Kryminalna przeszłość "Księcia Półkrwi"

Wczoraj minęło dokładnie 5 lat od publikacji na brytyjskim i amerykańskim rynku szóstej części przygód Harry'ego Pottera. Harry Potter and the Half - Blood Prince pojawił się na półkach księgarskich dokładnie minutę po północy, by w mgnieniu oka stać się najlepiej sprzedającą się książką w historii (rekord ten został poprawiony nieco ponad rok później - przez ostatnią część cyklu). Zastanawialiście się, ile warta mogłaby być taka książka przed premierą? Otóż zastanawiał się nad tym z pewnością pracownik firmy ochraniającej magazyn, w którym szósty Potter był przechowywany przed publikacją...

20-letni Aaron Lambert nie potrafił oprzeć się tej pokusie. 2 czerwca 2005, na sześć tygodni przed premierą, mężczyzna ukradł ze strzeżonego przez siebie magazynu dwie kopie powieści z nadzieją sprzedania ich za 50 i 30 tys. funtów. Skontaktował się w tym celu z dwoma brytyjskimi tabloidami - The Sun i The Daily Mirror. Na 3 czerwca umówił się na spotkanie z redaktorem The Sun - Johnem Askillem, nie wiedząc, że ten współpracuje z policją, chcąc udaremnić niecne plany złodzieja. Kiedy reporter spróbował odebrać mu książki, Lambert wyciągnął broń. Mało myśląc wypalił w kierunku pracownika gazety, który jak sam przyznaje - kiedy usłyszał strzał, był skoncentrowany jedynie na swoim bezpieczeństwie. Na szczęście broń posiadana przez nieuczciwego ochroniarza była jedynie straszakiem ze ślepą amunicją. Policja prędko obezwładniła napastnika i odwiozła go do aresztu. I kiedy wydawało się już, że sprawa jest zamknięta, okazało się, że najgorsze może dopiero nadejść. Otóż już po aresztowaniu, Lambert, wykonał dwa telefony do Bloomsbury (brytyjskiego wydawcy) żądając pieniędzy za milczenie. Groził, że jeśli wydawca mu nie zapłaci, to zdradzi i rozpowie fabułę nieopublikowanej książki J.K.Rowling. Pieniądze chciał otrzymać do końca tygodnia. Ale i tym razem jego starania poszły na marne. 19 stycznia 2006 r. odbyła się rozprawa sądowa przeciwko Aaronowi Lambertowi, którą poprowadził sędzia Richard Bray. Jedyną okolicznością łagodzącą wyrok był stan Lamberta, w którym działał - młodzieniec nałogowo zażywał sterydy, co wpływało na stan jego zdrowia psychicznego i nasilało agresję. Ostatecznie został skazany na 4,5 roku więzienia: rok za kradzież, 18 miesięcy za napaść z bronią w ręku oraz dwa lata za szantaż.

AARON LAMBERT
Niektóre źródła podają informacje, jakoby Lambert miał wspólnika - 37-letniego Christophera Browna, z którym współpracował zarówno przy kradzieży, jak i próbie sprzedaży skradzionych książek. Faktem jednak jest, że w przypadku Browna nie zostały potwierdzone zeznania świadków.

W swoim oświadczeniu na temat tej sprawy, J.K.Rowling przyznała, że przeraża ją fakt, że jej książkami interesują się również ludzie zdolni do czynienia strasznych rzeczy w związku z nimi.

Jakby jednak nie było - do najgorszego - wielkiego wycieku tym razem nie doszło, choć od maja bukmacherzy rejestrowali olbrzymie zainteresowanie zakładami obstawiającymi śmierć Albusa Dumbledore'a w "Księciu Półkrwi"...

Aż trudno uwierzyć, że to już pół dekady minęło od premiery przedostatniego tomu serii. Dla mnie osobiście 16 lipca 2005 był wielkim dniem - bez jakiejkolwiek znajomości języka angielskiego podjąłem się czytania brytyjskiego orginału. Co ciekawsze - siła woli, upór i determinacja, pozwoliły mi zrozumieć treść książki. Do dzisiaj zastanawia mnie jak to było możliwe... Języka angielskiego zacząłem uczyć się dopiero we wrześniu - w liceum... Uważam, że to i tak "Harry Potter" wpłynął najlepiej na moją naukę tego języka - bardziej aniżeli lekcje w szkole.

Puchary w dłoń!
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. "Bo Harry Potter to coś więcej niż książka"

    Potterheadka

    OdpowiedzUsuń