Kolejne sukcesy - Dave Legeno i Toby Jones + nieoczekiwany podarunek od gwiazdy

Obiecywałem sobie swego czasu, że nigdy więcej nie dopuszczę do sytuacji, kiedy będę trwał "oderwany" od świata, pozbawiony dostępu do sieci i danych... Niestety nie jest to obietnica, której mogłem dotrzymać, ponieważ nie wszystko jest zależne ode mnie - w ten sposób awaria mugolskiego okna na świat ("komputera") stała się przyczyną mojego odseparowania od świata zewnętrznego. "Wróciłem" kilka dni temu z nadzieją poukładania wszystkich nowych wiadomości. Z pewnością wiecie, że zeszłej nocy o godzinie 3:00 miała miejsce "premiera" zwiastuna pierwszej części "Insygniów Śmierci". Ze swojej strony powiem, że warto było zawalić noc, by go obejrzeć - efekty i wrażenia po obejrzeniu są niesamowite. Nim przejdę do tych lepszych rzeczy, muszę powiedzieć o gorszych. Otóż jasnym jest, niestety, że w tym roku w Polsce nie odbędzie się żadna większa impreza potterowska, wobec czego możemy zapomnieć o premierze z udziałem jakichkolwiek aktorów. Niestety jest to wiadomość z bardzo wiarygodnego źródła, co pozbawia nas jednoznacznie nadziei na wielką światową premierę...

Co dotyczy mnie samego - ostatnie dni, a zwłaszcza dzisiejszy to szereg moich osobistych, wielkich sukcesów - poczynając od zdobycia dwóch drugich miejsc w konkursach potterowskich, gdzie nagroda z jednego z nich przyczyni się do sfinansowania czegoś WIELKIEGO, a kończąc na tym, że dotarła do mnie w końcu długo oczekiwana poczta... Muszę przyznać, że zawartość jednej z kopert była dla mnie niezwykle zaskakująca - spotkała mnie, bowiem, bardzo miła niespodzianka.

DAVE LEGENO
Do Dave'a Legeno, aktora wcielającego się w rolę Fenrira Greybacka napisałem w lipcu. Sporym zaskoczeniem było dla mnie, że Dave jest nie tylko aktorem, ale także piosenkarzem i sportowcem MMA (kto ogląda gale KSW ten wie o co chodzi). Napisałem do niego serdeczny list, a dziś otrzymałem zdjęcie wysłane przeze mnie z autografem aktora oraz nieoczekiwany i niespodziewany podarunek - jego własną płytę: "Mean Streets".

Dla mnie jest to osobiście wielki sukces i ogromne wyróżnienie - cóż można powiedzieć w sytuacji, kiedy ktoś kogo darzy się wielkim szacunkiem i fanowską sympatią, sam od siebie podarowuje nam wspaniały upominek?

Tym większą radość owa płyta mi sprawiła, ponieważ na mój skromny gust - jest po prostu świetna. Nie pamiętam kiedy ostatnio słuchałem jednej płyty na okrągło przez cały dzień i nie czułem znużenia czy znudzenia. Charakterystyczny głos Dave'a i świetnie dobrana muzyka składają się na kapitalny wydźwięk tej płyty. Jeśli spotkam kiedykolwiek jakąś inną płytę Dave'a (jeśli takową nagra), z pewnością ją zakupię. Jestem pod wielkim wrażeniem.

***
Druga przesyłka, którą otrzymałem zawierała zdjęcia z autografami Toby'ego Jonesa - świetnego aktora znanego z "Harry'ego Pottera" jedynie z głosu podkładanego pod Zgredka - trzeba przyznać, że z tego zadania wywiązał się w sposób wybitny za co wielki ukłon ku niemu. Oprócz dwóch zdjęć Zgredka wysłanych przeze mnie do artysty, otrzymałem także trzecie - kolejna niespodzianka.

TOBY JONES



Tym optymistycznym akcentem zakończę na dzisiaj - niestety nie wszystko idzie tak po mojej myśli jak rozwój pasji - serwis hostingujący zdjęcia dezaktywował linki, wobec czego przede mną sporo pracy na blogu, aby przywrócić wszystko do pierwotnego ładu. Udało mi się już uporać z ok. połową, jednak minie jeszcze trochę czasu nim wszystko powróci do normy ;)
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz