Maggie Smith


W 2007 r. świat wstrzymał oddech na wieść o tym, że jedna z najwybitniejszych i największych aktorek teatralnych i filmowych zmaga się z nowotworem piersi. Fani na całym świecie modlili się o jej powrót do zdrowia, wspierali wysyłając kartki z życzeniami powrotu do zdrowia. Na szczęście po operacji i chemioterapii Maggie Smith wróciła do zdrowia i cieszy się pełnią życia. W dzisiejszych czasach nadużywa się określeń „wybitny”, „niezwykły”, „fenomenalny”, jednakże pisząc o takiej aktorce jak Dame Maggie Smith (aktorka otrzymała Order Imperium Brytyjskiego uprawniający ją do używania tytułu „Dame”), nie można pominąć żadnego z tych określeń. Znana szczególnie z kostiumowych ról aktorka, przyszła na świat 28 grudnia 1934 r. w Ilford w Anglii.

Jej fantastyczne kreacje aktorskie zostały wielokrotnie nagradzane – wielokrotnie nominowana do Oscara, ostatecznie Nagrodę Akademii Filmowej zdobyła dwukrotnie – za film „Pełnia życia panny Brodie” w 1969 r. oraz w 1978 r. za „Suitę kalifornijską”. Nie sposób nie kojarzyć Maggie Smith z takich filmów jak „Tajemniczy ogród” czy „Zakonnica w przebraniu” – mówię tu oczywiście ze swojej subiektywnej perspektywy, ponieważ dorobek artystyczny Dame Smith jest doprawdy imponujący – z pewnością każdy znajdzie w nim film dla siebie. Aktorka już od ponad 55 lat (!) występuje w produkcjach filmowych i teatralnych.

***

Będąc szczerym – Maggie Smith w roli zasadniczej, acz sprawiedliwej Minervy McGonagall od samego początku bardzo przypadła mi do gustu jako wzór idealnej nauczycielki. Wielki szacunek należy się J.K.Rowling za stworzenie tej postaci, nie mniejszy – dla Maggie Smith za idealne wczucie się w rolę. Z niepokojem śledziłem informacje na temat stanu zdrowia aktorki – niezwykle trudno jest mi wyobrazić sobie świat pozbawiony tej wielkiej aktorki. Otrzymanie od niej autografu uważam za wielki zaszczyt – nie potrafię „zmierzyć” swojego szacunku dla pani Smith, ponieważ trudno mi wyobrazić sobie kogoś, kto nagrywa filmy już ponad pół wieku i nie tylko nie cierpi na wypalenie zawodowe, ale jest nadal świetnym aktorem. Przyznaję, że list, który wysłałem do Maggie Smith 8 lipca 2010 r. był chyba jednym z najbardziej formalnych, jakie napisałem – zrobiłem wszystko, by okazać wspaniałej aktorce maksymalny poziom szacunku – tytuł szlachecki, wiek i dorobek artystyczny Maggie Smith naprawdę mnie onieśmielały.

3 września 2010 r. otrzymałem odpowiedź – zdjęcie podpisane przez Maggie. Jeśli chodzi o ciekawostki – niektórzy mogą mnie uznać za prawdziwego czubka, ale kiedy Maggie Smith pojawiła się 7 lipca 2011 r. na Światowej Premierze HP7.2 byłem chyba jedyną osobą w tłumie, która zamiast „Maggie! Maggie!” wołała „Dame Smith! Dame Smith!”. Szacunek i respekt przewyższył wszystko inne.

Mój drugi autograf Maggie Smith zdobyłem drogą kupna na aukcji internetowej, od 8 listopada 2011 dumnie prezentuje się na mojej półce.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz