Refleksje na temat zakończenia i niewyjaśnione zagadki

W zasadzie teraz, gdy szum medialny wokół "Harry'ego Pottera" nieco ustał (przynajmniej do czasu premiery szóstego filmu), trudno wynaleźć nowe i zaskakujące informacje - J.K.Rowling w ciszy przeżywa pożegnanie z Harrym. To co było wiadome zostało już powiedziane i przedstawione (choćby na tym blogu). Nie znaczy to jednak, że brakło bądź zaczyna brakować tematów, ponieważ teraz, w szczególności właśnie teraz, jest czas by przysiąść i pomysleć, zastanowić się nad jakimiś szczególnymi detalami. Dlatego też dzisiaj prezentuję analizę najważniejszego i najpiękniejszego momentu całej serii - rozdziału "Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci", w którym Harry kroczy przez Zakazany Las na spotkanie z Lordem Voldemortem.

J.K.Rowling opisała ten moment w "Urodzinowej Książce" księcia Karola napisanej i wydanej z okazji 60-tych urodzin księcia Walii. Nie wiem jak Wy, ale ja wyżej wspomniany rozdział ostatniego tomu czytałem jakieś 3 razy wolniej od każdego innego - nie dlatego, że był niewciągający czy nudny. Broń Boże ! Osobiście poczułem, że był to moment, do którego cykl zmierzał od samego początku (nie myliłem się) - poczułem się częściowo jak widz wpatrujący się scenę teatru na chwilę przed opuszczeniem kurtyny. Byłem ciekaw co będzie dalej, ale i przerażała mnie ta perspektywa. W końcu miałem poznać prawdę - czy Harry przeżyje? Wiedziałem, że jeśli przetrwa ten rozdział, to nic mu już nie zagrozi. Z dudniącym w piersi sercem dotarłem do momentu, gdy wezwał swoich zmarłych rodziców i przyjaciół. Kroczył ku śmierci, by ocalić innych, by sprostać wyzwaniu, które narzuciło mu bycie "Wybrańcem". Ale czy Harry chciał być Wybrańcem? Ngdy nie prosił o rolę, którą mu powierzono, nigdy też nie pragnął swojej blizny w kształcie błyskawicy. A jednak los był okrutny, przeznaczenie gotowe było wydrzeć z niego życie, które udało mu się chronić przez 16 lat. Dlaczego więc wszedł do tego lasu? Heroizm tlący się we krwi i miłość, a także bezbrzeżna odwaga i lojalność. Czy nie tego uczył go Dumbledore? Do poświęcenia za innych? Harry wie, że umrze, ale mimo wszystko idzie dalej - strach nie jest w stanie złamać jego ducha, odebrać mu tej ostatniej cząstki odwagi, którą w sobie posiadał. Kluczowym momentem serii jest stanięcie twarzą w twarz ze śmiercią, poddanie się jej i jednoczesna walka o życie, którą Harry przedstawia na Kings Cross. Joanne Rowling podkreśliła, że ludzi na ogół interesują losy czarodziejów czy księżniczek, ale mało kogo obchodzi los tych, którzy "podkładają" się, by ocalić nas wszystkich - mało kto zwraca uwagę na bohaterów, którzy giną za resztę. I dlatego Harry Potter przeżył - żeby nie być jednym z tych zmarłych herosów, o którym prędzej czy później każdy zapomni, lecz by być filarem, na którym opierać się będzie nowy lepszy świat. I tak w rzeczywistości jest po śmierci Voldemorta. Według Jo, a ja w pełni popieram tę tezę, zniszczyć jest łatwo, lecz trudno jest odbudować. Harry okazuje się być jednym z największych bohaterów - nie dość, że położył kres gorszemu światu, to mimo cierpień związanych z wojną stara się za wszelką cenę powrócić do normalnego życia, co wcale proste nie jest. Udaje mu się jednak dokonać najważniejszego - żyć, założyć rodzinę i być mężem i ojcem tej rodziny. Do końca jednak nie jest spokojny, co potwierdza dobitnie zakończenie serii - moment, kiedy pociera dłonią o bliznę. Mimo upływu lat nadal tkwi w nim palące piętno - strach i lęk przed powrotem mrocznych czasów - strach nie tyle o siebie co o rodzinę, dzieci.

Choc dzisiejszy temat pełen jest patosu i refleksji, to na zakończenie tego wpisu chciałbym zasiać ziarnko ciekawości i tajemnicy. Ostatnio spędziłem trochę czasu nad analizą niektórych wątków i okazuje się, że seria nadal pełna jest pytań jakże istotnych, a jednak pozostawionych bez odpowiedzi.

W jaki sposób Dumbledore stał się posiadaczem Fawkesa i co się stało z feniksem po jego śmierci?

Jak naprawdę wyglądała walka Albusa Dumbledore'a z Grindelwaldem?

Co na temat Czarnej Różdżki wiedział Florian Fortescue, że Voldemort osobiście się nim zainteresował?

Jaki los czeka Filcha za chętne wspieranie działań śmierciożerców (umiłowanie do karania i torturowania uczniów) w Hogwarcie?

Co stało się z Zakonem Feniksa ? Wbrew pozorom to ciekawa kwestia - jakie były losy bohaterów bitwy o Hogwart - zwłaszcza tych, którzy od dłuższego czasu czynnie walczyli z Voldemortem i śmierciożercami?

Oto pytania bez odpowiedzi, jeśli ktoś ma ciekawe teorie związane z tymi kwestiami i nie tylko z nimi może się ze mną podzielić swoimi przemyśleniami. Zachęcam.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz