KSIĘGA CZARÓW: ROZDZIAŁ 2.


ZAKLĘCIE PODPALAJĄCE - INCENDIO

Od rozpalania ogniska domowego do podgrzewania gwiazdkowego karpia, zaklęcie podpalające zawsze się do czegoś przyda w domu każdego czarodzieja.

Historia zaklęcia:
Każdy uczeń otrzymuje przestrogę, że nieroztropne korzystanie z zaklęcia podpalającego – jakkolwiek jest ono spektakularne – może mieć poważne konsekwencje. Spójrzmy na pechowe wystawienie klasycznej sztuki magii Malecrita, zatytułowanej „Transmutowałem własne stopy”. W historii nie zapisały się imiona aktorów, ale może to i nawet dobrze, gdyż już w połowie pierwszego aktu widzowie zaczęli rzucać dyniami. Nie strącony z pantałyku aktor grający Crapauda rozpoczął słynną scenę transmutacji stóp. Na tym etapie, siedzący pod sceną czarodziej – odpowiedzialny za efekty specjalne był najwyraźniej tak samo znudzony jak widzowie i w ramach rozrywki postanowił zastąpić tradycyjny wybuch żółtego dymu olbrzymią eksplozją ognia. Widzowie ewidentnie byli pod wrażeniem, a ich wiwaty stały się jeszcze donośniejsze, gdy zapaliła się kurtyna. Czarodziej odpowiedzialny za efekty, bezskutecznie próbował ugasić płomienie, jednocześnie unikając uroków rzucanych przez reżysera. Gdy reszta obsady umknęła ze sceny w panice, aktor grający Crapauda uznał, że wreszcie otrzymał swoje pięć minut. Korzystając z zaklęcia zamrażającego płomienie zaczął wygłaszać końcową przemowę chroniony przed ogniem trawiącym całą scenę. Niestety, jego bez wątpienia wspaniała przemowa nie została wysłuchana, gdyż wszyscy widzowie uciekli z teatru… Tymczasem czarodziej odpowiedzialny za efekty specjalne usilnie próbował sobie przypomnieć inkantację zaklęcia zamrażającego płomienie. Uczniowie lubiący popisówki muszą pamiętać: podczas zaklęcia podpalającego obowiązują przepisy BHP.

ZAKLĘCIE PRZYWOŁUJĄCE PTAKI - AVIS
Zaklęcie przywołujące ptaki sprowadza niewielkie stado ptaków z czubka różdżki. Należy pamiętać, że przywołane stworzenia to nie są prawdziwe zwierzęta. Im większa biegłość w rzucaniu zaklęć, które je przywołają, tym bardziej realnie będą wyglądać, ale rozczarujesz się, jeśli spróbujesz zatrzymać je jako zwierzęta. To tylko stworzone przez ciebie widma.

Notatka od Mirandy:
Oczywiście stworzenie jakiegokolwiek stworzenia z niczego jest niezwykle trudne. Tę księgę zaklęć interesuje głównie praktyka, a nie teoria, ale twój nauczyciel wyjaśni ci Zasadę Sztucznie Stworzonej Quasi-dominacji, która pomoże ci w zrozumieniu kilku spośród wielu rzeczy, które mogą pójść źle podczas przywoływania zwierząt z niczego. Odcięte głowy, pniaki, przerażające żabociki – wszystkie zostały stworzone, ku przerażeniu ich stwórców (oraz strachowi tych, którzy znaleźli je pod swoimi poduszkami). Jednakże, z niezrozumiałych jeszcze powodów (badania trwają nadal w Departamencie Tajemnic w Ministerstwie Magii) dwa rodzaje stworzeń są łatwiejsze do stworzenia z niczego niż inne: są to ptaki i węże.

Zaklęcie Oppugno – to zaklęcie sprawi, że przywołane przez ciebie ptaki zaatakują wszystko na co wskażesz różdżką.

ZAKLĘCIE UJAWNIAJĄCE – APERACJUM
Zaklęcie ujawniające odkryje atrament sympatyczny i wiadomości ukryte magicznymi sposobami. To zaklęcie potrafi rozproszyć podstawowe zaklęcie ukrycia, więc miej się na baczności.

Historia zaklęcia:
Wielu badaczy używa atramentu sympatycznego, aby ukryć wyniki swoich badań przed rywalami, więc zaklęcie ujawniające jest niezbędnie potrzebne każdemu poważnemu uczonemu. Słynna numerolożka, Bridget Wenlock, była tak wyczulona na punkcie swoich odkryć, że wszystko zapisywała atramentem sympatycznym, na wszelki wypadek dorzucając pisanie do góry nogami, od prawej do lewej, a do tego jak kura pazurem. Wenlock słynęła z roztargnienia oraz paranoi i bardzo często robiła notatki atramentem sympatycznym na skrawkach papieru, po czym natychmiast je gubiła. Po wielokroć widziano ją, jak cofała się po własnych śladach na ulicach rodzinnego miasta Tinworth usiłując użyć zaklęcia ujawniającego na każdym napotkanym skrawku papieru, w poszukiwaniu swoich zaginionych obliczeń numerologicznych. Pewnego dnia, przy śniadaniu, Wenlock zapisała przełomowe twierdzenie na temat magicznych właściwości numeru siedem na odwrocie koperty, oczywiście korzystając z atramentu sympatycznego. Następnie wysłała kuzynce list, używając, jak ją później olśniło, tej samej koperty, na której spisała twierdzenie. Zdając sobie sprawę z ogromu popełnionego błędu, Wenlock wsiadła na miotłę i dogoniła lecącą z listem sowę. Wdała się z nią w zaciekłą bójkę, usiłując odzyskać kopertę. (Sowy pocztowe to nie jakaś tam poczta – podchodzą do swoich obowiązków poważnie i nie oddadzą przesyłki nikomu poza adresatem). Po otrzymaniu kilku kuksańców i uszczypnięć, Wenlock postanowiła podążyć za sową do domu swojej kuzynki w John O’Groats. Po odebraniu koperty zdezorientowanej kuzynce, jej zaklęcie ujawniające odkryło jedynie przepis na ciasto, który zapisała rankiem tego samego dnia. Później odkryła, że prawdziwe obliczenia, nagryzmolone na paczce cukru, znajdowały się na jej własnym stole kuchennym.

ZAKLĘCIE ŻARŁOCZNOŚCI I ZMNIEJSZAJĄCE – ENGORGIO, REDUCIO

Te proste, ale zdumiewająco niebezpieczne zaklęcia umożliwiają powiększanie lub zmniejszanie niektórych rzeczy.

PRZYKRA HISTORIA ROZTARGNIONEGO DOUGLASA

List przybył z Hogwartu i Douglas był wniebowzięty,
ale humor psuł mu, niestety, wielki pryszcz nie wyciśnięty.
Pakował torby i walizki, lecz jego uwagę odwróciła mucha,
która w te i nazad niesfornie latała koło jego ucha.
Lekcji nie mógł się doczekać, ale było dla niego niepojęte,
dlaczego, no dlaczego, kolano nie mogło zostać zaklęte.
Macki uznał za zabawne w pewien dziwny sposób
i nie mógł zrozumieć, czemu denerwowały aż tak wiele osób.
Gdziekolwiek się udał, wszędzie sprawiał kłopoty,
więc jednym ruchem pióra listy do rodziców poszły w obroty.
Ojciec napisał stanowczo: „Douglas, słuchaj mnie z uwagą,
jak tak dalej…”, lecz on w ogóle nie potraktował go z powagą.
Marnowanie czasu było jego ulubionym zajęciem,
w przeciwieństwie do nauki, która nie cieszyła się wzięciem.
Nie zwrócił uwagi jak bardzo był z lekcjami w plecy,
do czasu, aż poproszono go o rzucenie uroku, od tak, dla hecy.
Douglas narobił multum kłopotów w całym gmachu,
nie wspominając o drugim nosie i brzydkim zapachu.
I dla wszystkich była to sprawa tajemnicza i niesłychana,
jak Douglas znalazł się w róży z filiżanką miast kolana.
Czego nie chciał robić ten psotnik, powiedzcie, moi drodzy,
gdy zaczniecie to robić, nauczyciele przestaną być srodzy.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz