Tamilskie


TAMILSKIE

"ஹாரி பாட்டரும் ரசவாதக் கல்லும்"

I znowu Indie. Ten kraj nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać – a już na pewno nie ilością tłumaczeń „Harry’ego Pottera”, które się tam pojawiły. Jeszcze do 2013 roku były cztery: w języku hindi, marathi, malajalam i gudźarati, ale potem doszło jeszcze jedno – tamilskie. Bez wątpienia jedno z najciekawszych wydań ze świata, biorąc pod uwagę choćby sam język, który wygląda po prostu zabawnie – zawijasy czy wywijasy, to nie jedyne „asy”, jakie ta edycja ma ukryte w rękawie, zwłaszcza, że różni się pod pewnymi kątami od wydań „Harry’ego Pottera” we wspomnianych już językach (pomimo, że wszystkie te książki wydaje Manjul Publishing House).

Co się tyczy języka tamilskiego, a raczej ludzi posługujących się nim – ten język to kolejna potęga, albowiem używany jest przez ponad 68 milionów ludzi – głównie w Indiach i na Sri Lance, zaś jego literacka forma wykształciła się już w I w. n.e.!


Więcej na temat wydania tamilskiego przeczytacie:

Kolejne podboje i ekspansja „Harry’ego Pottera”
Kolejny sukces kolekcjonerski – dobra passa trwa!
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz