"Baśnie barda Beedle'a" - "Fontanna Godziwego Losu"

Zaledwie kilka godzin minęło od chwili, kiedy z bardziej lub mniej zapartym tchem przystąpiliście do czytania pierwszej baśni barda Beedle'a - "Czarodziej i skaczący kociołek". Mam szczerą nadzieję, że tak jak mnie, tak i Wam ta opowieść przypadła do gustu i nie możecie się doczekać kolejnej. Spędziłem dziś kilka godzin na tłumaczeniu kolejnych baśni i muszę przyznać, że każda kolejna jest lepsza od poprzedniej i na każdą kolejną warto czekać. Z jednej strony chciałbym powiedzieć jeszcze o kilku sprawach w tym wpisie, jednakże zdaję sobie sprawę, iż jest co najmniej jedna osoba, która gotowa jest mnie zamordować za przedłużanie i odkładanie na sam koniec publikacji treści drugiej z pięciu opowieści z książeczki "Baśnie barda Beedle'a". A zatem cieszcie swe oczy i duszę...

FONTANNA GODZIWEGO LOSU

Historia dotyczy zaczarowanego ogrodu, który jest zamknięty dookoła i strzeżony „potężnymi czarami”. Raz w roku jednemu „nieszczęśliwcowi” dana jest szansa odnalezienia drogi do Fontanny, w której może się wykąpać i wygrać „wspaniały los na dłużej niż na zawsze”. Wiedząc, że może to być jedyna szansa, by móc naprawdę żyć, ludzie (ci posiadający zdolności magiczne i ci, którzy ich nie posiadają) przybywają z dalekich królestw, by podjąć próbę dostania się do ogrodu. Tutaj też poznały się trzy czarownice i dzielą się swoimi nieszczęśliwymi historiami. Pierwsza jest Asha – chora na „chorobę, z której żaden Uzdrowiciel nie mógł jej wyleczyć”. Wierzy wobec tego, że Fontanna przywróci jej zdrowie. Druga jest Altheda, która została okradziona i poniżona przez czarnoksiężnika. Ma nadzieję, że Fontanna złagodzi jej uczucie bezradności i ubóstwa. Trzecia czarownica, Ameta została porzucona przez jej ukochanego i spodziewa się, że Fontanna może ją uleczyć ze „smutku i tęsknoty”. Przy pierwszym błysku światła pojawiła się szpara w ścianie i z wnętrza ogrodu wydobyły się pnącza, które owinęły się wokół Ashy, pierwszej czarownica. Ta pochwyciła Athledę, a tamta zaś złapała Amatę, która wpadła na człowieka w rycerskiej zbroi. Winorośle wciągnęły wszystkie czarownice wraz z rycerzem do wnętrza ogrodu. Ponieważ do czasu ostatecznego rozrachunku, w którym wyniknie, która z postaci będzie mogła się wykąpać w Fontannie, dwie czarownice nie złoszczą się na Ametę z powodu wprowadzenia do gry czwartego rywala. Rycerz nie posiadał żadnej mocy magicznej i uznał od razu kobiety za wiedźmy. Przedstawił im się grzecznie: Sir Luckless (Pan Nieszczęśliwy). Rycerz wygłasza zamiar zrezygnowania z poszukiwań, jednak Amata łaja go za to i prosi, by dołączył do ich grupy. W drodze do Fontanny przyjaciele muszą sprostać trzem wyzwaniom. Najpierw na ich drodze staje ogromny, biały robal, który żąda od nich „dowodu cierpienia”. Po bezowocnych próbach pokonania go przy użyciu magii, Asha wybucha płaczem. Łzy frustracji wystarczają robakowi, który przepuszcza wszystkich dalej. Następnie stają na stromym zboczu góry i stają naprzeciw żądania o zapłatę „owoców ich prac”. Całymi godzinami próbują wspiąć się na wzgórze, jednak nie przynosi to żadnych rezultatów.. Twardy wysiłek Althedy, pot z jej brwi i kibicowanie przyjaciołom sprzyja wykonaniu drugiego zadania. Na końcu swej ścieżki czwórka przyjaciół stanęła przed strumieniem. Ostatnie żądanie dotyczy zapłaty „skarbu swojej przeszłości”. Próbują przeskoczyć i przepłynąć strumień, jednak dopiero Amata wpadła na pomysł, który zakończył wyzwanie – użyła magii, by myślami wrócić do ukochanego, który ją porzucił. Na wodzie pojawiły się kamienie – teraz czwórka musiała wybrać kto spośród nich wykąpie się w Fontannie. W tym momencie Asha upadła ze zmęczenie – jest bliska śmierci. Wije się w bólu i prosi innych, by ją zostawili. Altheda tworzy błyskawicznie eliksir, który nie tylko ożywia Ashę, ale i leczy ją z choroby, w związku z czym nie potrzebuje już wody z Fontanny. Poprzez uleczenie Ashy, Altheda czuje, że ma władzę by leczyć innych i zarabiać na tym pieniądze – nie potrzebuje już wody z Fontanny, by uleczyć się z poczucia niemocy i ubóstwa. Trzecia czarownica, Amata zdała sobie w tej chwili sprawę, że porwał ją żal za kochankiem. Teraz była w stanie widzieć go takim jaki był naprawdę – „okrutnym i niewiernym”. Nie potrzebuje już wody z Fontanny. Zwraca się do Sir Lucklessa i oferuje mu swoje miejsce w Fontannie jako nagrodę za odwagę. Rycerz, zdziwiony własnym szczęściem i możliwością wzięcia kąpieli w Fontannie pada w zardzewiałej zbroi u stóp Amaty i błaga ją o „rękę i serce”. Każda czarownica dostała to czego chciała, nieszczęśliwy rycerz wygrał dzięki odwadze. Amata wierząc w niego uwierzyła, że znalazła człowieka godnego siebie. Czworo przyjaciół żyje szczęśliwie nie zdając sobie nawet sprawy, że woda z Fontanny Godziwego Losu tak naprawdę nie posiada żadnej magicznej mocy.

********************************************************************
Zapraszam do komentowania, a spragnionych kolejnych baśni zapraszam już jutro na magiczną godzinę. Fanom "Harry'ego Pottera" chyba nie muszę tłumaczyć czym jest magiczna godzina. Wracamy do korzeni, a co za tym idzie - ku chwale wydań kolejnych tomów "HP", które miały miejsce minutę po północy - już jutro dokładnie o tej godzinie na blogu pojawi się trzecia baśń, dodam, że bardzo krwiożercza jest to opowieść... WŁOCHATE SERCE MAGA.
Zapraszam raz jeszcze do komentowania i tradycyjnie zastrzegam sobie prawo do kopiowania treści tego bloga ;)
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz