Minerva McGonagall

Urodziny: 4 października
Różdżka: jodła i włókno smoczego serca, dziewięć i pół cala, sztywna
Dom w Hogwarcie: Gryffindor
Wyjątkowe umiejętności: Animag (charakterystyczny szaro-bury kot)
Rodzice: ojciec – mugol, matka – czarownica
Rodzina: mąż Elphinstone Urquart, zmarły. Brak dzieci.
Zainteresowania: szycie, korekta artykułów z Współczesnej Transmutacji, oglądanie meczów Quidditcha, wspieranie drużyny Sroki z Montrose.

Dzieciństwo
Minerva McGonagall była pierwszym dzieckiem i jedyną córką szkockiego pastora prezbiteriańskiego i wykształconej w Hogwarcie czarownicy. Na początku XX wieku dorastała w Highlands w Szkocji, gdzie stopniowo zdawała sobie sprawę, jak dziwne posiada umiejętności i jak dziwne jest małżeństwo jej rodziców. 

Ojciec Minervy, wielebny Robert McGonagall, był urzeczony niezwykle uduchowioną Isobel Ross, która mieszkała w tej samej wsi. Podobnie jak jego sąsiedzi, Robert wierzył, iż Isobel uczęszcza do ekskluzywnej żeńskiej szkoły w Anglii. W rzeczywistości, znikając na kilka miesięcy z domu, Isobel udawała się do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.

Mając świadomość, że jej rodzice (czarownica i czarodziej) będą kręcić nosem na to, że zadaje się z poważnym i młodym mugolem, Isobel utrzymywała rozkwitający związek w tajemnicy. Mając osiemnaście lat była już zakochana w Robercie. Niestety, nie potrafiła znaleźć w sobie odwagi, by wyznać mu kim jest.

Ku wściekłości swoich rodziców para uciekła. Odseparowana od rodziny, Isobel nie mogła zmusić się do zepsucia rozkoszy miesiąca miodowego wyznaniem urzeczonemu nią, dopiero co poślubionemu mężowi, że w Hogwarcie była najlepsza z całej klasy w Zaklęciach czy też, że była kapitanem szkolnej drużyny quidditcha. Isobel i Robert przeprowadzili się i zamieszkali na plebani położonej na obrzeżach Caithness, gdzie okazało się, że piękna Isobel jest zaskakująco biegła w optymalnym wykorzystaniu niewielkiej pastorskiej pensji.

Narodziny pierwszego dziecka młodych małżonków, Minervy, przyniosły im zarówno radość jak i kryzys. Z powodu tęsknoty za rodziną i magiczną społecznością, którą porzuciła w imię miłości, Isobel nalegała na nazwanie nowonarodzonej córki po swojej babci, niezwykle utalentowanej czarownicy. Dziwaczne imię budziło zdziwienie wśród ludzi, między którymi żyła, a wielebnemu Robertowi McGonagallowi trudno było wyjaśnić swoim parafianom wybór żony. Jakby tego było mało, niepokoiły go jej zmienne nastroje. Znajomi zapewniali go, że po urodzeniu dziecka kobiety często są pełne emocji i Isobel wkrótce będzie taka jak dawniej.

Jednak Isobel zamykała się w sobie coraz bardziej i często izolowała na całe dni razem z Minervą. Później Isobel wyznała córce, że ta już od najwcześniejszych chwil swojego życia wykazywała niewielkie, acz nie pozostawiające żadnych wątpliwości znamiona magii . Zabawki pozostawione na górnej półce, znajdowano w jej łóżeczku. Zdawało się, że należący do rodziny kot wykonywał jej polecenia, nim ta nauczyła się mówić. Czasami słyszano jak należące do jej ojca dudy grają samoistnie w odległych pokojach – było to zjawisko wywołujące niemowlęcy chichot Minervy.

Isobel była rozdarta pomiędzy dumą i strachem. Wiedziała, że musi wyznać Robertowi prawdę, zanim ten sam będzie świadkiem czegoś, co zwróci jego uwagę. W końcu, w odpowiedzi na uporczywe pytania Roberta, Isobel zalała się łzami, wydobyła spod łóżka zamknięte pudełko, a z niego różdżkę i pokazała mu ją.

Chociaż Minerva była zbyt mała, by zapamiętać tę noc, jej gorzkie następstwa pozostawiły po sobie zrozumienie komplikacji wynikających z dorastania z magią w świecie mugoli. Choć po dowiedzeniu się, że jego żona jest czarownicą, miłość Roberta do Isobel nie zmniejszyła się, był on tym głęboko dotknięty, podobnie jak świadomością, że tak długo ukrywała przed nim prawdę. Co więcej, on, szczycący się byciem prostym i uczciwym człowiekiem, został wciągnięty w życie z tajemnicą, co było zupełnie obce jego naturze. Szlochając, Isobel wyjaśniła, że była (tak jak i ich córka) skrępowana Międzynarodowym Statutem o Tajności, i w związku z tym, muszą ukrywać prawdę o sobie, w przeciwnym razie przyjdzie im mierzyć się z gniewem Ministerstwa Magii. Robert lękał się również myśli, jak poczuliby się miejscowi – w głównej mierze zasadniczy, prości i konwencjonalni przedstawiciele swojej rasy – gdyby wiedzieli, że żona ich pastora jest czarownicą.

Miłość przetrwała, lecz zaufanie pomiędzy rodzicami zostało złamane, co Minerva, sprytne i spostrzegawcze dziecko, obserwowała ze smutkiem. Dwoje kolejnych dzieci McGonagallów (chłopcy), jak na złość, również wykazywało umiejętności magiczne. Minerva pomagała matce w uświadamianiu Malcolma i Roberta Juniora, że nie wolno im obnosić się z magią oraz tłumaczyła, że trzeba wspierać mamę w ukrywaniu przed ojcem wszelkich wypadków i zakłopotania, do których mogła prowadzić ich magiczna moc.

Minerva była bardzo blisko ze swoim mugolskim ojcem. Odziedziczyła też po nim charakter. Z bólem serca obserwowała, ile trudu kosztowały go zmagania z dziwną sytuacją panującą w rodzinie. Dostrzegała też wysiłki matki, która starała się pod każdym względem dopasować do zamieszkujących we wsi mugoli i to jak bardzo brakowało jej swobody i przynależności do ludzi podobnych do niej oraz wykorzystywania jej znaczących talentów. Minerva nigdy nie zapomniała rzewnie wylewanych przez matkę łez, kiedy w dniu jej jedenastych urodzin dotarł list z informacją o przyjęciu do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Zdawała sobie sprawę, że Isobel płakała nie tylko z dumy, ale i z zazdrości.

Pobyt w szkole 
Jak to często bywa w przypadku, gdy młoda czarownica lub czarodziej pochodzi z rodziny, która zmaga się z jej/jego tożsamością magiczną, Hogwart był dla Minervy miejscem pełnym radości i wolności.

Już pierwszego wieczoru Minerva zwróciła na siebie niezwykłą uwagę, kiedy okazała się być Kapeluszakiem. Minęło pięć i pół minuty, nim Tiara, niezdecydowana pomiędzy przydzieleniem jej do Ravenclawu lub Gryffindoru, w końcu zdecydowała się na ten drugi dom. (W późniejszych latach stało się to przedmiotem delikatnych żartów między Minervą i jej kolegą, Filiusem Flitwickiem, przy którym Tiara miała analogiczny problem, jednak zdecydowała odwrotnie. Dwoje opiekunów Domów bawiła myśl, że te przełomowe momenty ich młodości mogły zadecydować o tym, że teraz obejmowaliby zamienne pozycje).

Minerva szybko została uznana za najwybitniejszą uczennicę ze swojego roku, ze szczególnym talentem do Transmutacji. Podczas swojego pobytu w szkole, udowodniła, że odziedziczyła zarówno talenty matki, jak i żelazne zasady moralne ojca. Dwa lata Minervy w szkole nakładały się z dwoma latami Pomony Sprout, późniejszej opiekunki Hufflepuffu. Obie kobiety cieszyły się doskonałymi relacjami między sobą zarówno wtedy, jak i w późniejszych latach.

Na koniec swojej edukacji w Hogwarcie, Minerva McGonagall osiągnęła imponujące wyniki: najlepsze oceny z SUMów i OWUTEMów, stanowisko prefekta i prefekta naczelnego, zdobywczyni nagrody Najbardziej Obiecujący Prekursor w konkursie organizowanym przez  Transmutację Współczesną. Prowadzona przez inspirującego nauczyciela, Albusa Dumbledore’a, została animagiem – jej zwierzęca forma, charakterystyczny kot (bury z kwadratowymi, przypominającymi okulary, otoczkami wokół oczu) został zarejestrowany w Rejestrze Animagów w Ministerstwie Magii. Podobnie jak jej matka, Minerva była również utalentowanym zawodnikiem quidditcha, jednak przykry upadek na ostatnim roku (w pucharowym meczu między Gryffindorem a Slytherinem) pozostawił ją ze wstrząsem mózgu, połamanymi żebrami i dożywotnim pragnieniem zobaczenia na boisku quidditcha zmiażdżonego Slytherinu. Choć po opuszczeniu Hogwartu zrezygnowała z quidditcha, z natury łaknąca rywalizacji profesor McGonagall zainteresowała się później losami zespołu swojego domu i bacznie wyszukiwała nowych talentów.

Wczesny zawód miłosny
Po ukończeniu Hogwartu, Minerva wróciła na plebanię, by cieszyć się ostatnim latem spędzanym z rodziną, nim przeniesie się do Londynu, gdzie zaoferowano jej stanowisko w Ministerstwie Magii (Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów). Te miesiące miały się okazać jednymi z najtrudniejszych w życiu Minervy, ponieważ wtedy okazała się być prawdziwą córeczką mamusi wpadając po uszy i zakochując w mugolskim chłopcu.

Był to pierwszy i jedyny raz w życiu Minervy McGonagall, kiedy można było o niej powiedzieć, że straciła głowę. Dougal McGregor był przystojnym, bystrym i zabawnym synem miejscowego rolnika. Choć nie tak piękna jak Isobel, Minerva była mądra i dowcipna. Ona i Dougal mieli podobne poczucie humoru, tendencję do ostrych sprzeczek i podejrzaną tajemniczość skrywaną w sobie. Nim którekolwiek z nich zdało sobie z tego sprawę, Dougal uklęknął przed Minervą na świeżo zaoranym polu i oświadczył się jej, a ona przyjęła oświadczyny.

Wróciła do domu z zamiarem poinformowania rodziców o zaręczynach, ale okazało się, że nie jest w stanie tego zrobić. Przez całą noc leżała nie mogąc zasnąć i myśląc o swojej przyszłości. Dougal nie wiedział, kim ona naprawdę jest - tak samo jak jej ojciec przed ślubem nie znał prawdy o Isobel. Minerva na własne oczy widziała, jak mogłoby wyglądać jej małżeństwo, gdyby wyszła za Dougala. Byłby to kres wszystkich jej ambicji. Oznaczałoby to ukrycie różdżki i uczenia dzieci kłamania – być może nawet oszukiwania ich własnego ojca. Nawet nie próbowała się oszukiwać, że Dougal wyjedzie z nią do Londynu, gdzie ona codziennie będzie chodziła do pracy w Ministerstwie. On oczekiwał przejęcia w spadku pola należącego do ojca.

O poranku następnego dnia Minerva wymknęła się z domu rodziców i poszła do Dougala, żeby mu powiedzieć, że zmieniła zdanie i nie może wyjść za niego. Mając na uwadze fakt, że jeśli złamie warunki Międzynarodowego Statutu o Tajności, straci pracę w Ministerstwie - pracę, dla której go poświęca - nie mogła dać mu żadnego sensownego powodu dla zmiany decyzji. Pozostawiła go zdruzgotanego, a trzy dni później udała się do Londynu.

Kariera w Ministerstwie 
Z pewnością to kryzys emocjonalny, który właśnie przeżywała sprawił, że miała mieszane uczucia względem pracy w Ministerstwie Magii. Minerva McGonagall niezbyt lubiła swoje nowe mieszkanie i pracę. Bardzo ubolewała nad tym, że niektórzy z jej współpracowników byli nastawieni bardzo antymugolsko, ponieważ sama uwielbiała swojego mugolskiego ojca i wciąż kochała Dougala McGregora. Choć była najbardziej wydajnym i utalentowanym pracownikiem i miała uwielbiającego ją starszego od siebie szefa, Elphinstone’a Urquarta, Minerva nie była szczęśliwa w Londynie i tęskniła za Szkocją. Ostatecznie po dwóch latach pracy w Ministerstwie, kiedy zaoferowano jej prestiżowy awans, ona go odrzuciła. Wysłała sowę do Hogwartu z prośbą o rozważenie jej kandydatury na stanowisko nauczyciela. Kilka godzin później przybyła sowa z propozycją pracy na wydziale Transmutacji od kierownika owego wydziału – Albusa Dumbledore’a.

Przyjaźń z Albusem Dumbledore’em
Szkoła z radością podeszła do powrotu Minervy McGonagall. Minerva rzuciła się w wir pracy i stała się surowym, ale i inspirującym nauczycielem. Tłumaczyła sobie ze stanowczością, że lepiej trzymać w zamkniętym pudełku pod łóżkiem listy od Dougala McGregora niż różdżkę. Niemniej jednak, przeżyła szok, kiedy od nieświadomej niczego Isobel dowiedziała się (pomiędzy innymi plotkami), że Dougal ożenił się z córką innego rolnika.

Nieco później, acz tego samego wieczoru Albus Dumbledore znalazł zapłakaną Minervę w jej klasie. Opowiedziała mu wówczas całą swoją historię. Albus Dumbledore ofiarował jej zrozumienie i swoją mądrość, a także opowiedział nieco o historii swojej rodziny, której ta wcześniej nie znała. Te zwierzenia pomiędzy dwójką niezwykle skrytych i zdystansowanych osób stały się fundamentem  dla trwałego, wzajemnego szacunku i przyjaźni.

Okres pierwszej dominacji Voldemorta
Minerva McGonagall nie uczyła młodego Toma Riddle'a, lecz znała obawy Dumbledore'a i jego podejrzenia względem niego. Gdy Voldemort po raz pierwszy walczył o władzę, Minerva nie należała jeszcze do Zakonu Feniksa (w tym czasie Ministerstwo postrzegało Zakon jako bandę zdrajców - kolejni ministrowie obawiali się charyzmy Dumbledore'a i jego wielkich umiejętności magicznych oraz żywili obawy, że ten pragnie ich zastąpić). W tych mrocznych czasach czarodziejskiej historii, umiejętności animagiczne Minervy okazały się być niezwykle użyteczne. Pod postacią burego kota spędziła wiele nocy szpiegując dla Ministerstwa i przekazując aurorom istotne informacje na temat poczynań zwolenników Voldemorta, o czym jej uczniowie nie mieli bladego pojęcia.

Jak wielu innych członków czarodziejskiej społeczności w czasach, gdy Voldemort po raz pierwszy dążył do władzy, McGonagall doświadczyła osobistej straty. Wśród najgorszego, co ją spotkało, była śmierć jej brata, Roberta oraz dwojga jej ulubionych uczniów - Lily i Jamesa Potterów, a także Dougala McGregora, który został zamordowany razem z żoną i dziećmi, podczas nieplanowanego antymugolskiego ataku śmierciożerców. Ta ostatnia śmierć była potwornym ciosem dla Minervy, która zastanawiała się, czy nie ocaliłaby życia Dougala, gdyby tylko za niego wyszła.
Małżeństwo 
Przez wszystkie wczesne lata w Hogwarcie, Minerva McGonagall pozostawała w przyjaźni ze swoim dawnym szefem z Ministerstwa, Elphinstonem Urquartem. Odwiedził ją podczas wakacji spędzanych w Szkocji i ku wielkiemu zaskoczeniu i zażenowaniu Minervy, oświadczył się jej w herbaciarni pani Puddifoot. Nadal kochająca Dougala McGregora, odrzuciła go.

Jednak Elphinstone nigdy nie przestał jej kochać, ani też nie przestawał ponawiać swojej propozycji, mimo, że ta wciąż i wciąż mu odmawiała. Śmierć Dougala McGregora, mimo, że bardzo dla niej traumatyczna, zdawała się być wyzwoleniem dla Minervy. Krótko po pierwszym upadku Voldemorta, Elphinstone, wówczas już siwowłosy, oświadczył się jej ponownie podczas letniego spaceru wokół jeziora w Hogwarcie. Tym razem Minerva się zgodziła. Emerytowany Elphinstone nie posiadał się z radości i kupił dla nich malutki domek w Hogsmeade, z którego Minerva bez problemu mogła się dostać do pracy.

Znana dla kolejnych pokoleń uczniów jako „profesor McGonagall”, Minerva zawsze była po części feministką – zapowiedziała, że po ślubie zostanie przy swoim nazwisku. Tradycjonaliści kręcili nosem: dlaczego Minerva odmawia przyjęcia nazwiska czarodzieja czystej krwi i obstaje przy nazwisku swojego ojca – mugola?

Małżeństwo (tragicznie krótkie, acz takie było jego przeznaczenie) było bardzo szczęśliwe. Mimo, że nie mieli swoich własnych dzieci, bratankowie i bratanice (dzieci braci Minervy – Malcolma i Roberta) byli częstymi gośćmi w ich domu. Był to okres poczucia wielkiego spełnienia dla Minervy.

Przypadkowa śmierć Elphinstone’a, do której doszło trzy lata po ich ślubie w wyniku ukąszenia przez jadowitą tentakulę, wywołała olbrzymi żal wśród wszystkich, którzy znali tę parę. Minerva nie mogła znieść samotnego pobytu w swoim domku, dlatego po pogrzebie Elphinstone'a spakowała swoje rzeczy i wróciła do skromnej hogwarckiej sypialni z kamienną podłogą. Mieściła się ona tuż za drzwiami ukrytymi w ścianie za jej gabinetem na pierwszym piętrze. Zawsze bardzo odważna i skryta osoba, całą swoją energię poświęciła pracy i tylko niewiele osób – jak np. Albus Dumbledore – zdawało sobie sprawę jak bardzo cierpi.

Druga wojna czarodziejów
W trakcie drugiej wojny czarodziejów, Minerva nie zdecydowała się, by znowu szpiegować dla Ministerstwa, ponieważ uważała je za skorumpowane i niebezpieczne. Obecność w Hogwarcie Dolores Jane Umbridge, ministerialnego Inkwizytora i nauczycielki Obrony Przed Czarną Magią, z którą Minerva ścięła się, jak jeszcze nigdy z nikim w swojej długiej i zróżnicowanej karierze, jeszcze bardziej zaostrzyło jej podejście. Poczynając od inwazji śmierciożerców na Hogwart, podczas której śmierć poniósł Albus Dumbledore, Minerva stała się pełnoprawnym członkiem Zakonu Feniksa, który od tej pory, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, stał się organizacją wyjętą spod prawa.

Po mianowaniu dyrektorem Hogwartu Severusa Snape'a, przed którym pełniła funkcję tymczasowej dyrektorki, Minerva McGonagall pozostała na swoim stanowisku, by w miarę swoich możliwości chronić uczniów przed złośliwymi intencjami Carrowów, nauczycieli i śmierciożerców, skierowanych do szkoły przez Lorda Voldemorta. Pomimo głębokiego i wiadomego oddania profesorowi Dumbledore'owi, Voldemort i jego zwolennicy uważali, że jest zbyt utalentowana, by można ją było stracić oraz zbyt rozsądna, by nie przyłączyć się do nich, kiedy już zwyciężą w tej wojnie. Akurat w tym przypadku bardzo się pomylili, a działania podjęte przez Minervę McGonagall w trakcie słynnej Bitwy o Hogwart potwierdziły, że jej przynależność do Zakonu Feniksa nigdy nie była zachwiana.  Była jedną z ostatnich osób, które mierzyły się z Voldemortem przed jego śmiercią, obrońcą który przetrwał, a później stała się odnoszącym sukcesy i inspirującym dyrektorem szkoły, dla której służyła tak długo i owocnie. Po bitwie Minerva McGonagall została odznaczona przez nowego ministra magii, Kingsleya Shacklebolta, Orderem Merlina Pierwszej Klasy, a niedługo potem pojawiła się na karcie Sławnych Czarownic i Czarodziejów z czekoladowych żab. Jak sama przyznała, był to dowód uznania, jakiego nigdy się nie spodziewała otrzymać.

Relacje z Harrym Potterem
Minerva McGonagall nic nie mogła poradzić na to, że w głębi duszy bawiły ją wybryki oraz ci, którzy łamali regulamin. Niemniej, często kwestionowała politykę Dumbledore'a, która w okresie, gdy Harry dorastał, pozwalała mu na podejmowanie ekstremalnego ryzyka czy naginania szkolnych reguł. Często to ona okazywała się troszczyć o Harry'ego bardziej niż dyrektor. Miała słabość do Harry'ego nie tylko dlatego, że jego rodzice byli jej najbardziej lubianymi uczniami, jakich kiedykolwiek miała, ale też dlatego, że podobnie jak ona doświadczył bardzo poważnej straty. Choć nigdy mu tego nie okazywała i nie faworyzowała go, gdy był jej uczniem, pełnię swojej wiary w Harry'ego zademonstrowała w trakcie Bitwy o Hogwart, kiedy to jednoznacznie wspierała go, choć nigdy nie cieszyła się pełnią zaufania jego i Dumbledore'a.

W następstwie osobistej rozmowy z Harrym, Minerva McGonagall podjęła kontrowersyjną decyzję o dodaniu portretu Severusa Snape'a do galerii starych dyrektorów i dyrektorek mieszczącej się w jej gabinecie na wieży.


MYŚLI J.K.ROWLING: 
Minerva była rzymską boginią wojowników i mądrości. William McGonagall jest uważany za najgorszego poetę w historii Wielkiej Brytanii. W tym nazwisku czaiło się coś czemu nie mogłam się oprzeć - myśl, że ta genialna kobieta może być daleką krewną bufoniastego McGonagalla.

Mała cząstka jego pracy pozwoli zasmakować w jego niezamierzonych akcentach komediowych. Poniższy tekst to część poematu upamiętniającego wiktoriańską katastrofę kolejową:

To smutne, że w ostatnią niedzielę 1879 roku
Nasza srebrzysta Tay straciła wiele uroku.
Zawalił się most, co jej ozdobą miał być,
I spadł z niego pociąg grzebiąc 90 żyć.
Płaczmy, bo tej pustki długo nie wypełni nic.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

19 komentarze:

  1. McGonagall....<3 :'-)

    OdpowiedzUsuń
  2. McGonagall jest fantastyczna i bardzo, bardzo się cieszę, że poznałam jej historię. Dziękuję Wam!!!

    alessandra

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam pytanie językowe. Jak okazuje się komuś komfort?

    Pozdrawiam

    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobre pytanie. Otóż w języku polskim komfortu nie da się okazać, a w angielskim już tak - tłumacząc tekst tak bardzo się przestawiłem na język angielski, że później nie dostrzegłem już tego błędu, nawet przy korekcie, którą robiłem zaraz po przekładzie. Niebawem zajmę się korektą wszystkich tłumaczeń i skoryguję wszelkie potyczki językowe i słowne. Dzięki za zwrócenie uwagi na ten błąd :-)

      Pozdrawiam, Daniel

      Usuń
    2. Tego typu kalek językowych jest w Waszych tłumaczeniach mnóstwo. To zniechęca do czytania Waszych tłumaczeń, choć odwalacie kwał dobrej roboty, w ogóle je tłumacząc - nie każdy zna język angielski na tyle swobodnie, żeby samemu czytać. Jednak jeśli już tłumaczycie, róbcie to dobrze. W tym przypadku "comfort" to w języku polskim po prostu pocieszenie.

      Usuń
    3. Możemy prosić o te "mnóstwo" kalek na maila? Bardzo by nam to pomogło w korekcie ;) kontakt@hpkolekcja.pl

      Usuń
  4. Hej, mam jedną wątpliwość co do tłumaczenia. Czy przypadkiem zamiast ministra nie powinnien być po prostu pastor? Minister brzmi dziwnie, skoro ojciec Minervy był wielebnym. No chyba, że był wielebnym pełniącym funkcje ministra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był on zarówno pastorem, jak i ministrem :)

      Usuń
    2. Nie był ministrem - skąd taka informacja? Był po prostu pastorem.

      Usuń
  5. "dystynktywny" to po prostu charakterystyczny. "Manse" z kolei to nie żaden dom ministra tylko plebania na nasze, bo "minister" jest odpowiednikiem pastora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy pojawi się coś o Mistrzu Eliksirów?
    Byłoby super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko J.K. Rowling coś napisze, chętnie to przetłumaczymy i udostępnimy. :)

      Usuń
  7. Przykre, że pomimo zwracania Wam uwagi przez wiele osób, wciąż błędy w tłumaczeniu pozostały. Niestety, czasem słownik czy translator nie wystarczą, trzeba znać trochę język i realia danego obszaru językowego. I szkoda, że zamiast uczyć się na swoich błędach, upieracie się przy nich. To obniża Waszą wiarygodność. Przydałoby się też popracować nad językiem polskim, zwłaszcza interpunkcją. Humaniście nie powinno to chyba sprawić kłopotu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo kompleksowa opinia, za którą dziękujemy. Zgadzamy się, że w tłumaczeniu występują błędy - przyznaję, nie poprawiałem tych tłumaczeń po tym jak zostały opublikowane. Nie zgadzam się jednak względem "upierania się" przy błędach. Upieram się, natomiast, przy braku czasu. Co do tego ma wiarygodność? Nie wiem. Niemniej, nie rozumiem po co czytać coś, co jest nie tylko pełne błędów, ale i słabe językowo? Szkoda czasu. ;)

      Usuń
  8. Jestem ogromnie wdzięczna! Wspaniały artykuł :-) Gdyby nie Wy nie miałabym możliwości przeczytania go. Pozdrawiam Paulina :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie rozumiem sformułowania: "okazała się być Kapeluszakiem". Mogę prosić o wyjaśnienie? :) pierwszy raz spotykam się z takim określeniem

    OdpowiedzUsuń
  10. Komentarz Rowling dotyczący imienia i nazwiska McGonnagal cudowny! xD

    OdpowiedzUsuń