Błyskawica


W późnym wieku XX firma Miotły Sportowe Nimbusa dominowała nad konkurencją. Modele Nimbusa Dwa Tysiące i Nimbusa Dwa Tysiące Jeden wyprzedzały wszystkie inne pierwszorzędne miotły stosunkiem 3 do 1.

Producenci Nimbusa nie bardzo zdawali sobie sprawę, że opracowywana jest nowa miotła wyścigowa, która w ciągu dwunastu miesięcy pobije ich numer jeden. To była Błyskawica, super tajny projekt rozwijany przez Randolpha Spudmore’a (syna Able’a Spudmore’a z Ellerby i Spudmore, który wyprodukował Świetlistą Smugę w 1940 roku i Migdrąg w 1952 – obie, choć użyteczne, nigdy nie cieszyły się wielką popularnością).

Wykwalifikowany i nowatorski projektant mioteł, Randolph, jako pierwszy użył produkty żelazne wykonane przez gobliny (włączając w to podnóżki, stojak i obręcze trzymające witki), których sekret nie do końca jest zrozumiały, lecz wydaje się dawać Błyskawicy dodatkową stabilność i moc przy niekorzystnych warunkach pogodowych oraz specjalne antypoślizgowe uchwyty na stopy, które są szczególnie korzystne dla grających w quidditcha. Rączka miotły wykonana jest z polerowanego hebanu, a witki z brzozy lub leszczyny zgodnie z osobistymi preferencjami (brzoza jest uważana za dającą więcej „siły” przy wysokich wzlotach, podczas gdy leszczyna preferowana jest przez tych, którzy wolą dynamiczne kierowanie).

Błyskawica jest kosztowną miotłą, a Harry Potter był jednym z pierwszych jej posiadaczy. To oznacza, że są produkowane w stosunkowo małych ilościach, głównie z powodu mających patent na żelazne wyroby goblińskich robotników, którzy skłonni są do protestowania i strajkowania z najmniejszych powodów.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. A to ciekawe, w książce nie było nic o podnóżkach... Taka miotła musiała nieźle wyglądać, z całym tym dodatkowym wyposażeniem ;)
    Szkoda, że Harry nie ma szczęścia do mioteł, no ale Błyskawica najwyraźniej była stratą konieczną - jakoś sobie nie wyobrażam, żeby zabrał ją na poszukiwania horkruksów. Ale mógł ją zostawić u Weasleyów albo w Gringottcie, i by miał na potem :) Niby to tylko rzecz, ale ona i dwukierunkowe lusterko były jedynymi pamiątkami po Syriuszu - i oba przedmioty zostały zniszczone. Oczywiście jest też dom przy Grimmauld Place, ale to jakoś nie to samo...
    Justyna

    OdpowiedzUsuń