Japońska premiera siódemki

Pod koniec marca napisałem wpis o ostatnim kraju "Harry'ego Pottera" - Japonii. Zgodnie z zapowiedzią, premiera ostatniego tomu serii miała ukazać się w Kraju Kwitnącej Wiśni 23. lipca 2008r. Na codzień towarzyszy mi zasada - jeśli coś zaczynasz, dokończ. Idąc tropem tej maksymy podejmuję ponownie temat japońskiego wydania HP7, z tym, że przeniosę się do szczęśliwego finału tejże historii. Dziś o północy w japońskich księgarniach pojawił się siódmy, ostatni tom przygód "Harry'ego Pottera". Poniżej zamieszczam okładkę wydania, którą prezentowałem we wcześniejszym wpisie.

Specyfikę wydania japońskiego z pewnością buduje fakt, iż jest to jedno z niewielu na świecie wydań dwutomowych "Harry'ego Pottera" - otóż Japończycy znaleźli inny sposób na zmniejszenie objętości poszczególnych tomów serii, dlatego też części IV - VII wydawane są dwóch wolumach. Jedni mogą przyjąć takie rozwiązanie z entuzjazmem, inni wręcz przeciwnie - rzecz gustu. Podobnie jak od gustu zależy to czy japońska okładka się podoba czy nie. Moim skromnym zdaniem jest ona po prostu orginalna i wyjątkowa - ani ładna ani brzydka.

Poniżej zaś prezentuję cały zestaw w wersji japońskiej - jest to zatem 7 tomów w 11 książkach:

Na zakończenie pewne sprostowanie - otóż po opublikowaniu poprzedniego wpisu o HP w Japonii stwierdziłem, iż jest to ostatnie wydanie na świecie. Nie do końca jest to prawda, ponieważ wraz ze wzrostem popularności cyklu, poszczególni wydawcy - głównie brytyjski "Bloomsbury" - zdecydowali się na wydanie tzw. edycji specjalnych - i nie specjalnych z racji nowych okładek i bajerów, ale z racji na język wydania - tak więc do tej pory ukazały się dwa pierwsze tomy w języku łacińskim, pierwsze tomy w języku irlandzkim, walijskim i w starożytnej grece. Podobnie nie wykluczam również, iż istnieje na świecie jakieś państwo/państwa, gdzie HP dopiero zostaje/zostanie wydany. Póki co pozostaje nam cieszyć się z radości naszych przyjaciół z dalekiego wschodu.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz