Hebrajskie


HEBRAJSKIE

הארי פוטר ואבן החכמים

Uprzedzenia, uprzedzenia, uprzedzenia… Ile fałszywych osądów i stereotypów narodziło się wokół Izraela? Wystarczająco wiele, by człowiek bał się tam pojechać z obawy o własne życie. Bo może ktoś zechce zabić obcokrajowca. Czyli w teorii 20% ludności izraelskiej jest zagrożona, albowiem nie jest to społeczeństwo jednorodne ani pod względem etnicznym, ani religijnym, ani też kulturowym. Izrael to miejsce tolerancyjne, szanujące różnorodność poglądową. Tu trzy wielkie religie i ich odłamy nie tylko funkcjonują obok siebie, ale i współegzystują w zrozumieniu, że każda z nich wywodzi się z nieba. A konflikty z Arabami? Były i są. I pewnie będą. Takie życie. Szkoda tylko, że wpływa to na postrzeganie Izraela i społeczności, głównie żydowskiej. Z czym kojarzy się Izrael? Poza religią… trudno stwierdzić. Pewne jest natomiast, że nie kojarzy się z wysokim rozwojem i ewolucją, ani nowoczesnością. A szkoda, bo choćby Tel Awiw słynie ze wspaniałych teatrów, muzeów czy restauracji. I można tu też przyjść i pobawić się tak jak w Europie. Izrael nie piętnuje, tylko jednoczy i nie ulega fałszywym uprzedzeniom. I nawet książki ze strychu (po przełożeniu na język polski nazwa wydawnictwa publikującego tam „Harry’ego Pottera” brzmi: „Książki na strychu”) są piękne i niepowtarzalne, tak jak to wydanie „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego” po hebrajsku. Niby takie zwykłe, z amerykańską okładką, a jednak magiczne i niosące to samo przesłanie, co w ponad 200 innych krajach, w których dostępne są te książki: „Niczym są różnice w zwyczajach i języku, jeśli mamy takie same cele i otwieramy przed sobą serca.”
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz