"Baśnie barda Beedle'a"

Czy wyobrażaliście sobie kiedykolwiek siebie trzymających w dłoniach jedną z najrzadziej (o ile nie najrzadziej) rozprzestrzenionych książek na świecie ? Czy zastanawialiście się co byście zrobili, gdyby w Wasze ręce wpadło nieznane i owiane tajemnicą dzieło J.K.Rowling ? Wbrew pozorom w tym pytaniu nie ma cienia abstrakcji, o czym można się było przekonać kilka miesięcy temu. Wszystko zaczęło się od wydania „Harry Potter and the Deathly Hallows” 21. lipca 2007r. – ostatnie słowo zostało powiedziane, ostatnie zdanie ukończone i wówczas Jo Rowling wpadła na niecodzienny pomysł wyrażenia podziękowania osobom, które najbardziej przyczyniły się wydaniu i sukcesowi „Harry’ego Pottera”. Specjalnie dla tych sześciu osób rozwinęła pewien wątek z ostatniego tomu cyklu i stworzyła na jego podstawie książeczkę. Mowa oczywiście o „Baśniach barda Beedle’a”, które Hermiona Granger otrzymuje w spadku od Albusa Dumbledore’a. Pani Rowling spisała je po czym wydała w SIEDMIU zaledwie egzemplarzach. Sześć trafiło do osób zasłużonych, a siódma jako jedyna została poddana licytacji w domu aukcyjnym Sotheby. Nim przejdę do konkretów – czyli do ceny za jaką ów egzemplarz został sprzedany, przedstawię kilka faktów dotyczących specyfiki tego wydania. Otóż każdy egzemplarz „Baśni…” został napisany ręcznie przez Jo Rowling, opatrzony jej autorskimi rysunkami, a ponadto oprawiony w skórzaną okładkę inkrustowaną metalowymi zdobieniami i kamieniami szlachetnymi (głównie kamieniem księżycowym).


Co się tyczy sprzedanego egzemplarza – trafił on za pośrednictwem agenta do Amazon.com – największej na świecie księgarni internetowej, która zaoferowała najwyższą jak dotąd cenę za książkę żyjącego pisarza, książkę dla dzieci i książkę autorstwa J.K. Rowling – jednym słowem było to potrójne pobicie rekordu cenowego. Żeby nie przedłużać i nie budować już dużej napięcia powiem wprost – licząca zaledwie niewiele ponad 100 stron książeczka w pięknym wydaniu została sprzedana w domu aukcyjnym Sotheby 13. grudnia 2007 r. na rzecz fundacji charytatywnej „The Children’s Voice” za 1 950 000 £ = ok. 8 619 000 zł. Cena robi wrażenie, aczkolwiek można się spodziewać, iż, jeśli nastąpi taka chwila, Amazon.com będzie mogło ją sprzedać za dużo większe pieniądze. Jakie ? Nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić.

„Baśnie barda Beedle’a” to zbiór pięciu magicznych baśni zatytułowanych:
- „Fontanna Godziwego Losu”
- „Czarodziej i skaczący kociołek”
- „Czara Mara i jej rechoczący kikut”
- „Włochate Serce Maga”
- „Opowieść o Trzech Braciach”

Tę ostatnią opowieść znamy w całości z kart „Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci”.

Żeby nie wyszło na to, że tylko podjudzam Was i wzbudzam zazdrość, zdradzę Wam pewien sekret. Otóż jak łatwo się domyśleć – Amazon.com nie zakupiło książeczki by zazdrośnie skrywać ją w czeluściach najgłębszych i najpilniej strzeżonych sejfów świata, lecz po to, by jej treść mogła ujrzeć światło dzienne. Problem pojawił się wówczas, gdy okazało się, że zakup książki nie oznacza wyrzeczenia się przez J.K. Rowling praw autorskich do tytułu. Pracownicy księgarni wpadli jednak na inny sposób przekazania treści opowiadań do szerszego grona osób – napisali ich streszczenia. I z tego miejsca obiecuję, że już wkrótce na łamach mojego bloga pojawią się tłumaczenia na język polski owych „Baśni…”. Wierzcie mi – warto poznać ich treść.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz