"Baśnie barda Beedle'a" - "Włochate serce maga"

Wiecie... nigdy nie byłem terminowy i zawsze na spotkania, do szkoły czy gdziekolwiek indziej przybywałem wcześniej. Mało tego - na premierę "Harry'ego Pottera i Insygniów Śmierci" przybyłem już po godzinie 20. To zaledwie 4 godzinki przed czasem, ale co mi tam - uważam, że oczekiwanie jest nawet lepsze niż premiera - tworzy się to niepowtarzalne i cudowne napięcie, kiedy każdy zmysłem pragnie się już chwycić w dłoń upragnioną książkę... niepowtarzalne uczucie - polecam każdemu. W oczekiwaniu piękne jest również to, że czasami czeka się krócej niż można się było tego spodziewać. Jeśli zatem połączyć termin, mnie i oczekiwanie to wynik równania staje się bardzo przewidywalny. Ja sam - jako maniaczy czytelnik nie mogłem doczekać się publikacji "Włochatego Serca Maga" - trzeciej opowieści z "Baśni barda Beedle'a", dlatego też pozwoliłem sobie przesunąć godzinę publikacji owej wspaniałej baśni... na już :-) Zapamiętajcie ten dzień i tą chwilę i cieszcie się nadchodzącymi minutami radości, którą, mam nadzieje, przyniesie Wam kolejna, wspaniała historia wykreowana przez - mogę to śmiało powiedzieć - "krwawy" geniusz J.K. Rowling. Zapowiadam, iż dzisiejsza baśń jest doprawdy pełna krwi i przemocy, a zarazem jest to wspaniała opowieść o miłości... i nie tylko. Miłej lektury.

WŁOCHATE SERCE MAGA

Przystojny, wykwalifikowany i bogaty młody mag, zawstydzony miłosnymi błazeństwami swoich przyjaciół, przysięga sobie, że nigdy nie wpadnie w sidła tego uczucia. Używa Czarnej Magii by raz na zawsze zapobiec zakochaniu się. Choć rodzina spodziewa się, że odpowiednia dziewczyna zmieni jego postanowienie, czas płynie, rówieśnicy pobierają się, a jego ignorancja wzrasta. Po śmierci rodziców nie opłakuje ich, za to czuje się pobłogosławiony przez ich śmierć i swobodnie żyje w ich domu. Pewnego dnia podsłuchał dwóch służących, którzy szeptali o nim. Jeden współczuł mu, a drugi naśmiewał się z tego, że nie może znaleźć sobie żony. Mag postanowił zdobyć utalentowaną, bogatą i piękną żonę, której każdy by mu zazdrościł. Na szczęście okazja nadarza się już nazajutrz, kiedy spotyka idealną kobietę. Biegnie za nią i przekonuje o tym, że się zmienił i jest już innym człowiekiem. Młoda czarownica zarówno go fascynuje jak i jest dla niego odpychająca. Nadal wyczuwa jego nieprzystępność, nawet wówczas, gdy zgadza się uczestniczyć na bankiecie w zamku maga. W końcu odważa się stawić mu czoła – twierdzi, że zaufałaby mu i jego pięknym słowom, gdyby tylko mogła przypuszczać, że ma serce. Uśmiechając się zaprowadza ją do lochów, gdzie pokazuje dziewczynie kryształową szkatułę, wewnątrz której znajduje się pulsujące, owłosione serce maga. Czarownica jest przerażona widokiem serca i błaga go, by wsadził je na właściwe miejsce. Kiedy mag wypełnia jej prośbę, ta obejmuje go, wzruszona, że od tej chwili mag może odczuwać miłość. Jednakże rozłąka z sercem na tak długo sprawiła, że okropne serce zostaje przebite przez piękno jej skóry i zapach włosów. Tymczasem inni zaproszeni na obiad goście zaczęli szukać gospodarza. Znaleźli go w lochu obok martwej panny, której klatka piersiowa była rozcięta. Szalony mag pieścił i lizał jej błyszczące szkarłatem serce, które planował przyłączyć do własnego. Jego serce jest silne i odmawia opuszczenia ciała. Mag, który przysięgał, że nigdy nie podporządkuje się swojemu sercu chwycił w dłoń sztylet i wyciął serce ze swojej klatki piersiowej. Był zwycięzcą, na krótko. Trzymając serce oburącz w zakrwawionych dłoniach upadł na ciało panny i umarł.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz