogwartu, z natury żądna rywalizacji profesor McGonagall zainteresowała się później losami zespołu jej domu i bacznie wyszukiwała nowych talentów do gry.

Wczesny zawód miłosny
Po ukończeniu Hogwartu, Minerva wróciła do manse, aby cieszyć się ostatnim latem spędzanym z rodziną, zanim przeniesie się do Londynu, gdzie zaoferowano jej stanowisko w Ministerstwie Magii (Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejskiego ). Te miesiące miały się okazać jednymi z najtrudniejszych w życiu Minervy, bo wtedy okazała się być prawdziwą córeczką mamusi wpadając po uszy i zakochując w mugolskim chłopcu. Był to pierwszy i jedyny raz w życiu Minervy, kiedy można powiedzieć, że straciła głowę. Dougal McGregor był przystojnym, mądrym i zabawnym synem miejscowego rolnika. Choć nie tak piękna jak Isobel, Minerva była mądra i dowcipna. Ona i Dougal mieli podobne poczucie humoru, tendencję do ostrych sprzeczek i podejrzaną tajemniczość skrywaną w sobie. Nim którekolwiek z nich poznało swoje sekrety, Dougal oświadczył się Minervie, klękając na jednym kolanie na zaoranym polu, a ona przyjęła oświadczyny.

Wróciła do domu zamierzając powiedzieć rodzicom o zaręczynach, ale okazało się, że nie jest w stanie tego zrobić. Przez całą noc leżała nie mogąc zasnąć i myśląc o swojej przyszłości. Dougal nie wiedział kim ona naprawdę jest, tak samo jak jej ojciec nie znał prawdy o Isobel przed ich ślubem. Minerva na własne oczy widziała, jak mogłoby wyglądać jej małżeństwo, gdyby wyszła za Dougala. Byłby to kres wszystkich jej ambicji, oznaczałoby to ukrycie różdżki i uczenia dzieci kłamania - być może nawet okłamywania ich własnego ojca. Nawet nie starała się oszukać siebie, że Dougal wyjedzie wraz z nią do Londynu, gdzie ona będzie chodziła codziennie do pracy w Ministerstwie. On czekał na przejęcie w spadku pola ojca.

Następnego dnia, wcześnie rano Minerva wymknęła się z domu rodziców i poszła do Dougala, żeby mu powiedzieć, że zmieniła zdanie i nie może wyjść za niego. Mając na uwadze fakt, że jeśli złamie Międzynarodowy Status o Tajności, straci pracę w Ministerstwie, dla której go poświęca, nie wyjaśniła powodów zmiany swojej decyzji. Pozostawiła go zdruzgotanego, a trzy dni później udała się do Londynu.

Kariera w Ministerstwie
Choć miała mieszane uczucia wobec pracy w Ministerstwie Magii, zważywszy na fakt, że dopiero co przeżyła kryzys emocjonalny, Minerva McGonagall niezbyt lubiła swoje nowe mieszkanie i pracę. Niektórzy z jej współpracowników byli nastawienie bardzo anty-mugolsko, nad czym ubolewała, bo sama uwielbiała swojego mugolskiego ojca i wciąż kochała Dougala McGregora. Choć była najbardziej wydajnym i utalentowanym pracownikiem i miała czułego, starego szefa, Elphinstone'a Urquarta, Minerva była nieszczęśliwa w Londynie i stwierdziła, że tęskni za Szkocją. Wreszcie, po dwóch latach pracy w Ministerstwie zaoferowano jej prestiżowy awans, jednak ona go odrzuciła. Wysłała sowę do Hogwartu z prośbą o rozważenie jej kandydatury na nauczyciela. Sowa wróciła w ciągu godziny z ofertą pracy na wydziale Transmutacji od kierownika owego wydziału - Albusa Dumbledore'a.

Przyjaźń z Albusem Dumbledorem
Szkoła przywitała powrót Minervy McGonagall z radością. Minerva rzuciła się w wir pracy, udowadniając sobie, że jest surowym, ale i inspirującym nauczycielem. Kiedy trzymała listy od Dougala McGregora zamknięte w pudełku pod łóżkiem, to było (tak stanowczo sobie mówiła) lepsze od trzymania różdżki tam zamkniętej. Niemniej jednak, szokiem dla niej było dowiedzenie się od nieświadomej niczego Isobel (pomiędzy innymi plotkami), że Dougal ożenił się z córką innego rolnika.

Później, tego samego wieczoru Albus Dumbledore znalazł zapłakaną Minervę w jej klasie. Opowiedziała mu wtedy całą swoją historię. Albus Dumbledore okazał jej zarówno komfort jak i mądrość, wyjawił jej też nieco prawdy o historii swojej rodziny, której wcześniej nie znała. Zwierzenia wymieniane tej nocy pomiędzy dwójką niezwykle skrytych i podchodzących z rezerwą postaci stały się fundamentem trwałego, wzajemnego szacunku i przyjaźni.

Małżeństwo
Przez wszystkie wczesne lata w Hogwarcie, Minerva McGonagall pozostawała w przyjaźni ze swoim dawnym szefem z Ministerstwa, Elphinstonem Urquartem. Odwiedził ją podczas wakacji spędzanych w Szkocji i ku wielkiemu zaskoczeniu i zażenowaniu Minervy, zaproponował jej małżeństwo w herbaciarni pani Puddifoot. Nadal kochająca Dougala McGregora, Minerva odrzuciła go.

Elphinstone jednak nigdy nie przestał jej kochać, ani też nie przestawał ponawiać swojej propozycji, mimo, że nadal mu odmawiała. Śmierć Dougala McGregora, mimo, że bardzo traumatyczna dla niej, zdawała się uwolnić Minervę. Krótko po pierwszym upadku Voldemorta, Elphinstone, teraz siwowłosy, oświadczył się jej ponownie podczas letniego spaceru wokół jeziora w Hogwarcie. Tym razem Minerva się zgodziła. Emerytowany Elphinstone nie posiadał się z radości i zakupił dla nich malutki domek w Hogsmeade, z którego Minerva mogła z łatwością dostać się każdego dnia do pracy.

Znana dla kolejnych pokoleń uczniów jako "profesor McGonagall", Minerva zawsze miała w sobie cząstkę feministki - zapowiedziała, że po ślubie zostanie przy swoim nazwisku. Tradycjonaliści kręcili nosem - dlaczego Minerva odmawia przyjęcia nazwiska czarodzieja czystej krwi i obstaje przy nazwisku swojego ojca - mugola?

Małżeństwo (choć tragicznie krótkie, acz takie było jego przeznaczenie) było bardzo szczęśliwe. Mimo, że nie mieli swoich własnych dzieci, bratankowie i bratanice (dzieci braci Minervy - Malcolma i Roberta) byli częstymi gośćmi w ich domu. Był to okres poczucia wielkiego spełnienia dla Minervy.

Przypadkowa śmierć Elphinstone'a trzy lata po ich ślubie spowodowana ukąszeniem przez jadowitą tentakulę wywołała olbrzymi żal wśród wszystkich, którzy znali tę parę. Minerva nie mogła znieść samotnego pobytu w swoim domku, dlatego spakowała swoje rzeczy po pogrzebie Elphinstone'a i wróciła do skąpej sypialni z kamienną podłogą w zamku Hogwart, która znajdowała się za drzwiami ukrytymi w ścianie za jej gabinetem na pierwszym piętrze. Zawsze bardzo odważna i skryta osoba, całą swoją energię poświęciła pracy i tylko niewiele osób - jak np. Albus Dumbledore - zdawało sobie sprawę jak bardzo cierpi.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz