Po powrocie z Londynu & nr 43!

To, co dziś jest rzeczywistością, wczoraj było nierealnym marzeniem.— Paulo Coelho

Boję się cokolwiek dzisiaj napisać, bo pewnie większość tego, co chciałbym powiedzieć, przyda mi się przy wpisie z okazji mojego dziesięciolecia, 18 sierpnia bieżącego roku. Patos przedziera mi się przez gardło, brakuje słów, które mogłyby wyrazić to co czuję... Jak zapewne pamiętacie - kilka tygodni temu pisałem o wielkim wyróżnieniu, które otrzymałem - wyjazd na plan filmowy "Harry'ego Pottera" i wzięcie udziału w prywatnej scenie lotu na miotle. Choć najchętniej zalałbym Was w tym momencie potokiem setek słów, którymi starałbym się opisać swoje przeżycia i refleksje, nie mogę tego zrobić - nie bez zgody firmy Warner Bros., która być może zostanie udzielona już za dwa tygodnie. Kochani - śledźcie mojego bloga - nie tylko ze względu na to co chcę napisać, ale i ze względu na to, że już niebawem ujrzycie go w nowym wizerunku - po raz pierwszy zaskoczy Was on wielkim profesjonalizmem. Tymczasem jednak podzielę się tym, czym mogę się podzielić - zdobytymi autografami z Miejsca, O Którym Pisać Mi Nie Wolno.

To taki przedsmak wpisu, który mam nadzieję napisać jeszcze w tym miesiącu... Wtedy też w sekcji "Autografy" pojawi się specjalna informacja o osobistościach, które zgodziły się złożyć swój podpis w mojej książce...

To tyle na dzisiaj względem wyjazdu do Londynu na plan filmowy... ale to nie koniec wpisu, który mogę określić po raz kolejny triumfalnym.

W kolejności chronologicznej: chciałbym serdecznie podziękować Kasi z BookMoocha, która była tak miła, że zgodziła się przysłać mi "Komnatę Tajemnic" i "Czarę Ognia" w języku duńskim.

Osobiście uwielbiam wydania duńskie ze względu na wspaniałe wydanie, szatę graficzną.

A teraz przeniesiemy się na południowo - wschodnią część naszego kontynentu, do państwa, które dobrze znacie... znał je też Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, ponieważ to właśnie tam udał się, gdy utracił swą moc... Z dumą prezentuję Wam moje 43 wydanie językowe "Harry'ego Pottera" - wprost z Albanii!!! Gosiu - dziękuję!
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz