Szwedzkie

SZWEDZKIE

"Harry Potter och de vises sten"

Pamiętam, kiedy mając niespełna 10 lat stanąłem nad brzegiem Morza Bałtyckiego i niezmiernie wysilając wzrok, usiłowałem dostrzec to, co znajduje się po drugiej stronie. Nie byłem jednak w stanie tego dokonać, wobec czego uznałem, że mieszczące się hen daleko Szwecja, musi być położona na drugim końcu świata. Dziś tylko wspominam tamten dzień i uśmiecham się na myśl o nim do siebie. Na szczęście już wiem, że Szwecja nie mieści się na drugim końcu globu i uświadamia mnie w tym fakt, że gdyby było inaczej, na pewno szwedzkie wydanie „Harry’ego Pottera” nie byłoby pierwszym, po angielskich, zagranicznym wydaniem, które kupiłem. A jednak wszystko zaczęło się od Szwecji – cała wielka kolekcja. Było to w 2006 roku, uważałem wówczas, że tamtejsze wydania książek J.K.Rowling są jednymi z najpiękniejszych na świecie. Od tamtej pory nic się nie zmieniło, no, może poza tym, że teraz mam teraz większą i lepszą możliwość porównania.


Obejrzyj też: 

Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz