Japońskie

JAPOŃSKIE

"Harii Pottaa to Kenja no Ishi"

Nie dane mi było rozwodzić się długo nad Krajem Kwitnącej Wiśni. Byłem dopiero na początku mojej kolekcjonerskiej drogi, zestresowany i nieco przygięty ciężarem brzemienia, które sam, z własnej woli, wziąłem na siebie. Łatwo jest sobie wyobrazić światową kolekcję, naprawdę pięknie wygląda to w głowie, ale kiedy przychodzi do realizacji i zdajesz sobie sprawę, że jesteś tylko ziarenkiem piasku wobec ogromu tego świata, wcale nie jest łatwo. Wówczas najlepiej zacząć od tego co jest najbliżej – Europa. I tak też postanowiłem uczynić. Mój pierwotny plan zakładał na początek zebranie wydań europejskich. Jak to zwykle bywa, pierwotne założenia idą w diabły, kiedy nadarza się kusząca okazja. Tak też było z japońskim „Harrym”, który zjawił się na Allegro ni stąd ni zowąd. Byłem wtedy licealistą bez dochodów, dopiero co zamówiłem wydanie niemieckie, więc nie było łatwo wybrnąć z tej sytuacji. Uśmiech ciśnie mi się na usta za każdym razem, kiedy pomyślę, jak wiele z książek, które mam udało mi się zdobyć przez nieplanowany przypadek… Co roku układałem sobie plany, szacowałem i liczyłem, a kiedy przychodziło co do czego – plany się rozsypywały i przekształcały na bieżąco. Mogę powiedzieć, że kułem żelazo, póki było ono gorące i japońska translacja „Harry’ego Pottera” jest tego bezsprzecznym dowodem.

Jeśli miałbym w kilku słowach opisać to wydanie, użyłbym z pewnością takich słów jak: „zdumiewające”, „niezwykle osobliwe”, „oryginalne” i „piękne”. Co do ostatniego – mam świadomość, że niewiele osób podzieli moją opinię, ale nie dbam o to. Edycja japońska jest perfekcyjna – klimatyczna obwoluta, piękne białe okładki i niezwykle delikatny, śliski papier. Ilustracje wewnątrz dopełniają efektu. Ta książka nawet pachnie Japonią i orientalizmem.


Obejrzyj też: 

Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

2 komentarze:

  1. Niedawno dostałam całą japońską kolekcję- coś pięknego... Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, japońskie wydania są śliczne :) Gratuluję!

      Usuń