Realne książki ze świata fikcji, czyli książka "Życie i kłamstwa Albusa Dumbledore'a" istnieje naprawdę

Postanowiłem dziś zagłębić się w moje uniwersum Harry'ego Pottera. Od wielu lat z uporem maniaka zbieram, wręcz chomikuję wszystko co związane ze światem wykreowanym przez J.K.Rowling, jednak to zawsze było dla mnie dużo mniej istotne - wiadomo - książki najważniejsze. Z ręką na sercu przyznać muszę, że zabierałem się za przegląd zawartości dwóch wielkich kartonowych pudeł od jakichś 2 lat... aż do dzisiaj ograniczałem się raczej do gromadzenia, aniżeli większej segregacji - za wyjątkiem artykułów prasowych, które zebrałem w wielkim pudle ułożywszy je w porządku chronologicznym - uśmiech sam pojawia się na twarzy, kiedy widzę tytuły pism, po które sięgałem w poszukiwania informacji o Harrym - począwszy od pism dla nastolatek, przez prasę kobiecą, czasopisma komputerowe, dzienniki, tygodniki i dziesiątki innych tytułów bodaj z większości gatunków i dziedzin - dziś robi to wrażenie, nie tylko pod względem wagi owego pudła (jakieś 12 kg), ale przede wszystkim różnej tematyki poszczególnych artykułów - wiadomo, najwięcej uśmiechu wywołują te z "Faktu" o śmierci Harry'ego, o domniemanym zakończeniu siódmego tomu czy te traktujące o tym, że Voldemort to tak naprawdę Rokita, a Potter to Małysz... Jakby jednak nie było - to miałem w miarę "ułożone", choć dopiero teraz zabrałem się za spakowanie części w skoroszyt, gdzie ponad 100 stron małych wycinków buduje magiczną aurę. Dzisiaj jednak odważyłem się zajrzeć "głębiej", by wśród setek stron odręcznych notatek odnaleźć papierowe talerzyki z "Harry'ego Pottera", breloczki do kluczy, smycze do kluczy, różnego rodzaju karty do gry, setki naklejek, a nawet paragony i rachunki dokumentujących zakup znakomitej większości moich trofeów - najzabawniejsze są te, które wyblakły. Tak więc znowu wpadły w moje ręce również różnego rodzaju wydruki - między innymi te przedstawiające kopie rękopisów J.K.Rowling, wcześniejszych wersji niektórych stron pierwotnych książek, a także bujne i bogate w szczegóły stronice pisanych przeze mnie kilka lat temu "pamiętników" - zaiste, zabawnym jest to, że np. w 2002 r., kiedy przeżywałem swoją pierwszą miłość we wpisie pod jedną z dat jest najpierw wzmianka o tym jak bardzo nie mogę się doczekać filmowej premiery "Kamienia Filozoficznego", a dopiero później o tym, jak bardzo chciałbym zobaczyć swoją ówczesną wybrankę... akurat to zboczenie zostało mi do dzisiaj ;-) zabawne jest również to, że w jednym z mniejszych pudeł odnalazłem nawet premierowe reklamówki z "HP" ! 3 godziny porządków i segregacji i nagle przed oczami staje ostatnie 9 lat życia - wspaniałe i niezwykle budujące uczucie. Po części również zaskakujące, bo nigdy nie przywiązywałem wagi do gadżetów z HP, a tu jakby nie było zebrała się mała kolekcja. Ale niech nastanie kres sentymentalizmowi - w końcu nie o tym chciałem dzisiaj napisać - fakt, jako urodzony romantyk bardzo lubię te chwile podróży wgłąb pamięci, ale nie chcę Was mieć na sumieniu - przynajmniej od dzisiaj znowu wiem, ile razy brnąłem przez gęsty i rzęsisty deszcz ku zdobyciu "Harry'ego Pottera" - a zdarzyło się to trzy razy - po raz pierwszy, gdy kupiłem wydanie DVD "Czary Ognia", po raz drugi, gdy wracałem z Katowic z wydaniem tureckim "Kamienia Filozoficznego" (wówczas autobus zepsuł się w połowie drogi) i ostatni raz - nie tak dawno, o czym już pisałem, kiedy to odbierałem z empiku dwie książki po niemiecku... W tym momencie jestem już w pełni pogodzony z myślą, że większość z Was ma mnie za ostatniego szaleńca, acz w końcu prawda musiała wyjść na jaw ;)

SILENCIO ! - dość już o mnie - ten wpis w końcu nie jest zatytułowany "Moje magiczne ja", a ja nie jestem Gilderoy'em Lockhartem (jestem przystojniejszy i zabawniejszy) - dzisiaj chciałem wyskrobać słów kilka, a w zasadzie odcisnąć literkę po literce na mojej biednej, zużytej klawiaturze na temat wspaniałych rekwizytów z planu filmów o "Harrym Potterze". Nie zagłębię się co prawda w najtajniejsze zakamarka scenografii, ani rekwizytów, ale zaprezentuję wspaniałe zdjęcia ksiąg powstałych specjalnie na filmowy plan... A są to książki magiczne, bo wywodzące się wprost ze świata Harry'ego Pottera...

Powyżej widzicie "Historię Magii" pióra Bathildy Bagshot - jest to druga edycja obowiązkowej lektury studiujących magię.

A to kopia "Eliksirów dla zaawansowanych" autorstwa Libacjusza Borage'a. Przedstawiony powyżej egzemplarz to czwarte wydanie podręcznika, który niegdyś był własnością Księcia Półkrwi.

Poniżej prawdziwy rarytas - dwie stronice pochodzące z powyższego podręcznika...


Powyżej - na prawo od "Historii Magii" iście czarnoksięskie wydanie... "Tajemnice najczarniejszej magii" autorstwa Owle'a Ballocka (bądź Bullocka) - i tu ciekawostka - jest to nazwisko, które nie pojawiło się w żadnej z siedmiu książek o Harrym Potterze.

A teraz, jakby to powiedział Hagrid - "coś naprawdę super, cholibka" - książka budząca wielkie kontrowersje - "Życie i kłamstwa Albusa Dumbledore'a" Rity Skeeter, oraz dwie strony z niej pochodzące...


I poniżej - dla jeszcze większej poprawy nastroju - dwie stronice z "Potwornej Księgi Potworów":

Zapytacie pewnie czy i gdzie można takowe dzieła zakupić - trudno w to pewnie uwierzyć, acz są to jedynie rekwizyty stworzone dla potrzeb filmu - prezentują się niezwykle pięknie i są pełne szczegółów. Ot - kolejna prezentacja kunsztu ludzi pracujących nad filmowym "HP". Nie są to oczywiście ani pierwsze, ani jedyne rekwizyty stworzone z taką dbałością i detalicznością - dla przykładu i porównania spójrzcie na ten wspaniały przewodnik po Mistrzostwach Świata w Quidditchu stworzony dla potrzeb filmowej "Czary Ognia", acz nie pokazany nawet z bliska na ekranie...







To oczywiście zaledwie przedsmak tego, co zawiera ów program, acz w tym przypadku można stać się jego posiadaczem. Warunek ? Trzeba sypnąć szczodrze złotem, albowiem cena programu Mistrzostw Świata w Quidditchu to 1.999,99 GBP (ok. 9.900,00 zł).


A zatem nie pozostaje nam nic innego jak cieszyć oczy widokiem książek bądź przewodnika MŚ w Quidditchu, z których korzystał sam Harry Potter!
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz