Timothy Spall



W Anglii jest jednym z najbardziej cenionych i najpopularniejszych aktorów. Timothy Spall (ur.27.02.1957r.) dzięki charakterystycznym rolom oraz wielkiemu talentowi aktorskiemu został zauważony w Hollywood, gdzie zagrał choćby u boku Jima Carrey’a w „Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń”. Jeżeli chodzi o polskie akcenty w jego dorobku artystycznym – aktor wystąpił w dramacie politycznym Agnieszki Holland „Zabić księdza”, który dotyczył śmierci Jerzego Popiełuszki.

***

„Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street” to prawdopodobnie najczęściej wspominana przeze mnie produkcja – nie mogę zaprzeczyć, że ten obraz wzbudził we mnie jeszcze większą sympatię do aktorów, którzy w nim wystąpili – Johnny Depp, Helena Bonham Carter, Alan Rickman czy Timothy Spall – wielcy artyści, którzy po występie w tym musicalu zyskali jeszcze więcej w moich oczach. Bardzo mnie cieszy, że znalazło się tu miejsce dla odtwórcy roli Glizdogona w „Harrym Potterze”. Jeszcze większą radość sprawiło mi niespodziewane spotkanie aktora na Światowej Premierze ostatniego „Harry’ego Pottera” – biorąc pod uwagę to, że aktor nie wystąpił w drugiej części „Insygniów Śmierci” nawet nie marzyłem o spotkaniu go tutaj. To spotkanie jest dla mnie jednym z najbardziej niezwykłych, ponieważ pan Spall niemalże przeszedł niezauważony przez środek czerwonego dywanu, kiedy wykrzyknąłem jego imię. To cudowne uczucie, kiedy ceniony aktor czy aktorka podchodzili do mojego sektora i rozdawali w nim autografy.

Timothy Spall nie podpisywał w sektorze, w którym stałem, jednak usłyszawszy jak go wołam, odwrócił się i podszedł bezpośrednio do mnie. Byłem tak zaskoczony tą niespodziewaną reakcją, że nie zdążyłem nawet podnieść książki do podpisu. Ale jemu się nie spieszyło – z uśmiechem stał przy mnie, po czym złożył swój autograf i życzył mi wszystkiego najlepszego. Kilka osób jeszcze skorzystało na jego podejściu do barierki, jednak aktor szybko oddalił się w innym kierunku – najwyraźniej przydzielone miał inne miejsce, w którym miał rozdawać autografy. Dla mnie to był naprawdę piękny gest fantastycznego aktora i niesamowite przeżycie.nie marzyłem o spotkaniu go tutaj. To spotkanie jest dla mnie jednym z najbardziej niezwykłych, ponieważ pan Spall niemalże przeszedł niezauważony przez środek czerwonego dywanu, kiedy wykrzyknąłem jego imię. To cudowne uczucie, kiedy ceniony aktor czy aktorka podchodzili do mojego sektora i rozdawali w nim autografy.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz