JAPONIA kontra NIGERIA


10 czerwca 2014
JAPONIA kontra NIGERIA

Dla „Proroka Codziennego”, specjalny korespondent quidditcha z pustyni w Patagonii, Ginny Potter.

Japonia 270 – Nigeria 100

Pełne niespodzianek Mistrzostwa Świata tego popołudnia przyniosły jeszcze jedną, gdy drugi z turniejowych faworytów odpadł z rozgrywek, ulegając potędze japońskiej strony, której występ był niemal nieskazitelnie doskonały.

Ten mecz powinien zostać zapamiętany jako Bitwa Pałkarzy, ponieważ te dwie wybitne w grę w quidditcha nacje postawiły na prawdziwie mistrzowskiej klasy grę z tłuczkiem. Precyzja i kreatywność uderzeń wykonywanych z jednej strony przez Okoye czy Ojukwu, a Shingo i Hongo z drugiej, okraszały akcję ukazując, że Pałkarze – tak często przedstawiani w karykaturach jako bandyci z kijami – również mogą być artystami.

Punktem zwrotnym gry było bez wątpienia zdumiewająco mocne uderzenie Hongo, który rozbił nim ogon miotły nigeryjskiego Szukającego, Equiano. Gdy Equiano tracił kontrolę nad miotłą, Noriko Sato wzbił się z centrum akcji, by w kłębowisku nigeryjskich zawodników starających się uratować kolegę z drużyny, chwycić Znicza. Japonia przeszła do półfinału, w którym zmierzy się z Bułgarią.

Nigeryjczycy dosiadali kontrowersyjnego Pioruna VII, konkurenta mioteł z serii Błyskawica, który, jak sądzi wielu ekspertów, przedkłada szybkość nad bezpieczeństwo. Profesjonalne miotły powinny być odporne na wszelkie uderzenia tłuczkiem, wobec czego dochodzenie jest już w toku. Plotki, jakoby grupa nigeryjskich magów oczekiwała aktualnie pod siedzibą Pioruna w Anglii, nie zostały potwierdzone.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz