Francuskie


FRANCUSKIE

”Harry Potter à l'école des sorciers”
”Harry Potter et la Chambre des secrets”
”Harry Potter et le Prisonnier d'Azkaban”
"Harry Potter et la Coupe de Feu"
”Harry Potter et le Prince de sang-mêlé”

Z jednej strony przekąska z żabich udek, ślimaki i mnóstwo owoców morza. Z drugiej – to stereotypowe wyobrażenie Francuzów jako wyniosłych i dumnych. A przynajmniej mężczyzn – z charakterystycznym francuskim wąsikiem. Czyż śmiem się naśmiewać? Ależ skąd! Jestem koneserem francuskich smaków, smakoszem delikatnych owoców morza i posiadam bardzo miłe wspomnienia z poznania francuskiej ekipy na Światowej Premierze „HP7.2”w Londynie. I zamiast skupić się teraz na ich wydawnictwie, rozpływam się w myślach nad minionym czasem i zatracam we wspomnieniach. Z zadumy wyrywa mnie czarnoskóry Harry na okładce francuskiej edycji „Księcia Półkrwi”. Ot, smaczek. I boli w zasadzie cena tychże wydań – stąd w mojej kolekcji książki w miękkich oprawach. I rzecz jasna stereotypy umierają – te wszystkie uczucia, romanse w powietrzu, malarze i artyści – kunszt powinien wylewać się z francuskojęzycznych „Potterów”, a wylewa się… łatwość, prostota i lekka niedbałość… Acz nawet tutaj wyczuwalna jest francuska nuta, tyle, że nie artyzmu, a delikatnego komizmu i dziecinności. Bez cienia wątpliwości walorem jest własna szata graficzna, ale cóż z tego, skoro ciemnoskóry Harry na okładce szóstej powieści, zawsze przykuwa uwagę ponad wszystkie inne detale.

 
 
 


Obejrzyj też: 
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz