Nowy Rok, motyw przewodni i "Baśnie..." na ekranie?

Witajcie w Nowym Roku!

Zrządzenia losu, szereg przypadków i nieplanowanych zajść sprawiły, że noworoczny wpis ukazuje się z 16-dniowym poślizgiem czasowym... Znowu się tłumaczę, bo chcę jakoś wybrnąć i uniknąć Klątwy Dementorów przez Was na mnie rzuconej...

Na początku wypadałoby podsumować miniony rok, tym bardziej, że był to rok niezwykły i pełen niespodzianek - wydanie prequela "Harry'ego Pottera", masowa publikacja "Baśni barda Beedle'a", decyzja o nakręceniu dwóch filmów na podstawie "Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci"... nie obyło się również bez przykrych wiadomości - w tym tej dot. przesunięcia premiery filmowej "Harry'ego Pottera i Księcia Półkrwi"... no cóż... Ale jakby nie było - zadając samemu sobie pytanie jaki był ten rok względem "Harry'ego Pottera", odpowiem, że dobry - jeden z najlepszych i zdecydowanie najlepszy jeśli chodzi o moją kolekcję... Rok 2008 zamknąłem w wielkim stylu - w stylu jedynego i unikalnego wydania "Baśni barda Beedle'a". Mógłbym zacząć się bawić teraz w statystyki, wykresy itp. - cała moja niechęć do matematyki i ekonomii kończy się na "Harrym Potterze". Ale sądzę, że byłoby to dla Was nudne i niepotrzebne, dlatego przejdę do rzeczy - tematu przewodniego bloga... KOLEKCJI...

A oto i Wasz Wielki Brat (ja) prezentujący się z "The Tales of Beedle the bard"... :-) i częściową kolekcją za plecami.

Nowy Rok to rok nowych możliwości, zatem już w przyszłym miesiącu do mojej kolekcji wejdzie HP po arabsku i niezwykłe wydanie w języku afrikaans.

A teraz kolejna częśc wpisu - prawdopodobnie ta bardziej oczekiwana... 

Zacznę od "Baśni barda Beedle'a" - otóż nieoficjalne pogłoski z godnego zaufania źródła donoszą, iż każda z pięciu baśni doczeka się swojej ekranizacji ! "Baśnie..." mają zostać wyprodukowane w formie animacji bądź kreskówek (trudno jednoznacznie określić po podanych informacjach) i zamieszczone jako dodatek do wydania DVD "Harry'ego Pottera i Księcia Półkrwi" (i tutaj też trudno na 100% określić czy dotyczy to DVD czy już Blu-Ray). Początkowe plany zakładały połączenie pięciu baśni w jedną i nakręcenie normalnego filmu, jednak okazało się to być zbyt kłopotliwe rozwiązanie, ponieważ "Baśnie barda Beedle'a" w żaden sposób nie są ze sobą powiązane i każda posiada swój własny, niepowtarzalny klimat, który produkcja całościowa z pewnością zatraciłaby... Ponadto liczyły się koszty produkcji takowej ekranizacji, dlatego zrezygnowano z górnolotnych pomysłów i Warner Bros. postanowiło zrealizować projekt w postaci krótkich filmów animowanych. Na efekty produkcji oraz na samo potwierdzenie informacji przyjdzie nam jednak poczekać do końca roku 2009 :-)

Na dzisiaj to koniec rewelacji, jednakże nie musicie uderzać pięścią w stół/biurko/klawiaturę/komputer bądź, nie daj Boże, w "Harry'ego Pottera" ponieważ następny wpis, jubileuszowy (z okazji rocznicy wydania "Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci") pojawi się już 26.stycznia (żeby nie było - bieżącego roku) a w nim - wielki test z "Harry'ego Pottera" - odważ się i przyjmij wyzwanie ;-) szereg ciekawostek dotyczących wydania 7. tomu HP i wiele innych niespodzianek :-) Zatem ja się już dzisiaj żegnam z Wami i aportuję!
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz