Niezwykłe wydania "HP"!

Gdyby ktoś powiedział mi kilka lat temu - jakieś 10 - 11 lat temu, że książka zafascynuje mnie do tego stopnia, że będę zbierał jej zagraniczne edycje i będę ku jej czci i chwale pisał bloga, uznałbym, że z pewnością albo za dużo wypił albo upadł na głowę. Podążając za maksymą mickiewiczowską "sięgaj gdzie wzrok nie sięga, łam czego rozum nie złamie" dotarłem do kolejnych ciekawych faktów. I tutaj muszę się Wam do czegoś przyznać z ręką na sercu - to o czym napiszę dzisiaj wzbudza we mnie niezwykłą pasję i zamiłowanie, więc mam nadzieję, że i Wam przypadnie to do gustu. 26. czerwca 1997 r. na brytyjskim rynku wydawniczym pojawił się "Harry Potter and the Philosopher's Stone". Nieliczni księgarze sprowadzili powieść do siebie, ponieważ nie było to łatwe - pierwsza edycja pierwszego tomu wynosiła zaledwie... 500 egzemplarzy... 300 książek w miękkiej i 200 w twardej oprawie. Większość egzemplarzy trafiła do bibliotek. Dzisiaj wydaje się to nie do pomyślenia biorąc pod uwagę choćby fakt, że samego siódmego tomu "Harry Potter and the Deathly Hallows" wydano w pierwszej edycji... 12 000 000 kopii (amerykańska wersja). Wyobraźcie sobie teraz ile warta jest każda książka z pierwszej brytyjskiej edycji HP? Wydanie w twardej oprawie zachowane w dobrym stanie może osiągnąć cenę wynoszącą... $30 000!



EGZEMPLARZ PIERWSZEGO WYDANIA
W TWARDEJ OPRAWIE

Na jednej z aukcji w antykwariacie Abebooks można kupić tę powieść za... $45932,93...

A teraz wyobraźcie sobie jeszcze, że pierwsza edycja, to nie do końca pierwsza edycja... powstały dodatkowe egzemplarze książki, tzw. "Uncorrected proof" - czyli po prostu próbny wydruk książki, bez poprawek czekający na korektę...

Kimże bym był, gdybym i takich egzemplarzy nie "wykopał" spod ziemi?


Tom pierwszy "uncorrected proof copy" liczy sobie 224 strony i występują w nim pewne nieścisłości - wiadomo, że Jo Rowling przybrała nazwisko "J.K.Rowling" by chłopcom nie przyszło do głowy, że autorem książek jest kobieta (nie wszyscy chłopcy lubią to co "babskie", a tymczasem na pierwszych stronach jest napisane "Joanne Rowling", a na pierwszej stronie nazwisko Rowling napisane jest z błędem "J.A.Rowling".

Tom drugi liczy sobie stron 252, a trzeci 315.

Dla przykładu podaję większe okładki niektórych wydań:




Wbrew pozorom (zdjęcie powyżej) wcale nie jest łatwo odnaleźć którykolwiek z tych egzemplarzy, ponieważ nie były one przeznaczone do sprzedaży. Antykwariusze, którzy mogę pochwalić się posiadaniem któregoś z tych egzemplarzy mogą liczyć na spore zarobki...

Ponadto w Wielkiej Brytanii zostało wydanych kilka bardzo specjalnych i bardzo limitowanych edycji książek o Harrym:



W USA również można natrafić na tzw. "Uncorrected proof copies", podobnie jak w Wielkiej Brytanii są one niezwykłą rzadkością i olbrzymią gratką dla kolekcjonera:





Już teraz proponowane ceny takowych wydań wydają się być kosmicznymi, ale warto zapamiętać, iż z biegiem czasu będą coraz wyższe, więc kto ma ochotę i dysponuje grubszą gotówką (rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów amerykańskich) powinien kupić sobie takie wydanie już teraz ! ;-)
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz