Refleksje, refleksje, refleksje...

Ostatnie dni, tygodnie, a nawet miesiące dały mi wiele momentów na przemyślenia - zwłaszcza ostatnio zacząłem się zastanawiać między tym co słuszne, a tym co łatwe i doszedłem do niezbitych wniosków. Łatwym byłoby odpuścić, odejść po cichu i nie wdawać się w dyskusje - z nikąd przyszedłem, do nikąd powrócę. Starałem się pochwycić wiatr, gnać do przodu i nie zwlekać - dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że wówczas zatracam siebie. Moja internetowa przygoda z "Harrym Potterem" rozpoczęła się w zasadzie od namiastki loga - od epulsowego pamiętnika, w którym stale i na bieżąco pisałem o wszystkim co dotyczyło mnie, a stopniowo przemieniałem to maleńkie miejsce w sieci na azyl "Harry'ego Pottera". Wkrótce potem, a minął bodajże rok lub dwa lata, podjąłem decyzję o założeniu bloga - i tak narodziła się "Harry Potter Kolekcja".
Sam pomysł spodobał mi się, możliwość dzielenia się wiedzą i przemyśleniami napawały mnie radością. I tę radość czerpałem przez blisko rok prowadzenia tego bloga. Pod koniec roku zeszłego i na początku obecnego zrozumiałem, że chcę czegoś więcej niźli nieuporządkowanego zbioru wpisów o wszystkim i o niczym. Chciałem ładu, porządku i przepływu informacji  - chciałem usprawnić wszystko co dotyczy strony prowadzonej przeze mnie. Tak narodził się pomysł zamknięcia tego bloga, a założenia zupełnie nowego - od podstaw, z nową oprawą graficzną, nowym sposobem prezentacji wiadomości. Mój zapał zaowocował zupełnie nową szatą graficzną nowego bloga oraz całkowitą jego personalizacją - zdałem sobie sprawę, że moje nazwisko widnieje już w tak wielu miejscach internetu, że nie ma sensu dalej trzymać się kurczowo anonimowości. Choć tamten blog startował dwa razy, za żadnym nie spełnił moich oczekiwań - może to moja niechęć do powtarzania tego co zostało powiedziane, być może to pragnienie rozwoju - pójścia krok w przód. Już na samym początku tzw. "rozwój" okazał się być siłą destrukcyjną - ograniczenie przeze mnie sfery własnych przemyśleń we wpisach i rzetelne, niemalże dziennikarskie podejście do tematu wiało już z kilometra chłodem. Nie byłem zadowolony z tego obrotu spraw - doszedłem do wniosku, że to koniec - zresztą to co było do powiedzenia już powiedziałem, "Harry Potter" dobiegł końca - końca dobiegła też moja internetowa przygoda z nim. I kiedy gotów byłem podjąć tak krańcową decyzję, wydarzyło się coś dziwnego. Najpierw moja recenzja "Harry'ego Pottera" zwyciężyła w konkursie, potem dowiedziałem się, że są kraje, w których seria J.K.Rowling dopiero zostaną wydane, aż w końcu nastał dzień wczorajszy. Ale od początku i do rzeczy - jako kasjer kasuję różne rzeczy - zwłaszcza, że pracuję w hipermarkecie. Wczoraj jednymi z moich klientów była pani w średnim wieku i jej syn bądź wnuczek wyglądający na co najwyżej 8 - 9 lat. Chłopiec z wypiekami na policzkach dzierżył w łapkach banknoty czekając aż skasuję mu grę "Harry Potter i Komnata Tajemnic". Być może to moje złudzenie, być może ten chłopiec nigdy nie otworzył żadnej książki o "Harrym", ale ważne było dla mnie zarejestrowanie jego zachowania - przypomniałem sobie siebie sprzed blisko 8 lat kiedy sam zaczynałem swoją przygodę z "Harrym" - byłem conajmniej tak samo podekscytowany jak ów chłopiec. To spotkanie dzisiaj dało mi wiele do myślenia - dopóki są tacy ludzie, takie dzieci, które z fascynacją sięgają po "Harry'ego Pottera", dopóki jest ktoś kto bezgranicznie oddaje się pasji czytania przy Joanne, dopóty ja tutaj będę. Niniejszym oznajmiam, że blog "Harry Potter Kolekcja" powraca!
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz