Florian Fortescue


Florian Fortescue, właściciel lodziarni mieszczącej się na Ulicy Pokątnej, jest bohaterem wątku widmo (historii, która nigdy nie znalazła się w ostatecznej wersji książek). Harry spotyka go w „Więźniu Azkabanu”, gdzie dowiaduje się, że Florian ma sporą wiedzę na temat średniowiecznych czarodziejów. Później Harry odkrywa, że jeden z byłych dyrektorów Hogwartu nazywał się Dexter Fortescue. 

MYŚLI J.K.ROWLING:
Florian jest potomkiem Dextera i pierwotnie planowałam, by to właśnie on był źródłem wskazówek, które musiałam dać Harry’emu podczas jego poszukiwań Insygniów (z tego powodu tak wcześnie podkreśliłam ich znajomość). Na tym etapie wyobrażałam sobie, że obdarzony historyczną wiedzą Florian mógłby posiadać powierzchowne informacje o sprawach tak zróżnicowanych jak Czarna Różdżka czy diadem Ravenclaw – byłyby to informacje, które w rodzinie Floriana przekazywane były z pokolenia na pokolenie, wprost od jego czcigodnego przodka. Gdy w swojej pracy zbliżałam się do punktu, w którym te informacje miały być potrzebne, sprawiłam, że Florian został porwany, z zamysłem, że zostanie odnaleziony bądź odbity przez Harry’ego i jego przyjaciół.

Problemem było to, że kiedy dotarłam do opisywania kluczowych scen „Insygniów Śmierci”, zdecydowałam, że Phineas Nigellus Black stanowi dużo lepszy środek do przekazywania wskazówek. Informacje, które Florian posiadał na temat diademu również okazały się być zbyteczne, ponieważ mogłam przekazać czytelnikowi wszystko na jego temat poprzez rozmowę z Szarą Damą. Koniec końców, zdaje się jakbym zdecydowała się na jego porwanie i zabójstwo bez przyczyny. Nie jest on pierwszym czarodziejem, którego Voldemort zabił, ponieważ ten wiedział za dużo (albo za mało), ale jest jedyną osobą, wobec której mam poczucie winy, ponieważ doszło do tego z powodu mojego błędu.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

4 komentarze:

  1. Fajnie, że tłumaczycie! Mimo że jestem w stanie przeczytać i zrozumieć po angielsku to jednak jakoś łatwiej mi się to odpiera w naszym języku :)
    Mam tylko pytanie, czy dopiszecie też ten drugi akapit, w którym J.K. Rowling mówi o Blacku i Insygniach Śmierci, czy z jakichś względów go pomijacie?

    Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za tłumaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim wielkie dzięki, że zwróciłaś uwagę na ten drugi akapit, ponieważ z powodu mojego niedopatrzenia nie przetłumaczyłem go. Ale teraz tekst jest już kompletny :-)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Wielkie dzięki za przetłumaczenie :)

    Vanessa.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i zrobiła nas w konia z tym Florianem, a przynajmniej mnie :) Cały czas miałam przeczucie, że został porwany, bo wiedział coś ważnego, a potem w Insygniach nic o nim nie było... Mam wrażenie, że Florian miał być po prostu zamiast Ollivandera, a ten ostatni objawiłby się nagle po zakończeniu wojny cały i zdrowy. Tylko że o ile kojarzę Floriana, to był raczej osobą, która mogła być podobna z charakteru do Hagrida czy trochę nawet do pani Weasley, a Ollivander jest jednak dość... inny, więc wprowadził trochę urozmaicenia :) Że o Fineasie nie wspomnę, ten to miał charakterek - ale nie zapomnę, jak biegał po obrazach szukając Syriusza, choć niby tak nim gardził...
    Justyna

    OdpowiedzUsuń