Proszek Fiuu


Proszek Fiuu został wynaleziony w XIII wieku przez Ignatię Wildsmith. Jego produkcja jest ściśle kontrolowana. Jedynym licencjonowanym producentem w Brytanii jest Fiuu-Paf [w org. “Floo-Pow”], firma której siedziba znajduje się na Ulicy Pokątnej, w której drzwi frontowe są nieczynne.

Nigdy nie doniesiono o braku proszku Fiuu, ani też nikt nie zna nikogo, kto by tak twierdził. Jego cena pozostaje stała od stu lat: dwa sykle za łyżkę. Każde gospodarstwo czarodziejów posiada zapas proszku Fiuu, zazwyczaj dogodnie ulokowanego w pudełku albo wazie przy kominku.

Dokładny skład proszku Fiuu jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Próby tych, którzy usiłowali “zrobić swój własny” były powszechnie nieudane. Przynajmniej raz w roku, w Szpitalu Świętego Munga donosi się o zranieniach po użyciu tzw. “sztucznego Fiuu” – innymi słowy – ktoś wrzucił w ogień proszek domowej roboty i wycierpiał tego konsekwencje. Jak powiedział w 2010 roku zirytowany Uzdrowiciel i Rzecznik Świętego Munga, Rutherford Poke: „Ludzie, to dwa sykle za łyżkę, więc przestańcie być oszczędni, przestańcie wrzucać sproszkowane kły widłowęża do ognia i przestańcie wysadzać się w powietrze przez komin! Jeśli jeszcze jeden czarodziej przyjdzie tu ze spalonym tyłkiem, przysięgam, że rozprawię się z nim. To tylko dwa sykle za łyżkę!”
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

2 komentarze:

  1. Uważam że w wersji polskiej nazwa firmy powinna brzmieć Fiuu-Pro a nie Fiuu-Paf. Skąd wytrzasnęliście to "paf"? Angielskie Floo-Pow to przecież skrót od Floo Powder czyli Proszek Fiuu. Pomyślcie nad tym.
    Dodo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłumacząc doszedłem do wniosku, że Fiuu Pro będzie się dziwnie kojarzyło w języku polskim - zamiast z firmą, raczej z czymś profesjonalnym, być może bardziej zaawansowanym proszkiem Fiuu. "Paf" w zasadzie wyniknęło z lekkiego podobieństwoa w wymowie do "Pow".

      Usuń