BUŁGARIA kontra NORWEGIA


6 czerwca 2014
BUŁGARIA kontra NORWEGIA

Dla „Proroka Codziennego”, specjalny korespondent quidditcha z pustyni w Patagonii, Ginny Potter.

Bułgaria 170 – Norwegia 20

W jednym z największych rozczarowań turnieju, bułgarska strona, która zdaniem wielu miała szczęście, że zakwalifikowała się do ćwierćfinału, wykluczyła z dalszej gry wspólnego faworyta. Norwegowie wracają do domu zadając sobie pytanie jak to wszystko mogło pójść tak źle i szybko.

Bułgaria, która w pierwszym meczu miała z górki, po tym jak ilość zawodników po stronie Nowej Zelandii została zredukowana do sześciu, gdy jeden z graczy zszedł z boiska, od pierwszego gwizdka prezentowała dobrą grę. Nikola Vassileva zaliczyła dwa pierwsze trafienia na rzecz Bułgarii, ale Norweg, Lars Lundekvam, szybko doprowadził do wyrównania.

Koniec nastąpił niemal niespodziewanie. Nagłe obniżenie lotu wyglądało, jakby Krum uchylał się przed tłuczkiem, a norweska Szukająca, Sigrid Kristoffersen nie tylko nie zwróciła na to uwagi, ale też patrzyła w zupełnie przeciwnym kierunku, kiedy Krum unosił prawą rękę by pokazać, że w czterdziestej drugiej minucie zapewnił Bułgarii zwycięstwo. Niewielu mogłoby nie współczuć Kristoffersen, która wleciała głową prosto w ziemię i dopiero Obrońca, Karl Wang, pomógł jej się podźwignąć na nogi. Krum, który był opisywany przez wielu dziennikarzy jako za stary i zbyt powolny, by rywalizować w turnieju (ma 38 lat), w geście triumfu został z boiska zniesiony przez kibiców.

Brak komentarza ze strony norweskiego trenera, Oddvara Spilluma, który szlochając, nie zdołał wydać takowego przed dziennikarzami. Nie może być żadnych wątpliwości, co do tego, że to bardzo pechowy turniej dla zazwyczaj wybitnych Norwegów. Choć może się to wydawać irracjonalne, wielu wini za porażkę Selmę, norweskiego potwora jeziornego, którego zespół przywiózł na mistrzostwa jako maskotkę, a który doprowadził do krwawej rzezi na ceremonii otwarcia. Obecnie Selma przebywa w nieznanym miejscu.
Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz