Jim Broadbent


Raz grał Boga, innym razem wcielił się w postać Marii Antoniny. Określenie „wybitny”, tak często nadużywane w naszych czasach, tym razem zdaje się być jak najbardziej zasłużone. Syn wytwórcy mebli i rzeźbiarki, w 1972 roku ukończył prestiżową Londyńska Akademię Muzyki i Dramatu (LAMDA) i zaczął występować w teatrze. Jim Broadbent (ur. 24.05.1949 r.) debiutował w filmie polskiego reżysera. W 1978 roku wystąpił, bowiem, w dramacie „Krzyk” Jerzego Skolimowskiego. Zabawnym może się wydawać fakt, iż w 1997 roku wystąpił w „Pożyczalskich” – debiucie filmowym Toma Feltona. Dziś aktor znany jest nie tylko z roli w „Harrym Potterze”, ale i z choćby „Dziennika Bridget Jones” i jego kontynuacji oraz „Żelaznej Damy”, gdzie zagrał u boku Meryl Streep.


***


Początkowo bardzo trudno było mi sobie wyobrazić Jima Broadbenta w roli otyłego i zniewieściałego Horacego Slughorna. Aktor w żaden sposób nie odpowiadał książkowemu wizerunkowi profesora od Eliksirów. Nawet nie miał odpowiedniego zarostu. Wiele można mu było zarzucić. Przed zobaczeniem „HP i Księcia Półkrwi”. A potem? Potem pozostaje już świadomość, że Jim Broadbent grą aktorską zrehabilitował wszystkie różnice w aparycji. Genialny aktor, idealny do roli, w której został obsadzony. Co za tym idzie? Chęć zdobycia jego autografu. Tak więc 16 grudnia 2011 roku wysłałem list z prośbą o podpisanie dwóch załączonych przeze mnie zdjęć, a 23 kwietnia 2012, moje kolejne marzenie, na tej ścieżce kolekcjonerstwa, spełniło się. Aż wypada wznieść miodowy toast za Jima Broadbenta, utalentowanego aktora, który wspaniale oddał na ekranie osobowość Horacego Slughorna!

Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz