Niderlandzkie


NIDERLANDZKIE

”Harry Potter en de Steen der Wijzen”
”Harry Potter en de Halfbloed Prins”

Piękne, malownicze krajobrazy, holenderskie wiatraki i, jak dla mnie, zapach ekologii i świeżość w powietrzu. Być może to tylko złudne, stereotypowe spojrzenie z mojej strony. Mógłbym wszakże kojarzyć Holandię z wykorzystywaniem zagranicznych pracowników i licznymi oszustwami z tym związanymi. Tylko po co psuć sobie całkiem miłe wyobrażenie? Poza tym ojczyzna Holendrów bardziej kojarzy mi się z niemiecką precyzją i starannością, być może wynika to z licznych podobieństw językowych między niderlandzkim, a niemieckim. I to niemieckie stonowanie oraz holenderską tajemnicę wyczuwam oglądając tamtejsze wydania „Harry’ego Pottera”. Nie sposób zaprzeczyć, że niderlandzki „Harry Potter” ma w sobie bardzo wiele magii. To wydanie absolutnie wyjątkowe i unikatowe, jeśli chodzi o projekt okładek, które nie zdradzają nic, a pokazują całkiem wiele. W każdym razie jeśli rozpatrujemy pierwszą wersję tamtejszych okładek (w kolekcji z tej edycji: „Książę Półkrwi”). Tajemnica za tajemnicą, prostota i dosłowność – Holendrom nie sposób odmówić oryginalności i to właśnie ona czyni te edycje takimi pięknymi i wyjątkowymi. Kunszt i prostota w jednym.

Nie mógłbym w tym miejscu odmówić sobie pewnej anegdoty o przyjaźni… Choć wydawać się to może bardzo mało związane z książkami, mam pretekst, by wspomnieć kolegę, który w trudnej chwili okazał się być prawdziwym przyjacielem. Nie dość, że otrzymałem od niego w tym roku piękny „prezent z wygnania” – nową edycję holenderskiego „Kamienia Filozoficznego”, to jeszcze pomógł mi stanąć na nogi w sytuacji, kiedy wszyscy „przyjaciele” się odwrócili. „Harry Potter” zbliża ludzi i często pozwala poznać kogoś wartościowego. To zabawne, ale i okrutne, że większość moich znajomości zawartych bez udziału „Harry’ego Pottera” jest tak mętna i nie zasługuje na miano inne aniżeli „znajomości” właśnie, a kilka z tych zawartych dzięki „Harry’emu Potterowi” tworzy naprawdę silne więzi. Pragnę podziękować w tym miejscu Mikołajowi za przyjaźń i wsparcie, które mi okazał, a także za zaufanie, którego nie zawiodę. Dziękuję!

 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz