Harry w wydaniu "gadżeciarskim"

Kiedy obiecuję regularne wpisy, z reguły wychodzi zgoła przeciwnie - nie pojawiam się na blogu przez kilka dobrych tygodni. Choć zapowiadałem nie tak dawno temu, że mój wolny czas jest obecnie bardzo ograniczony, wychodzi na to, że jest tyle rzeczy, o których chcę napisać. Przepraszam - to nie będzie wpis tematyczny związany z literackim światem "Harry'ego Pottera" - na takie przyjdzie jeszcze czas (mam nadzieję, że nastąpi to jeszcze w tym roku). Spotkała mnie dzisiaj bardzo miła niespodzianka - dostałem w bezinteresownym podarunku wspaniały dziennik szkolny, notatnik i komplet papeterii z "Harry'ego Pottera". Wszystko to wspaniale się prezentuje - uwielbiam mój nowy notatnik i papeterię, jednak z racji wartości kolekcjonerskiej zamierzam je pozostawić nietknięte (choć jeśli znajdę gdzieś takowe, kupię je z zamiarem wykorzystania w pięknym celu). Co do dziennika - celowo wspominam o nim dopiero teraz, ponieważ budzi on we mnie odległe, dobre wspomnienia.


Otóż identyczny dziennik miałem w 2002 roku - kończyłem wówczas szóstą klasę szkoły podstawowej i przeżywałem swoje pierwsze wzloty miłosne, które, a jakżeby inaczej, opisywałem w tym dzienniku. Do dziś posiadam ów "pamiętnik" z dowodami mojej pierwszej miłości - dziewczyna była śliczna, miała na imię Patrycja. Choć była to miłość platoniczna, dzisiaj budzi miłe wspomnienia - tzn. ciekawie czyta się notatki typu: "Cały dzień myślę o Patrycji. Nie mogę doczekać się premiery "Harry'ego Pottera i Kamienia Filozoficznego" w kinach!" i jeden z kolejnych wpisów: "Już jutro premiera HP!". Ciekawy dowód na to, że już wtedy Harry wygrywał z moimi młodzieńczymi miłostkami :-) Nie mniej jednak - ileż to razy ubolewałem nad "sprywatyzowaniem" tak ciekawego "obiektu kolekcjonerskiego"? Dziś moja złość minęła - jestem mile zaskoczony i zadowolony - nigdy nie przywiązywałem wagi do tzw. "gadżetów", co nie znaczy, że przechodzę obok nich obojętnie.

***

Z wielką radością i przyjemnością pragnę oznajmić, iż rozpoczynam pracę nad "wielką" nowelizacją mojego bloga - z pomocą życzliwych mi osób chcę sprawić, by "Harry Potter Kolekcja" stał się bardziej "dostępny". Może nie wszyscy uznają to za przydatne dla siebie, jednak wierzę i mam nadzieję, że pomysł się przyjmie. A względem osobistych tryumfów - oczekuję właśnie na dotarcie "trofeum", którego los wydawał mi się być przesądzony już kilka miesięcy temu. Z całą pewnością i stanowczością mogę stwierdzić, że jest to wspaniała droga w kierunku końca roku, a zarazem zwiastun gigantycznego sukcesu roku nadchodzącego. Jednego możecie się spodziewać - szczegóły poznacie już niebawem! :-)
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz