Bretońskie


BRETOŃSKIE

”Harry Potter ha Maen ar Furien”

Kilka słów to zdecydowanie za mało, by zdołać oddać choćby cząstkę kultury celtyckiej, za którą kryje się publikacja bretońskiego „Harry’ego Pottera”. Do tej pory Bretania kojarzyła mi się jedynie z Francją, z tamtejszą tradycją i wszelkimi archetypami i stereotypami związanymi z francuskim narodem. Tymczasem udało mi się odkryć w jak wielkim żyłem błędzie. Bo Bretania to region Francji, ale tak naprawdę w niewielkim stopniu jej część. To kraina żyjąca własnym życiem i mająca własne tradycje i kulturę. A te zaś wywodzą się od Celtów. I sam język bretoński nazywany jest potocznie „celtyckim”. To wszystko sprawia, że bretońska translacja wydana przez wydawnictwo An Amzer jest jedną z najbardziej szczególnych edycji językowych, w których opublikowano „Harry’ego Pottera”. I mógłbym doprawdy godzinami rozwodzić się nad perłą, którą jest „Harry Potter ha Maen ar Furien”, lecz na próżno jest, bym skracał i powtarzał wszystko to, co już napisałem na temat tego wydania. Dlatego też serdecznie zachęcam do zapoznania się z dwoma wpisami odnoszącymi się do celtyckiego „Harry’ego Pottera”.

Udostępnij na Google Plus

About Strefa Czytacza

    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz